Czy 18-letni uczeń może sam usprawiedliwić nieobecność? Prawno jest jasne, co na to nauczyciele?

GettyImages-509849251
Takiej sytuacji w edukacji nie było od 20 lat!
Źródło: Dzień Dobry TVN
Usprawiedliwienia nieobecności w szkole to odwieczna bolączka uczniów. Czy po osiągnięciu pełnoletności, licealiści mogą sami brać za siebie odpowiedzialność i rozliczać się z "wagarów"? Jak się okazuje, nie jest to wcale jednoznaczna sytuacja.

Pełnoletni uczeń – czy może sam usprawiedliwiać nieobecność?

Znaczna część uczniów klas trzecich liceów już w przyszłym roku osiągnie pełnoletność. W świetle prawa staną się więc osobami dorosłymi, które mogą podejmować samodzielne decyzje bez ingerencji rodziców. Jak sytuacja kształtuje się w szkołach? Czy maturzysta, który ma już 18 lat może sam usprawiedliwić swoją nieobecność, czy wciąż musi to za niego robić opiekun?

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez oswiataiprawo.pl: "Na mocy art. 99 pkt 2 Prawa oświatowego, statut szkoły określa zasady usprawiedliwiania, w określonym terminie i formie, nieobecności na zajęciach edukacyjnych, w tym formy usprawiedliwiania nieobecności przez osoby pełnoletnie". Oznacza to, że dorosły uczeń może śmiało wypisać sobie usprawiedliwienie, a jego prawo określone w dokumencie szkolnym nie może zostać ograniczone.

Podważone usprawiedliwienie? To zależy

Czy nauczyciel zawsze ma obowiązek przyjąć usprawiedliwienie ucznia? Tu pojawia się ulubiona maksyma Polaków -"to zależy". Liczy się bowiem powód. Jeśli więc wychowawca uzna wytłumaczenie ucznia za błahe, może nie rozliczyć przychylnie jego nieobecności na zajęciach. W każdym przypadku warto jednak doczytać statut konkretniej placówki i zweryfikować obowiązki i prawa ucznia.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także: