Gwiazdy

Córka i pierwsza żona wspominają Janusza Głowackiego. "Był fantastyczny, nietuzinkowy"

Gwiazdy

Autor:
Justyna
Piąsta
Reporter:
Magda Nabiałczyk
Śladami Janusza Głowackiego
Śladami Janusza Głowackiego Dzień Dobry TVN
wideo 2/6

Janusz Głowacki był znanym i cenionym polskim pisarzem, scenarzystą i felietonistą. Choć zmarł w 2017 roku, to wciąż jest żywy za sprawą swojej twórczości, a także we wspomnieniach bliskich. Jak go zapamiętali? Opowiedzieli o tym w reportażu Dzień Dobry TVN, a w studiu programu pojawiły się Zuzanna Głowacka, córka Janusza, oraz Ewa Zadrzyńska-Głowacka, jego pierwsza żona.

Śladami Janusza Głowackiego

Zuzanna Głowacka z uśmiechem opowiedziała o tym, jaki był jej tata.

- To nie był taki typowy ojciec, który mnie wychowywał moralnie. To było oczywiste, że trzeba być dobrym człowiekiem. On był dobrym, wrażliwym człowiekiem. Ogólnie chodziło o to, żeby myśleć, obserwować, pisać i żeby żyć ciekawie - powiedziała Głowacka. - Potrafiliśmy się śmiać z fajnych, zabawnych rzeczy i się śmiać z tragedii. To było coś, co mnie nauczyło i ze mną zostało, że zawsze w każdej sytuacji tragicznej można znaleźć coś zabawnego, ciekawego. To w pewnym sensie jest też terapia taka na życie - dodała.

Andrzej Dudziński, grafik i ilustrator, przyznał, że Janusz był człowiekiem, który doskonale posługiwał się ironią. - Ostatnia rzecz, o którą można było go posądzić, to bycie serio. Chociaż on to umiał też jakoś wyważyć - przyznał Dudziński.

Głowacki cieszył się dużym powodzeniem u płci pięknej. Panie szalały na jego punkcie.

- Najczęściej mężczyźni polują na kobiety. W jego przypadku było odwrotnie, kobiety polowały na niego - stwierdził Czesław Czapliński, fotograf.

- Kobiety go lubiły. To nie było nic takiego szokującego dla mnie - powiedziała córka Janusza.

Znany pisarz ze swoją pierwszą żoną, Ewą Zadrzyńską-Głowacką, rozstał się w przyjaźni. Jego drugą życiową partnerką była Olena Leonenko.

- Spotykałam się i z tatą, i z Oleną. Teraz ja, moja mama i Olena jesteśmy w regularnym kontakcie - wyznała Zuzanna. - To dużo o niej mówi, że mogłyśmy na pogrzebie stać wszystkie trzy razem. Szanujemy go jako osobę i jako artystę. To jest ważniejsze niż jakieś tam swoje żale czy smutki - dodała córka Głowackiego.

Nowojorskie życie Janusza Głowackiego

Ewa Zadrzyńska-Głowacka napisała książkę "Głowaccy. Arka na Manhattanie". Opisała swoje życie w Nowym Jorku, gdzie spędziła ponad 30 lat - najpierw z mężem i córką, potem tylko z mężem, a teraz żyje otoczona przyjaciółmi i odwiedzającymi ją gośćmi m.in. z Polski.

- W tej tytułowej arce spotykali się różni ludzie, spotkały się różne dzieła sztuki. Poza tym, jak wiemy, arka Noego też przechowała wiele gatunków. W pewnym sensie nadal te obrazy i dzieła sztuki są na tej arce, choć w większości już twórców nie ma - powiedziała Zadrzyńska-Głowacka.

Dziedzictwo Janusza Głowackiego wciąż jest żywe w Stanach Zjednoczonych. - Ciągle jego sztuki są wystawiane w takich mniejszych teatrzykach. Wiem, że książki się sprzedają, ponieważ co roku agent amerykański kontaktuje się z nami i z Oleną - przyznała była żona zmarłego pisarza.

Historia Ewy i Janusza Głowackich jest dowodem na to, że po rozwodzie eksmałżonkowie mogą pozostać w przyjacielskich relacjach.

- On był fantastyczny, nietuzinkowy. Unikalny powiedziałabym - podkreśliła Zadrzyńska-Głowacka.

Posłuchaj całej rozmowy w materiale wideo. Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na platformie Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Justyna Piąsta

Reporter: Magda Nabiałczyk

Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Grochocki/East News

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości