Oszpecała córkę żrącą substancją? Kobieta usłyszała zarzut

Oszpecała własną córkę żrącą substancją? 43-latka trafiła do aresztu
Pracownice przedszkola znęcały się nad 4-latkiem? "Nagrania świadczą o przemocy"
Źródło wideo: Uwaga! TVN
Źródło zdj. gł.: iStockphoto/Getty Images
Miała aplikować na skórę córki substancję, która powodowała trwałe uszkodzenia skóry. Monika B. usłyszała zarzut, a sąd zdecydował o jej tymczasowym aresztowaniu. Kobiecie grozi nawet 20 lat więzienia. Reportaż programu Uwaga! TVN.

43-latka znęcała się nad dzieckiem?

43-letnia Monika B. spod Łukowa usłyszała zarzut fizycznego i psychicznego znęcania się nad 9-letnią córką. Kobieta miała aplikować dziecku toksyczną substancję w twarz i kark. Grozi jej do 20 lat więzienia.

O sprawie poinformowała Prokuratura Okręgowa w Lublinie, która prowadzi śledztwo dotyczące narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężki uszczerbek na zdrowiu.

Zarzuty dla matki to wynik prowadzonego od dłuższego czasu śledztwa. Jak podaje prokuratura, w tym czasie powołano biegłych z zakresu kilku dziedzin medycyny, przesłuchano wielu świadków i zgromadzono szeroką dokumentację medyczną.

- Doprowadzała do kontaktu skóry dziecka w obrębie twarzy i karku z bliżej nieustaloną płynną substancją toksyczną o cechach drażniących/żrących, powodując rozległe zmiany skórne w różnych fazach rozwoju – od rumienia i stanów zapalnych poprzez blizny aż do nieodwracalnych ubytków tkanek w wyniku martwicy niezakaźnej, w szczególności ubytek części dolno-brzeżnej prawej małżowiny usznej, co skutkuje ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu w postaci trwałego, istotnego zeszpecenia ciała, zaburzającego normalne społeczne funkcjonowanie małoletniej - podała prokuratura.

Kobiecie grozi do 20 lat więzienia. Dziecko znajduje się pod opieką rodziny.

Oszpecała córkę żrącą substancją

Kobieta od lat chodziła z dzieckiem do różnych lekarzy.

- Uszkodzenia skóry dziecka przedstawiała też organom ochrony prawnej, w szczególności sądowi opiekuńczemu powołanemu do kontroli sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej, jako zmiany chorobowe, co stanowi dodatkowo szczególne okrucieństwo czynności wykonawczych - przekazała prokuratura.

Prokurator zwrócił się do wielu specjalistów w celu zasięgnięcia opinii o ewentualnej przyczynie dolegliwości dziewczynki. Ich odpowiedź była jednoznaczna.

Matka 9-latki złożyła wyjaśnienia, ale nie przyznała się do zarzucanego czynu.

Więcej na stronie tvn24.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Źródło: Uwaga! TVN
Autorka/Autor: Agnieszka Mrozińska