Gwiazdy

Edyta Pazura o rodzicach, którzy zmuszają dzieci do nauki. "Bilans jest tragiczny"

Gwiazdy

Autor:
Justyna
Piąsta

Wielu rodziców chce, by ich dzieci miały jak najlepsze wyniki w szkole, a w dzienniku królowały piątki ze sprawdzianów i kartkówek. Jednak wysokie ambicje dorosłych mogą przekładać się na poczucie dużej presji u uczniów. Edyta Pazura stanęła w obronie najmłodszych.

Edyta Pazura - macierzyństwo

Edyta Pazura jest mamą trójki dzieci: 13-letniej Amelii, 10-letniego Antoniego oraz 4-letniej Rity. Dwójka jej starszych pociech chodzi do szkoły, więc aktywna w sieci żona popularnego aktora chętnie angażuje się w sprawy dotyczącego polskiego systemu edukacji. W mediach często podkreśla, że ogrom materiału, który uczniowie muszą przyswoić, jest tak obszerny, że wielu nastolatków nie jest w stanie go opanować. Konsekwencją tego są niskie wyniki i słabsze oceny.

Nauka

Nowy język w trzy miesiące – jak to zrobić?
Nowy język w trzy miesiące – jak to zrobić? Dzień Dobry TVN
wideo 2/5

Ukochana Cezarego Pazury w poście na Instagramie zaznaczyła, jak tragiczne skutki niesie zmuszanie dzieci do nauki. Nie każdy nastolatek ma predyspozycje do tego, by dostawać wysokie noty zarówno z przedmiotów ścisłych, jak i humanistycznych czy artystycznych.

- Dużo swojego czasu spędzam z dziećmi i młodzieżą. Spotykam na swojej drodze wiele wspaniałych młodych osób, które dzielą się ze mną swoimi historiami. Często pięknymi wspomnieniami, ale i traumatycznymi przejściami. (...) Z dziećmi, jak z nami, dorosłymi. Niektóre z nich kochają naukę, inne miłują sztukę, trzecie muzykę, a jeszcze inne grę w piłkę. Nie ma w tym nic złego, dopóki robią to z prawdziwej miłości i pasji. Jest jeszcze jedno. Nasz system edukacji jest absolutnie przeładowany materiałem. Mierzą się z tym dzieci i nauczyciele. Wspaniale, kiedy dziecko kocha się uczyć, gorzej gdy ma rodziców, którzy go do tego zmuszają - stwierdziła Edyta Pazura.

Edyta Pazura o tragicznych skutkach zmuszania dzieci do nauki

Mama trójki dzieci wielokrotnie spotykała rodziców, którzy z dumą chwalili się osiągnięciami swoich pociech. Jednak piątki w dzienniku były efektem ciężkiej pracy okupionej stresem.

- Później w tragicznych okolicznościach wychodziła prawda… Smutna prawda o zmuszaniu dzieci do kosmicznego wysiłku, z którym sobie nie radzą. Ja też chciałabym, aby moje dzieci były najlepsze, ale tak nie jest i pewnie nie będzie. Mogę im pomóc, porozmawiać z nauczycielem, zachęcić. Tyle mogę i aż tyle. A bilans zmuszania dzieci do niemożliwego, jest tragiczny: próby samobójcze, okaleczenia, załamania nerwowe. Nieważne jak, ale czerwony pasek na koniec roku musi być… Czy naprawdę warto? - zapytała retorycznie Edyta.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Justyna Piąsta

Źródło zdjęcia głównego: Kamil Piklikiewicz/East News

Pozostałe wiadomości