Martyna Wojciechowska świętuje sukces Kabuli. "Warto mieć odwagę marzyć"

Martyna Wojciechowska, Kabula
Co nowego w świecie gwiazd?
Źródło: Dzień Dobry TVN
Martyna Wojciechowska przekazała radosne wieści z Tanzanii. Jej adoptowana córka Kabula Nkalango Masanja właśnie ukończyła studia prawnicze, zamykając niezwykle ważny etap swojej życiowej drogi i otwierając kolejny, jeszcze bardziej ambitny rozdział.
Kluczowe fakty:
  • Kabula Nkalango Masanja ukończyła studia prawnicze w Tanzanii
  • Martyna Wojciechowska pojechała do Aruszy, by świętować jej sukces
  • Kabula rozpoczęła już kolejny etap edukacji

Martyna Wojciechowska o studiach Kabuli w Tanzanii

Droga Kabuli Nkalango Masanja do tego momentu była pełna dramatycznych doświadczeń, ale także niezwykłej determinacji i wsparcia. Ukończenie studiów prawniczych w Aruszy miało szczególne znaczenie, choć nie obyło się bez trudności związanych z sytuacją polityczną w kraju. Dziennikarka zwróciła uwagę na napięcie i niepewność, które towarzyszyły oczekiwaniu na ten dzień, podkreślając, jak ważne było doprowadzenie tej drogi do końca. - Przez obecną sytuację polityczną i protesty w Tanzanii ceremonia rozdania dyplomów była przekładana trzy razy. Dużo dodatkowego stresu i napięcia, ale w końcu nadszedł ten dzień - tłumaczyła Martyna Wojciechowska.

Kabula Nkalango Masanja – studia prawnicze i walka o prawa osób z albinizmem

Dla Martyny Wojciechowskiej sukces Kabuli ma znacznie głębszy wymiar niż sam dyplom. To symbol przemiany, odwagi i świadomego wyboru drogi życiowej, która ma służyć innym. W swoim wpisie dziennikarka pokazała, jak edukacja stała się dla młodej prawniczki narzędziem realnej zmiany społecznej, a także dowodem na to, jak wielką siłę ma wsparcie okazane w odpowiednim momencie. - Pamiętam ją jako dziewczynkę, która mówiła cicho, ale myślała odważnie. Dla Kabuli decyzja o studiach prawniczych to był nie tylko wybór zawodu. To narzędzie do zmiany świata, w którym osoby z albinizmem wciąż muszą walczyć o podstawowe prawa. To głos dla tych, którzy go nie mają. To sprzeciw wobec niesprawiedliwości, która zbyt często bywa normą - pisała Martyna Wojciechowska.

- Dziś patrzę na nią z ogromnym wzruszeniem. Bo jej historia udowadnia, że warto mieć odwagę marzyć. Ale to też dowód na to, że potrzebni są właściwi ludzie we właściwym momencie. Wiele osób uwierzyło w Kabulę te 10 lat temu, daliście jej skrzydła. A Ona wykazała się niezwykłą wiarą, pracowitością i determinacją - podsumowała.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości