Katarzyna Sokołowska szczerze o drodze do macierzyństwa
Katarzyna Sokołowska od lat funkcjonuje w świecie polskiego show-biznesu. Jest reżyserką pokazów mody, jurorką programu "Top Model". Prywatnie spełnia się także jako mama. Jej synek o imieniu Ivo przyszedł na świat dzięki metodzie in vitro.
Droga do macierzyństwa nie była jednak prosta. O swoich problemach, wątpliwościach i walce z niepłodnością jurorka "Top Model" opowiedziała w jednym z najnowszych wywiadów.
- Miałam takie przeświadczenie, że ja to dziecko będę miała, że będę mamą. Chciałam być. Oczywiście to jest duży skrót myślowy. Nie ma cudów. To był długi proces starania się o dziecko. To było celowe i konsekwentne staranie, ale mogło się skończyć niepowodzeniem. Wiele takich niepowodzeń miałam za sobą, bo trwało to parę lat. Nie ma jednego scenariusza – powiedziała Kasia.
Wróciła do jednego z najbardziej przełomowych i bolesnych momentów swojej drogi do macierzyństwa.
- Jeden taki, ten pierwszy, po którym podjęłam decyzję o in vitro. To było naturalne zapłodnienie przy monitorowanym cyklu. Byłam za granicą, robiłam kampanię dla dużej marki. Test wyszedł pozytywny. Czułam się bosko, ale potem, niestety, poroniłam - powiedziałą.
Kiedy po wielu rozczarowaniach była bliska rezygnacji, dostała wspaniałą wiadomość.
- Dowiedziałam się o tym na planie "Top Model", tuż przed finałem. Takich wyników miałam już parę za sobą. Więc radość była nieziemska. Pamiętam ten finał — byłam taka uskrzydlona. Ale doskonale wiemy, że taki wynik to nie jest jeszcze gwarancja. Potem kolejne trzy miesiące życia, badania i tak dalej - wspomniała w wywiadzie udzielonym Polskiemu Radiu w ramach podcastu "N97"
Katarzyna Sokołowska - szczęśliwa i spełniona mama
Dziś reżyserka pokazów z dystansem i spokojem patrzy na swoją historię, podkreślając, jak ważna jest akceptacja własnego tempa i życiowych decyzji. Doświadczenia z przeszłości nauczyły ją, że nie warto porównywać się z innymi ani obwiniać za to, co przyszło później niż planowaliśmy.
- Nie ma co się samobiczować. Ja dopiero w tamtym momencie byłam w pełni świadoma, że właśnie teraz, z tym człowiekiem, chcę mieć dziecko. Każdy ma swój moment na to - podsumowała.
Zobacz także:
- Ten hit towarzyszy mu w kosmosie. Znamy muzyczną playlistę Sławosza Uznańskiego
- Jak przebiegnie powrót Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego na Ziemię? Żona: "Wszyscy się obawiamy"
- "Mrugnięcie z kosmosu". Sławosz Uznański-Wiśniewski dał żonie wzruszający znak
Autor: NB
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA