Zagięte kości w każdej chwili mogą przebić jej skórę. "Jestem w Polsce jedynym przypadkiem"

Źródło: Dzień Dobry TVN Online
"Siła jest kobietą": Walka o zdrowie syna
"Siła jest kobietą": Walka o zdrowie syna
Jak słyszysz hasło nowotwór – sztywniejesz
Jak słyszysz hasło nowotwór – sztywniejesz
Mama, która wygrała z nowotworem
Mama, która wygrała z nowotworem
Depresja poporodowa - czym różni się od "baby bluesa"?
Depresja poporodowa - czym różni się od "baby bluesa"?
Maja Kapłon o walce z chorobą
Maja Kapłon o walce z chorobą
O choroba! Książka, która oswaja traumę
O choroba! Książka, która oswaja traumę
32-letnia Aleksandra Słaby od urodzenia zmaga się z zespołem Hajdu-Cheneya. Ma ponad 170-stopniowe skrzywienie kręgosłupa – w każdej chwili szkielet może przebić jej skórę. W cyklu "Siła jest kobietą" opowiada o swojej codziennej walce i prosi o pomoc w zbiórce na operację. – Jestem więźniem we własnym ciele – przyznaje.

Siła jest kobietą: Każda jest inna. Każda wyjątkowa. Każda ma różne cele i marzenia, inną historię do opowiedzenia. Łączy je jedno. Bohaterki tego cyklu udowadniają, że siła jest kobietą.

Zespół Hajdu-Cheneya ultrarzadką chorobą

Dominika Czerniszewska: Zmaga się Pani z niezwykle rzadką chorobą. Kiedy lekarze postawili diagnozę?

Aleksandra Słaby: Z chorobą żyję od urodzenia, do złamania doszło podczas porodu. Pierwsze pół roku życia spędziłam w szpitalu. Z racji nietypowych objawów lekarze początkowo nie wiedzieli dokładnie, co mi dolega. Mieli hipotezę, że to choroba podobna do łamliwości kości, jakiś rodzaj choroby tkanki łącznej. I pod tym kątem byłam leczona. Jednak z biegiem czasu objawy się nasiliły, dochodziło do kolejnych złamań i pojawiały się silne dolegliwości bólowe. Organizm nie reagował pozytywnie na kurację.

W wieku 25 lat, będąc na ostatnim roku drugiego kierunku studiów magisterskich, zaczęłam przeszukiwać internet w celu znalezienia opisu choroby, której objawy byłyby podobne do mojej. Czytałam artykuły medyczne, oglądałam zdjęcia RTG pacjentów, by choć trochę zrozumieć, z czym się borykam. Te kilkutygodniowe poszukiwania na obcojęzycznych stronach medycznych doprowadziły mnie do informacji na temat choroby Hajdu-Cheneya.

Przeprowadzono mi badania ukierunkowane na konkretną pulę genów, co potwierdziło, że to faktycznie choroba, którą sama wytypowałam. Końcową diagnozę poznałam w 2017 roku. Zaznaczam, że to niezmiernie rzadka choroba. Jestem w Polsce jedynym przypadkiem. Na świecie jest nas mniej niż 100 osób. Mamy swoją grupę wsparcia, ale kontakt jest ograniczony, zdalny, bo pacjenci są rozproszeni po całym świecie.

Jakie są objawy zespołu Hajdu-Cheneya?

Stan pacjentów i ich objawy są tak różne, że odnoszę wrażenie, iż brakuje wspólnego mianownika. Wśród najczęstszych wymienia się: osteoporozę, osteolizę i akroosteolizę, czyli ogniska osteolizy, które doprowadzają do rozmiękania, rozpadu, niszczenia kości. Towarzyszy temu bardzo silny ból. Zanikają kości palców, kości długie. Dochodzi do samoistnych złamań. Ja miałam ich ponad 30. Złamały się kości: długie, żeber, kręgosłupa (m.in. kręgów Th11, L4, S1), łonowa, kulszowa, a nawet ogonowa, krzyżowa – z wadliwym ustawieniem odłamów. Przebyłam kilkanaście operacji. Choroba też wpływa na moje stawy. Mam hipermobilność stawów, więc często dochodzi do zwichnięć kolan i barków. Ostatnio zwichnęłam nadgarstek.

Już terminologia, którą Pani swobodnie operuje, wskazuje na swojego rodzaju oswojenie z takim wyjątkowym przypadkiem. Ale jak z tym żyć? Jakiej siły potrzeba…

Gdy się urodziłam, postawiono na mnie przysłowiowy krzyżyk – twierdzono, że będę rośliną. Nigdy w życiu niczego nie wezmę w ręce, nie będę chodziła, mówiła… Jednak mama, która wychowała mnie samotnie, nie poddała się i od początku zaczęła walczyć o moje zdrowie, rehabilitację, edukację. Okazało się, że bardzo się mylono…

Aleksandra Słaby
Aleksandra Słaby
Źródło: Archiwum prywatne

Chociaż wielokrotnie zadawałam sobie pytanie, dlaczego to właśnie ja "wygrałam" taki los na loterii genetycznej, wszelkie trudności zawsze przyjmowałam z pokorą. Mimo choroby i związanej z nią częstymi, męczącymi wizytami w szpitalach, licznymi i bolesnymi operacjami, badaniami, konieczną rehabilitacją, to byłam młodą osobą – optymistycznie i z nadzieją spoglądającą w przyszłość. Tylko fizycznie różniłam się od rówieśników. To było trudne, ale miałam tego świadomość i to zaakceptowałam. Przecież nie miałam wpływu na chorobę.

Aleksandra Słaby
Aleksandra Słaby
Źródło: Archiwum prywatne

Dobrze się uczyłam. Wiedziałam, że muszę zrobić wszystko, by stać się osobą niezależną i mieć szansę na rynku pracy na ciekawy, rozwojowy i dobrze płatny zawód. Nie miałam taryfy ulgowej ani w szkole, ani na studiach dziennych. Skończyłam dwa kierunki z bardzo dobrym wynikiem. Byłam aktywna, codziennie chodziłam na kilkukilometrowe spacery w otoczeniu przyrody. Fotografowałam naturę. Malowałam. Miałam różne cele, pasje, marzenia… Chciałam kontynuować naukę, pracować, rozwijać się zawodowo, podróżować. Pragnęłam zwyczajnego, normalnego życia przeplatanego ciekawymi wyjazdami, podróżami i nawiązywaniem nowych znajomości. Jednak życie pisze nieprzewidywalne scenariusze.

To jaki był ten nowy zwrot akcji, przekreślający scenariusz?

Pewnego dnia doszło do złamania kości krzyżowej miednicy, które z kolei doprowadziło do zniekształcenia osi strzałkowej kręgosłupa. Z samodzielnej, chodzącej, aktywnej i roześmianej młodej kobiety stałam się osobą zależną od innych, wymagającą pomocy w wielu codziennych czynnościach. Obecnie nie jestem w stanie sama wyjąć nóg z wanny, nie przekręcę się na łóżku, nie przesiądę na toaletę. Ból uniemożliwia mi chodzenie, siedzenie. Nawet leżenie nie przynosi mi ulgi. Żadne leki nie są w stanie tego uśmierzyć. Złamane i zniekształcone kości są widoczne pod skórą. W każdej chwili mogą je przebić. Boli mnie nawet zakładanie bielizny, spodni, gdy materiał dotyka do wystających kości. Nie jestem w stanie wygodnie ułożyć się na posłaniu, mam problemy ze snem. A gdy już uda mi się zasnąć, to kilkanaście razy w nocy budzi mnie ból.

Moja kość krzyżowa wcześniej nie była zniekształcona. Miałam wręcz nadmiernie prosty - niezgodny z naturalnymi krzywiznami - kręgosłup. Wielokrotne złamania nóg i konieczność przebywania w ciężkich gipsach przez pół roku wywołały przeciążenia, a to doprowadziło do nadłamywania się miednicy, deformacji kości krzyżowej, a w konsekwencji do deformacji kręgosłupa. Poważnymi problemami są złamana miednica i niestabilność obręczy miednicy – w zależności od pozycji zmienia się ułożenie bioder, odłamów kości łonowych. Każdy nawet najmniejszy ruch powoduje ból, jakby olbrzymie imadło ściskało moją miednicę. A między miednicą a kręgosłupem w ogóle nie mam połączenia. Nie ma też podparcia ze strony tej części kręgosłupa. Ból i odczucie są takie, jakby miednica oderwała się od kręgosłupa i coraz bardziej składała się do środka, jakbym była w połowie przecięta.

Ponadto objawy bólowe zwężenia kanału kręgowego i uciśnięcia rdzenia kręgowego są straszne. To ciągłe pieczenie, palenie, jakbym była polewana wrzątkiem. Mam też niedowład postępujący kończyn dolnych, co daje odczucie, jakbym do miednicy miała przyczepione 300-kilowe odważniki.

Nieustannie zmagam się z nawracającymi infekcjami dróg moczowych. Towarzyszy temu wysoka gorączka dochodząca do 40 stopni. Jest to też stan, który zagraża życiu, niedawno byłam blisko urosepsy. Wszelkie antybiotyki, które przyjmuję, pomagają na krótko, tydzień. Później sytuacja się powtarza. W ostatnich badaniach wyszła również anemia, ponieważ bakterie, które są w układzie moczowym, podkradają z organizmu żelazo.

Powiedzieć, że lista tych dolegliwości jest długa, to nic nie powiedzieć. Przecież od takiego bólu odpocząć się nie da.

To prawda. Nikomu nie życzę tej choroby. Muszę mierzyć się z ciągłym bólem nie tylko fizycznym, który jest 24 godziny na dobę, ale też z rozdarciem psychicznym. Ból wykluczył mnie całkowicie z życia. Nie mam od niego urlopu, chwili wytchnienia. Nie mogę od niego uciec, a chciałabym, choć na chwilę od niego odpocząć. Miałabym wiele planów i pomysłów na życie, a czuję, że jestem więźniem we własnym ciele. Stałam się zakładniczką łóżka.

Aleksandra Słaby
Aleksandra Słaby
Źródło: Archiwum prywatne

Martwię się, jak będzie wyglądała moja przyszłość, że bez operacji zostanę w tej pozycji, że spędzę resztę życia w łóżku, bez możliwości siedzenia, choć na krótką chwilę, skorzystania z toalety, umycia się. Martwię się, że kości przebiją mi skórę i za każdym razem, gdy widzę, jak bardzo kości miednicy wystają i są widoczne pod cienką i napiętą w tym miejscu skórą, włos jeży mi się na głowie.

Słysząc te słowa, mi też… Czemu jeszcze musi Pani stawić czoła?

Złamana miednica powoduje coraz to większą niesamodzielność, więc mierzę się z samotnością, bo choć otaczam się osobami, które mnie wspierają, to nie ma ich wiele. Nie prowadzę bogatego życia towarzyskiego, nie wychodzę, by się zabawić. Dzień za dniem mija, a ja niczego nie przeżyłam, nie doświadczyłam. Mierzę się ze świadomością, że mogłabym się rozwijać, być niezależna finansowo, czerpać satysfakcję z wykonywanej pracy, bo przecież dużo determinacji i wysiłku włożyłam w to, by skończyć studia, a teraz nie pracuję. Jestem na rencie. Mierzę się z frustracją. Gdy widzę, jak żyją moi rówieśnicy: podróżują, wspinają się po szczeblach kariery zawodowej, osiągają sukcesy w życiu zawodowym i osobistym – zakładają rodziny, spełniają swoje marzenia, to jest mi po prostu przykro, że też mogłabym wieść, choć w części podobne do nich życie, ale bez operacji nie będzie to możliwe. Mierzę się także z bezsilnością, bo w obliczu ogromnej kwoty, którą muszę zebrać na operację, czuję się bezradna.

Zbiórka na operację. Potrzebna jest pilna pomoc

Skoro mowa o operacji, która klinika się jej podejmie?

Szukałam pomocy w całej Polsce wśród ortopedów i neurochirurgów z najlepszych klinik. Byłam jednak odsyłana od jednego lekarza do drugiego. Gdy konsultowałam się u ortopedy, mówili, że mój przypadek wymaga również neurochirurga. Z kolei, gdy zasięgałam porady u neurochirurga, ten odsyłał mnie do ortopedy. Niestety nie ma w naszym kraju współdziałania między lekarzami, oddziałami. Nie ma też pomocy dla osób z chorobami ultrarzadkimi. Lekarze – często, gdy nie mają doświadczeń w zakresie takiej choroby – nie chcą zgłębić tematu. Pacjent jest pozostawiony sam sobie. Tak jak wspomniałam wcześniej, w Polsce jestem jedyną osobą chorującą na zespół Hajdu-Cheneya. Pozostały mi dwie opcje.

Pierwsza to nierefundowane operacje w prywatnym szpitalu. Lekarze chcą odbarczyć uciśnięte nerwy, połączyć i ustabilizować kręgosłup z miednicą. Wiadomo, że czeka mnie kilka operacji. To ile ich będzie, zależy od tego, co uda się zrobić w czasie pierwszego zabiegu. Nie jestem standardowym pacjentem i przy mojej chorobie może wyniknąć wiele niespodziewanych zdarzeń, na przykład konieczność rozłożenia większej operacji na mniejsze zabiegi z powodu zbyt długiego czasu znieczulenia.

Druga opcja to leczenie w Stanach Zjednoczonych w Paley Institute. Zakres operacji byłby znacznie szerszy, bo m.in. zostałby wstawiony implant specjalnie dostosowany do moich warunków anatomicznych. Ale koszt leczenia na Florydzie to 2,7 mln zł. Do tego dochodzi konieczność przeprowadzenia się do USA na czas leczenia, zakwaterowania na terenie szpitala, dodatkowej opieki pielęgniarskiej. To są ogromne koszty. Operacja to moja jedyna szansa. To, czy będę chodziła i ponownie stanę się samodzielna, zostało wycenione na wielką kwotę, która jest nieosiągalna dla mnie i mojej mamy.

Do tej pory po każdym zabiegu budzi się we mnie nadzwyczajny duch walki. Chcę udowodnić, że mimo ciężkiej choroby i wielu przeciwności losu, po operacji – jeśli będę miała na nią szansę – postaram się czerpać z życia pełnymi garściami…

Niezależnie od opcji - kiedy operacja powinna zostać przeprowadzona?

Objawy ze strony miednicy i kręgosłupa ostatnio bardzo się nasiliły. Znam swoje ciało i wiem, że kończy mi się czas, więc operacja musi być przeprowadzona jak najszybciej. Inaczej dojdzie do nieodwracalnych zmian. Nie chcę się poddawać ani dla siebie, ani dla mamy, która od urodzenia dzielnie o mnie walczyła i która dla mnie zrezygnowała ze swojego życia, z pracy. Jest dla mnie największym wsparciem i bohaterką. Dosłownie chciałaby usunąć wszystkie przeszkody spod moich nóg i widząc mnie w takim stanie, chciałaby przenieść ból na siebie. I chociaż cały czas mnie wspiera i pomaga w codziennych czynnościach, ja chciałabym być samodzielna. Wrócić do dawnego życia sprzed złamania miednicy. Chcę być podporą, a nie obciążeniem dla mamy, która będzie coraz starsza. Nie boję się kolejnej operacji ani rekonwalescencji. Wiem, że będzie potrzeba czasu wytrwałości, abym po zabiegu wróciła do sprawności i samodzielności, ale mam wolę walki. Chcę się rozwijać, realizować swoje pasje i plany. Marzę o spokojnym, zwykłym życiu. Chciałabym korzystać z dóbr kultury, muzeów, uczestniczyć w wydarzeniach lokalnych, np. spotkaniach z autorami, chodzić do kina…

Przeszkodą są jednak finanse. Niestety jest to bariera, której nie mogę pokonać. Wszystko to, na co z mamą ciężko pracowałyśmy, co z wysiłkiem wywalczyłyśmy, zostanie zaprzepaszczone. Dlatego w tym miejscu chciałabym zaapelować do ludzi dobrej woli o pomoc w zebraniu potrzebnej kwoty. Mam nadzieję, że wesprą mnie osoby, które aktywnie żyją, spełniają się zawodowo, realizują swoje marzenia, ale pomogą mi też osoby, którym problemy zdrowotne nie są obce, które rozumieją, z czym się zmagam.

LINK DO ZBIÓRKI - siepomaga.pl/ola-slaby

Masz ciekawą historię do opowiedzenia? Chcesz zostać bohaterką cyklu Siła jest kobietą? Napisz do mnie: dominika.czerniszewska@wbd.com.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor: Dominika Czerniszewska

Źródło zdjęcia głównego: Archiwum prywatne

podziel się:

Pozostałe wiadomości

Jak uczestnicy "Autentycznych" wspominają spotkanie z Matą? "On jest nasz"

Jak uczestnicy "Autentycznych" wspominają spotkanie z Matą? "On jest nasz"

Joanna Jędrzejczyk w roli stand-uperki. "Robię rzeczy, których nie potrafię i mam prawo tego nie umieć"

Joanna Jędrzejczyk w roli stand-uperki. "Robię rzeczy, których nie potrafię i mam prawo tego nie umieć"

"Obecność tej lektury zatruła jakoś mi szczęście". Jak powinien się zmienić kanon?

