Gwiazdy

Szokujące wyznanie Margaret. Została zgwałcona w wieku 10 lat

Gwiazdy

Autor:
Oskar
Netkowski
Źródło:
Wysokie Obcasy

Margaret nigdy wcześniej o tym nie mówiła. Teraz ujawniła, że kiedy była dzieckiem, stała się ofiarą przestępstwa seksualnego. Trauma była tak dotkliwa, że kilka lat po zdarzeniu planowała samobójstwo. - Wybrałam życie - mówi piosenkarka.

Margaret - czym zasłynęła?

Małgorzata Jamroży, znana jest publiczności jako Margaret. Gwiazda urodziła się w 30 czerwca 1991 r. w Stargardzie Szczecińskim. Uczęszczała do Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia im, I.J. Paderewskiego w Choszcznie, którą ukończyła w klasie saksofonu i klarnetu. Uzyskała dyplom Międzynarodowej Szkoły Kostiumografii i Projektowania Ubioru w Warszawie na kierunku projektowania ubioru. Choć początkowo zajmowała się modą, szybko postawiła na drugą pasję, czyli muzykę.

#BezCukru z Oskarem Netkowskim

#BezCukru Irańska aktywistka cz. 2
#BezCukru Irańska aktywistka cz. 2Dzień Dobry TVN Online
wideo 2/14

W 2006 roku gwiazda wystąpiła w "Szansie na sukces", zdobywając wyróżnienie za piosenkę "Będę czekać". Prawdziwą popularność przyszła jednak później. W 2012 roku Margaret podbiła rozgłośnie radiowe singlem "Thank You Very Much", który zaśpiewała na festiwalu TOPtrendy 2012. Piosenka stała się przepustką do wielkiej kariery, która trwa po dziś dzień.

Margaret jest ofiarą gwałtu

Marget wiedzie dzisiaj szczęśliwe życie, pełne spokoju. Dwa lata temu wyszła za mąż za muzyka Piotra Kozieradzkiego. Szerszej widowni znany jest pod pseudonimem KaCeZet. Miłość oraz skupienie się na sobie, w tym przeprowadzka za Warszawę, pomogły gwieździe uzyskać harmonię. Artystka pragnęła tego stanu tym bardziej, że ma za sobą tragiczne zdarzenie.

– Zostałam zgwałcona. Jako dziesięcioletnia dziewczynka. Kiedy na rynku ukazywał się mój pierwszy singiel "Thank you very much", byłam na lekach i miałam za sobą próbę samobójczą. A tu przychodzą panowie i mówią: zostaw to, robimy karierę. Jak mogłam odmówić? Wybrałam życie – wyznała Margaret Karolinie Sulej, autorce książki "Ciałaczki. Kobiety, które wcielają feminizm".

Margaret: moja historia stała się moją siłą

Artystka długo pracowała, by stanąć na nogi. – Chciałabym już odkleić się od moich dramatycznych doświadczeń i żyć. Bo widzisz, czasem posiadanie problemu jest uzależniające. Przyzwyczaiłam się do życia w trybie walki, wracałam więc do tego latami i wracałam. Dopiero zaczynam widzieć, że może być tak spoko, tak cicho. Dziś wiem, że moja cała kariera to było zaklepywanie ran, chciałam pokazać swoją nieskazitelność. Wiesz, takie – she did it. Pamiętam, że jak miałam pierwszy koncert po pandemii, to dostałam ataku paniki z nerwów, i zdałam sobie sprawę, że wcześniej bycie w tym lęku było dla mnie normalnym stanem. Nic dziwnego, że lekcje śpiewu nie pomagały. Teraz dużo mniej ćwiczę, a dużo lepiej śpiewam. Niewypowiedziane słowa już nie grzęzną mi w gardle. A moja historia stała się moją siłą – podkreśliła Margaret.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. 

Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Oskar Netkowski

Źródło: Wysokie Obcasy

Źródło zdjęcia głównego: Kamil Piklikiewicz/East News

Pozostałe wiadomości