Pragnął rodziny, ale nie miał szczęścia w miłości. "Kobiety bardziej były zainteresowane jego pieniędzmi"

Źródło: Dzień Dobry TVN
Matthew Perry - “Żegnaj Przyjacielu”
Matthew Perry - “Żegnaj Przyjacielu”
O życiu, reinkarnacji i śmierci klinicznej
O życiu, reinkarnacji i śmierci klinicznej
Jak w XIX wieku pielęgnowano pamięć o zmarłych?
Jak w XIX wieku pielęgnowano pamięć o zmarłych?
Żałoba w trakcie pandemii
Żałoba w trakcie pandemii
Matthew Perry, czyli niezapomniany Chandler z kultowego dla wielu osób serialu "Przyjaciele" odszedł niespodziewanie w wieku zaledwie 54 lata. Mimo że cieszył się ogromną popularnością, to jego życie nie należało do najłatwiejszych. Z czym przyszło mu się mierzyć?

Matthew Perry nie żyje

Informacja o śmierci aktora trafiła do mediów w niedzielę, 29 października. Aktor najprawdopodobniej utopił się w wannie. Ciało znalazł asystent. Matthew Perry miała zaledwie 54 lata. Mimo że cieszył się ogromną popularnością i uwielbieniem fanów serialu "Przyjaciele", to jego życie nie należało do najłatwiejszych.

Urodzony 19 sierpnia 1969 r. w Massachusetts, Perry dorastał w Ottawie i zapowiadał się na całkiem niezłego tenisistę. Jednak, gdy w wieku 15 lat przeprowadził się w razem z mamą do Los Angeles zaczął myśleć o karierze aktorskiej. Udało mu się dostać rolę w serialach "Boys Will Be Boys" oraz "Growing Pains". Można go było zobaczyć również w produkcjach "Charles in Charge", "Who's The Boss?", "Growing Pains", czy "Beverly Hills, 90210". Jednak jego kariera nabrała rozpędu dzięki roli Chandlera w serialu "Przyjaciele". Gwiazdor wyznał później, że zawsze marzył o takiej popularności, nie zdawał sobie jednak sprawy z konsekwencji, które niesie popularność. - Chcesz uwagi, chcesz pieniędzy i najlepszego miejsca w restauracji. Nie myślałem, jakie będą konsekwencje - wyznał.

Wielkim marzeniem aktora było również założenie rodziny, niestety nigdy mu się to nie udało. Jego ostatni związek z Molly Hurwitz, menadżerką talentów zakończył się w 2021 roku. - Chciał mieć żonę i przynajmniej kilkoro dzieci. I powiedział, że nie miałby nawet nic przeciwko poślubieniu kobiety, która ma już dzieci - powiedziała w rozmowie z dailymail.co.uk osoba z otoczenia aktora. Warto dodać, że aktor przed laty spotykał się również z takimi aktorkami, jak Julia Robert czy Lizzy Caplan.

Ta sama osoba powiedziała, że szczególne miejsce w życiu Matthew zajmował ojczym Keith Morrison. Matka artysty poślubiła go w 1981 roku i od tamtej pory stanowią zgrane małżeństwo. Perry marzył, aby stworzyć równie udany związek. - Ostatnio 54-letnia gwiazda znów szuka miłości. Ale seria nieudanych związków sprawiła, że ​​był smutny i przygnębiony i miał wrażenie, że nigdy nie znajdzie miłości, za którą tęsknił - wyznała osoba z otoczenia aktora.

Informator serwisu dodał, że kobiety, z którymi spotykał się Matthew Perry w większości bardziej były zainteresowane jego pieniędzmi, a nie nim i budowaniem prawdziwego związku.

Problemy z narkotykami i alkoholem

Nie jest tajemnicą, że aktor przez wiele lat zmagał się z uzależnieniem od narkotyków i alkoholu. Wszystko zaczęło się od kontuzji i silnych leków przeciwbólowych, które miały złagodzić ból wywołany urazem. W jednym z wywiadów wyznał, że był moment, gdy podczas kręcenia serialu zażywał 55 Vicodinów dziennie. Dodał, że nie wiedział, jak zerwać z nałogiem. Przyznał również, że nie pamięta czasu spędzonego na planie podczas kręcenia trzeciego sezony "Przyjaciół".

Matthew Perry zdradził także, że w wieku 49 lat, w wyniku uzależnienia od opioidów, pękła mu okrężnica. Jego szanse na przeżycie wynosiły zaledwie 2 proc. Lekarze, aby ratować życie gwiazdora przeprowadzili 14 operacji. Aktor był w śpiączkę przez dwa tygodnie. Powrót do zdrowia zabrał mu kilka miesięcy. Perry w jednym z wywiadów wyznał, że na odwyk trafiał aż 15 razy, a leczenie uzależnienia kosztowało go blisko 9 milionów dolarów.

Matthew Perry. Jak chce, żeby go zapamiętano?

W wydanej niedawno autobiografii aktor zdradził, jak chciałby zostać zapamiętany po śmierci. - Wiem, że kiedy umrę, ludzie będą mówić o "Przyjaciołach", "Przyjaciołach", "Przyjaciołach". I jestem z tego zadowolony, szczęśliwy, że wykonałem solidną pracę jako aktor, [...] ale kiedy umrę, jeśli chodzi o moje tak zwane osiągnięcia, byłoby miło, gdyby na liście obok "Przyjaciół" znajdowało się to, co zrobiłem, próbując pomóc innym ludziom. Wiem, że tak się nie stanie, ale byłoby miło - napisał.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor: Katarzyna Oleksik

Źródło: dailymail.co.uk

Źródło zdjęcia głównego: AxelleBauer-Griffin/Contributor/Getty Images

podziel się:

Pozostałe wiadomości