Gwiazdy

Ricky Martin oczyszczony z zarzutów o kazirodztwo. Mógł pójść do więzienia na 50 lat

Gwiazdy

Aktualizacja:
Autor:
Oskar
Netkowski/Patrycja Sibilska

Ricky Martin ma ostatnio wyjątkowo złą prasę. Niedawno został oskarżony o stosowanie przemocy domowej, a jego siostrzeniec ujawnił, jakoby w przeszłości łączyły ich stosunki seksualne. W czwartek odbyła się rozprawa sądowa, na której oddalono oskarżenia przeciwko piosenkarzowi.

Ricky Martin i kontrowersje

Ricky Martin dostał niedawno sądowy zakaz zbliżania się do osoby, która oskarżyła go o przemoc domową. Początkowo nazwisko ofiary nie zostało ujawnione. Sprawa podlega bowiem ustawie o zapobieganiu i interwencji w przypadku przemocy domowej. Z informacji zdobytych przez zagraniczne portale wynikało jednak, że pokrzywdzonym jest siostrzeniec gwiazdora. Martin miał przez 7 miesięcy utrzymywać z nim kontakty seksualne a następnie nachodzić i wielokrotnie do niego dzwonić. Swoje stanowisko w sprawie piosenkarz miał przedstawić podczas czwartkowej rozprawy.

Zagraniczne gwiazdy

Wschodzące gwiazdy Hollywood
Wschodzące gwiazdy Hollywood Dzień Dobry TVN
wideo 2/10

Jakby tego było mało, niespełna miesiąc temu managerka Rickiego Martina oskarżyła go o niewypłacanie jej prowizji. Rebecca Drucker pozwała wokalistę i twierdzi, że jest jej winien ponad 3 miliony dolarów. Wspomniała także o manipulacjach i oszustwach.

Ricky Martin i oskarżenia o kazirodztwo

21 lipca odbyła się planowana rozprawa w Portoryko na której Ricky Martin miał wyjaśnić, czy utrzymywał przez siedem miesięcy kontakty seksualne ze swoim siostrzeńcem, 21-letnim Dennisem Yadielem Sanchezem. Jednak tuż przed jej rozpoczęciem mężczyzna wycofał oskarżenia przeciwko swojemu wujowi. Zaraz po ogłoszeniu przez sędziego oddalenia sprawy, Ricky Martin umieścił na Instagramie oświadczenie, w którym jego obrońcy -Joaquin Monserrate Matienzo, Carmelo Dávil i Harry Mansaneta ponownie podkreślili, że gwiazdor od początku był ofiarą pomówień.

"Tak jak przewidywaliśmy, sąd nie przedłużył tymczasowego nakazu ochrony. Oskarżyciel potwierdził przed sądem, że samodzielnie podjął decyzję o oddaleniu sprawy, bez żadnych zewnętrznych wpływów lub nacisków. Wniosek pochodził od oskarżyciela, który prosił o oddalenie sprawy. To była po prostu zmartwiona osoba stawiająca fałszywe zarzuty, które były absolutnie nie do uzasadnienia. Cieszymy się, że nasz klient zobaczył, że sprawiedliwości stało się zadość, dzięki czemu teraz może iść do przodu ze swoim życiem i karierą - brzmią słowa obrońców.

Martinowi groziła kara aż do 50 lat więzienia.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Oskar Netkowski/Patrycja Sibilska

Źródło zdjęcia głównego: Daniele Venturelli/amfAR/Getty Images

Pozostałe wiadomości