Gwiazdy

Varius Manx wydał oświadczenie w sprawie oskarżeń o molestowanie. "Może niektórych zainteresuje to, co mamy do powiedzenia"

Gwiazdy

Autor:
Patrycja
Sibilska
Reporter:
Sandra Hajduk
Co nowego w show-biznesie?

Muzycy zespołu Varius Manx postanowili publicznie odpowiedzieć na zarzuty, jakie wobec nich wysunęła siostra jednej z trzech współpracujących z zespołem na przestrzeni lat wokalistek - Moniki Kuszyńskiej. Wydali w tej sprawie oświadczenie. Dodatkowy komentarz padł także ze strony Katarzyny Stankiewicz, obecnej wokalistki grupy.

Varius Manx to legendarna grupa, której założycielem jest Robert Janson oraz Michał i Paweł Marciniak. W latach 90. cała Polska nuciła ich przeboje m.in. "Orła cień", "Zanim zrozumiesz" czy "Pocałuj noc". Varius Manx bił rekordy popularności kiedy pod koniec 1993 roku, do bandu dołączyła Anita Lipnicka, która odeszła dwa lata później, a jej miejsce zajęła młodziutka Katarzyna Stankiewicz - nagrywając i koncertując z grupą przez kolejne 5 lat.

W 2000 roku w skład zespołu weszła Monika Kuszyńska. Kiedy kariera formacji była w pełnym rozkwicie, utwór "Maj" podbijał listy przebojów, doszło do poważnego wypadku samochodowego z udziałem muzyków, w wyniku którego Monika Kuszyńska doznała przerwania rdzenia kręgowego. Kuszyńska bardzo długo dochodziła do siebie po wypadku. Od tego czasu sparaliżowana od pasała w dół artystka porusza się na wózku inwalidzkim. Samochód prowadził lider zespołu, Robert Janson, a w zdarzeniu uczestniczyli również inni członkowie zespołu.

Muzyka

Patrycja Markowska wraca do korzeni
Patrycja Markowska wraca do korzeniDzień Dobry TVN
wideo 2/8

Siostra Moniki Kuszyńskiej oskarża członków zespołu Varius Manx

W tym roku zespół Varius Manx obchodzi swój jubileusz. Na fali tego wydarzenia siostra byłej wokalistki Marta Kuszyńska zamieściła w sieci wpis, w którym wysuwa przeciwko muzykom oskarżenia.

- Jubileusz zespołu Varius Manx, dużo pięknych zdjęć i filmów. Jako nastolatka przez kilka lat towarzyszyłam mojej siostrze w trasach koncertowych zespołu Varius Manx. Nie potrafię zapomnieć jak okrutnie męska część zespołu (mam na myśli stały skład) traktowała moją siostrę, jak jeszcze była jego częścią oraz po wypadku samochodowym spowodowanym przez lidera zespołu, w konsekwencji którego moja siostra jeździ na wózku inwalidzkim - czytamy w poście zamieszczonym na Facebooku.

- Zamiast wspierać młodziutką, pełną ideałów dziewczynę, byli toksycznymi oprawcami. Znęcanie psychiczne, molestowanie było na porządku dziennym. Byłam tego świadkiem, jak również ofiarą. Kiedy jesteś nastolatką i poznajesz swoich muzycznych idoli, nawet do głowy ci nie przychodzi ocena ich zachowania. Teraz, kiedy jako kobieta świadoma pewnych mechanizmów widzę, jak zespół cudownie funkcjonuje w przestrzeni publicznej, nie potrafię nadal biernie się temu przyglądać. Za dużo widziałam i sama przeżyłam. Niech mój post będzie przestrogą, dla wszystkich, którzy widzą tylko piękne plakaty, zdjęcia z koncertów i blichtr – dodała.

Varius Manx odnosi się do zarzutów siostry Moniki Kuszyńskiej

Muzycy odpowiedzieli w stanowczy sposób, wydając oświadczenie w sprawie zamieszczonych w poście oskarżeń Marty Kuszyńskiej.

- Zostaliśmy dzisiaj oskarżeni przez p. Martę Kuszyńską o znęcanie się psychiczne nad nią i jej siostrą Moniką, wokalistką występującą z nami w Varius Manx przez pięć i pół roku. Zostaliśmy oskarżeni o molestowanie, cokolwiek to określenie znaczy. Zostaliśmy już w związku z tym przez wielu z Was osądzeni i skazani. Wyjaśnienia i tłumaczenia nic nie dadzą. Wiemy, jak to działa, wiemy, jaki jest społeczny odbiór tego typu oskarżeń, wiemy, że żyją swoim niezależnym życiem. (...) Toksyczni oprawcy. To o nas. Mocne słowa. Od razu można nas znienawidzić i potępić. Ale może jednak niektórych z was zainteresuje to co mamy do powiedzenia. Tych zapraszamy do zapoznania się z naszym stanowiskiem – czytamy we wstępie.

- Pani Marta Kuszyńska, wbrew temu, co twierdzi, nigdy nie towarzyszyła swojej siostrze Monice w trasach koncertowych zespołu Varius Manx. Spotkaliśmy ją przez cały ponad pięcioletni okres współpracy z Moniką zaledwie kilka razy. Były to spotkania więcej niż sporadyczne, tyle możemy o nich powiedzieć - wyjaśniają.

- Nie wiemy zatem na jakiej podstawie p. Marta opiera swoją wiedzę i twierdzenia o tym, co było w życiu zespołu na porządku dziennym. Twierdzi, po prawie 16 latach, że było to znęcanie psychiczne i molestowanie, a ona sama była i świadkiem i ofiarą. W jaki sposób, skoro jej po prostu z nami nie było? – zapytali. Dalej w treści oświadczenia czytamy:

- W naszej pracy jest wiele emocji, bywają napięcia i stresy, nie jest ona łatwa. (...) Każdy musi z siebie dawać naprawdę wiele i tego wymagamy od siebie nawzajem. Tak jak od każdego członka zespołu, tak i wokalistek - piszą w odpowiedzi.

- Nie wiemy, co miała na myśli p. Marta Kuszyńska, pisząc o molestowaniu, które rzekomo było w naszym zespole na porządku dziennym. Jesteśmy przekonani, że słowo molestowanie zostało użyte z premedytacją. Po to, aby każdy domyślał się tego, co mu się z tym słowem kojarzy. Być może molestowanie seksualne? Pani Marty to już nie obchodzi. Ona mówiła tylko o molestowaniu. (...) Pani Marta rzuciła tylko błotem. Bo pomyślała sobie, że może. Podobno ku przestrodze naiwnych młodych dziewczyn pełnych ideałów. Pani Marta Kuszyńska może pisać, co chce, bo internet wszystko chwyci. Nikt nie może nikogo bezpodstawnie oskarżać o tak odrażające czyny, jak p. Marta oskarżyła nas. Nie leży to w naszej naturze, ale będziemy musieli podjęć stosowne kroki prawne. Ku przestrodze tych, którzy uważają, że mogą być toksycznymi oskarżycielami – zapowiedzieli w oświadczeniu.

Kasia Stankiewicz zabiera głos w sprawie zarzutów

Sprawę skomentowała także Kasia Stankiewicz, wokalistka grupy, podkreślając, że sama nigdy nie zaznała, ani nie była świadkiem niestosownego zachowania muzyków, oraz że zupełnie nie potrafi sobie tego wyobrazić.

- Doszły mnie słuchy jakoby członkowie zespołu Varius Manx byli „oprawcami molestującymi i znęcającymi się psychicznie” nad niewiastami. W obliczu wiedzy, jaką niewątpliwie posiadam na temat tych chłopców, zwyczajnie trudno jest mi wyobrazić ich sobie jako molestatorów. Za nami w przeszłości zostały różne emocjonalne historie, ale nigdy nie zaznałam ani też nie widziałam znęcania się czy molestowania zarówno psychicznego jaki i fizycznego. Są to tłuste oskarżenia, głęboko niesprawiedliwe i krzywdzące nie tylko muzyków, ale także ich rodziny. Rysunek podkreślający absurd sytuacji - do wpisu dołączyła żartobliwy rysunek, przedstawiający muzyków jako starszych panów.

Zobacz także:

Autor:Patrycja Sibilska

Reporter: Sandra Hajduk

Źródło zdjęcia głównego: Dzien Dobry TVN

Pozostałe wiadomości