Gwiazdy wspominają swoje studniówki. "Fryzura, obowiązkowo, oszpecająca"

Gwiazdy wspominają swoje studniówki. "Fryzura, obowiązkowo, oszpecająca"
Studniówkowych wspomnień czar
Źródło: Dzień Dobry TVN
Sezon studniówkowy ruszył pełną parą. W Dzień Dobry TVN dziennikarka Odeta Moro oraz aktorzy Joanna Jabłczyńska i Piotr Stramowski wrócili pamięcią do szkolnych czasów. Jak wspominają własne bale i czy ich imprezy bardzo różniły się od współczesnych studniówek?
Artykuł w skrócie:
  • Bal studniówkowy to ważny moment w życiu każdego ucznia.
  • W Dzień Dobry TVN gwiazdy wróciły pamięcią do szkolnych czasów i zdradziły, jak bawiły się na swoich studniówkach.
  • Czy ich imprezy znacząco różniły się od tych organizowanych dziś?

Jak Joanna Jabłczyńska i Odeta Moro bawiły się na studniówce?

Joanna Jabłczyńska nie ukrywała, że studniówka była dla niej bardzo ważnym wydarzeniem.

- Miałam wtedy bardzo fajnego chłopaka, taką moją pierwszą miłość, z którą połączył nas taniec. [...] Pamiętam kreację, szukałam jej z moją mamą. Wydawało mi się wtedy, że moja kreacja była za odważna, a ja szukałam czegoś skromnego - przyznała.

- Kiedy zobaczyłam, jakie dziewczyny mają kreacje - koronkowe, prześwitujące, bogate fryzury, bogaty make-up, to pomyślałam, że te moje obawy były zupełnie niepotrzebne, a moja sukienka była jedną z najskromniejszych. Mnie to w ogóle nie przeszkadzało, bo bałam się tylko, że będzie odwrotnie - dodała.

Odeta Moro zdradziła z kolei, że - choć sama studniówka była wspaniała - dziś nie uczesałaby się już w podobny sposób.

- Lata 90. rządziły się swoimi prawami. Pamiętam dwa momenty w życiu, kiedy spało się na takich metalowych wałkach, czyli komunia i studniówka. Fryzura, obowiązkowo, oszpecająca, makijaż również. Dużo lakieru, dużo loków - podkreśliła z uśmiechem.

Dziennikarka wspomniała przy tym o studniówkowych przesądach.

- Pamiętam, że trzeba było mieć na lewej nodze podwiązkę, buty, których nie można było zdjąć, nawet jeśli są niewygodne, bo to też był jakiś maturalny przesąd - zaznaczyła.

Studniówka Piotra Stramowskiego momentem przełomowym w jego karierze

Na temat swojej studniówki wypowiedział się też Piotr Stramowski.

- Gdyby nie ta studniówka, to może bym tu z wami nie siedział i nie rozmawiał, ponieważ to był moment, kiedy, tak naprawdę, zdecydowałem się na to, że zostanę aktorem. [...] W związku z tym, że byłem zawsze dobry w parodiach, to moja koleżanka mnie zaciągnęła i powiedziała: "Musisz pokazać, jak robisz pana od PO". [...] Wtedy stwierdziłem, że to jest "to" - wyjaśnił aktor.

Jak się okazuje, zarówno Piotr Stramowski, jak i Joanna Jabłczyńska spędzili studniówkę z Mateuszem Banasiukiem.

- Po mojej studniówce miał studniówkę Mateusz Banasiuk i zaprosił mnie jako osobę towarzyszącą, bo znaliśmy się od dziecka - zaznaczyła aktorka.

Piotr Stramowski miał z kolei nieco inne doświadczenia związane z kolegą z branży.

- Mieliśmy taką dziewczynę, która chodziła z nami do szkoły. Okazało się, że jej chłopakiem był Mateusz Banasiuk, który przyszedł z innej, renomowanej szkoły i zatańczył nam breakdance na samym środku, wprawiając nas w zakłopotanie i zazdrość - zażartował gwiazdor.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości