Viki Gabor wzięła ślub zgodnie z romską tradycją. Już mieszka z ukochanym? "Wesele musi być pięciodniowe"

Viki Gabor wzięła ślub zgodnie z romską tradycją.  Już mieszka z ukochanym?
Jak wyglądają romskie wesela?
Źródło: Dzień Dobry TVN
Wieść o ślubie Viki Gabor i Giovaniego Trojanka rozgrzała media do czerwoności. Zakochani przyjęli błogosławieństwo zgodnie z romską tradycją i niepisanym prawem romanipen. O kulisach uroczystości oraz o kulturze Romów opowiedział w Dzień Dobry TVN Bogdan Trojanek, dziadek Giovaniego.

Ślub Viki Gabor a romska tradycja

Media obiegły nagrania ze ślubu 18-letniej wokalistki Viki Gabor. Uroczystość miała charakter symboliczny i nawiązywała do kultywowanej od setek lat romskiej tradycji. W świetle prawa polskiego zakochani nie są jeszcze małżeństwem, gdyż nie wzięli ślubu cywilnego. Jak zapowiedział Bogdan Trojanek, dziadek Giovaniego Trojanka, huczne wesele jeszcze przed nimi.

- To było błogosławieństwo. To było takie cygańskie błogosławieństwo. Od tego się u nas zaczyna. Na pewno zaskoczymy jeszcze wszystkich. To jeszcze nie jest koniec, to dopiero początek. Rodzina Viki i ja musimy według tradycji to zrobić. To wesele musi być takie pięciodniowe. Emocje opadną i zaskoczymy wszystkich jeszcze - podkreślił gość Dzień Dobry TVN.

Do sieci trafiło wideo, na którym widać, jak Bogdan Trojanek udziela zakochanym błogosławieństwa.

- Ten mój palec nie był na zasadzie złości, tylko bardziej, że macie żyć według prawa boskiego, romskiego. Niech żadna osoba na świecie nie wtrąci się w wasze błogosławieństwo. To jest wszystko, co przykazano. Przekazałem wnukom to, co przekazali moi pradziadowie. Nasze prawo romanipen o tym mówi właśnie, o tych błogosławieństwach dla młodych ludzi - powiedział Trojanek. - To jest fenomen, że artystka XXI wieku, tak znana i lubiana przez nas wszystkich, przestrzega to prawo romanipen. To było piękne dla mnie, że tak się wydarzyło - dodał zachwycony.

Negatywne komentarze po ślubie Viki Gabor

Nagrania z romskiej uroczystości wywołały duże kontrowersje w sieci. Bogdan Trojanek w naszym programie odniósł się do krytyki.

- Często zarzuca się nam, że Romowie nie są wyedukowani. Ja bym to skwitował tak, że dzisiejsza młodzież też nie jest wyedukowana. Bo piszą takie rzeczy, takie paszkwile, raniąc tych młodych ludzi, którzy się pobrali z miłości. Piszą takie rzeczy o Romach. Zapraszam do edukacji o kulturze, zwyczajach, o tradycji romanipen. My mieszkamy w Polsce 700 lat i mu tu zawsze mieliśmy tę tradycję. Czy my tym przeszkadzamy komuś, że mamy takie zwyczaje? Przecież to nie jest krzywdzące. Tu jest miłość, tu jest Bóg, tu jest szacunek do rodziców, do starszych ludzi. To jest piękne przecież - mówił Trojanek.

Dziadek Giovaniego uchylił rąbka tajemnicy na temat tego, co się wydarzyło w życiu Viki i Giovanigo o otrzymaniu błogosławieństwa.

- Zamieszkali razem. Nie będę zdradzał do końca wszystkiego, bo też ta magia cygańska musi być zachowana. Mnie się bardzo spodobało, że mój wnuk Giovani nie pokochał artystkę Viki Gabor, tylko pokochał skromną, romską dziewczynę. W drugą stronę tak samo. Viki nie pokochała wnuka Bogdana Trojanka, który w świecie romskim jest osobą dość wpływową. Pokochała młodego chłopaka. To jest ta magia, to jest ta miłość, to jest to coś - podsumował Trojanek.

Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości