Styl życia

Spór o kaszubskie duchy. "Stawianie pomników demonom jest formą bałwochwalstwa"

Styl życia

W gminie Linia na Kaszubach mieszkańcy żądają usunięcia rzeźb przedstawiających duchy. Tłumaczą, że nie chcą figur, które ukazują demony. "Szatan was opętał. To już widać na pierwszy rzut oka!" - czytamy. Jakie jest stanowisko wójta?

Linia. Mieszkańcy nie chcą kaszubskich duchów

Kaszubskie duchy pojawiły się tutaj ponad 10 lat temu i na początku nikomu nie przeszkadzały. Jednak od kilku lat w sieci pojawiają się takie wpisy: "Szatan was opętał. To już widać na pierwszy rzut oka! Ustawcie sobie te paskudztwa w domu! To lęk przed Bogiem, własne grzechy każą wam uciekać do diabła!".

Dzień Dobry TVN

Z kolei do gminy zaczęły trafiać kolejne pisma, w których żądano usunięcia rzeźb. "Stawianie pomników demonom w centralnych miejscach wiosek jest formą bałwochwalstwa" - czytamy. Proboszcz, który wystosował pismo nie rozmawia z dziennikarzami. Wywiadów przed kamerą nie chcą również udzielać mieszkańcy.

Czy rzeźby zostaną usunięte?

Początkowo figur było 13. Ostały się tylko 4, bo reszta nie poradziła sobie z wilgocią. Władze planują jednak, że niedługo powrócą na swoje miejsce.

– Moim zadaniem nie jest usuwanie czegoś z przestrzeni publicznej, co zostało sfinansowane ze środków unijnych i gminnych. Uważam też, że gdybym dzisiaj zaczęła likwidować, np. rzeźby kaszubskich duchów, skąd wiem, że jutro, np. nie pojawi się zakład pogrzebowy "Hermes" i ktoś powie: "Mnie się nie podoba ta nazwa. Proszę zlikwidować"? - podkreśliła Bogusława Engelbrecht, wójt gminy Linia.

W sporze o kaszubskie duchy warto wziąć pod uwagę kolejną kwestię. – Wolałbym używać słowa figury, a nie pomniki. Bo pomnik to jest coś, co jest oddawane pewnego rodzaju czcią. Tutaj nikt nie czci Borowej Ciotki, nie ma ani zniczy, ani kwiatów – tłumaczył Tomasz Słomczyński, autor książki "Kaszëbë".

Więcej na temat kaszubskich duchów w materiale wideo.

Zobacz także:

Wszystkie odcinki Dzień Dobry TVN i Dzień Dobry Wakacje znajdziesz w serwisie Player.pl.

Autor: Dominika Czerniszewska

Reporter: Bartek Dajnowski

Pozostałe wiadomości