"Obecność tej lektury zatruła jakoś mi szczęście". Jak powinien się zmienić kanon?

"Eksponat kolekcjonerki, porównywalny z dziełami sztuki". Za co kochamy tulipany?

"Eksponat kolekcjonerki, porównywalny z dziełami sztuki". Za co kochamy tulipany?

Zastanawiasz się, jak chronić swoje córki? Sylvester Stallone  ma na to nietypowy sposób

Zastanawiasz się, jak chronić swoje córki? Sylvester Stallone ma na to nietypowy sposób

Król Karol otrzymał tysiące listów z całego świata. "To największa otucha i wsparcie"

Król Karol otrzymał tysiące listów z całego świata. "To największa otucha i wsparcie"

Depresja czy bunt - jak pomóc własnemu dziecku? "To sygnał, którego nie wolno zostawić"

Depresja czy bunt - jak pomóc własnemu dziecku? "To sygnał, którego nie wolno zostawić"

Reporterka DDTVN nagrodzona za wyjątkowy materiał. Dzięki niej szansa na pomoc innym wzrosła

Reporterka DDTVN nagrodzona za wyjątkowy materiał. Dzięki niej szansa na pomoc innym wzrosła

Mieszkanie razem czy osobno - co jest lepsze dla związku? Psycholog radzi

Mieszkanie razem czy osobno - co jest lepsze dla związku? Psycholog radzi

Ostatnia wizyta Tomasza Komendy w Dzień Dobry TVN. Cieszył się, że zostanie ojcem

Ostatnia wizyta Tomasza Komendy w Dzień Dobry TVN. Cieszył się, że zostanie ojcem

Szybkie i proste mięsne przekąski. Przepisy Mariety Mareckiej na "coś do chrupania"
Materiał promocyjny

Szybkie i proste mięsne przekąski. Przepisy Mariety Mareckiej na "coś do chrupania"

Jak działają internetowi dawcy nasienia? "Lepiej jest to zrobić metodą naturalną, ze zbliżeniem"

Jak działają internetowi dawcy nasienia? "Lepiej jest to zrobić metodą naturalną, ze zbliżeniem"

Puchar Świata w Snowboardzie Alpejskim pierwszy raz odbywa się w Polsce. Co warto wiedzieć o imprezie?
Materiał promocyjny

Puchar Świata w Snowboardzie Alpejskim pierwszy raz odbywa się w Polsce. Co warto wiedzieć o imprezie?

W tym miejscu wypoczniesz i zapomnisz o problemach. Ekspertka zdradza sześć trików na stworzenie domowego kącika relaksu
Materiał promocyjny

W tym miejscu wypoczniesz i zapomnisz o problemach. Ekspertka zdradza sześć trików na stworzenie domowego kącika relaksu

Kiełek czeka na adopcję

Kiełek czeka na adopcję

Ferie zimowe warto spędzić w Wiśle!
Materiał promocyjny

Ferie zimowe warto spędzić w Wiśle!

Czy Kate Middleton jest w ciąży? "Król Karol chciałby znów zostać dziadkiem"

Czy Kate Middleton jest w ciąży? "Król Karol chciałby znów zostać dziadkiem"

Ubrania z drugiej ręki: hit czy kit?

Ubrania z drugiej ręki: hit czy kit?

Szymon Wydra w nowej roli. Młodzież nazywa go wujkiem. "To mnie inspiruje"

Szymon Wydra w nowej roli. Młodzież nazywa go wujkiem. "To mnie inspiruje"

Przeglądał mieszkania na sprzedaż. "Zdębiałem, jak to zobaczyłem"

Przeglądał mieszkania na sprzedaż. "Zdębiałem, jak to zobaczyłem"

Poduszki kontra zmarszczki. "To naprawdę wygodne"

Poduszki kontra zmarszczki. "To naprawdę wygodne"

Rafał Maślak ma swoje poranne rytuały. Jak dobrze zacząć dzień? "Zawsze to robię"
Materiał promocyjny

Rafał Maślak ma swoje poranne rytuały. Jak dobrze zacząć dzień? "Zawsze to robię"

Agnieszka Chylińska o początkach kariery. "To było strasznie bolesne"

Agnieszka Chylińska o początkach kariery. "To było strasznie bolesne"

Tak Agnieszka i Wojtek ze "ŚOPW" świętowali 5. rocznicę

Tak Agnieszka i Wojtek ze "ŚOPW" świętowali 5. rocznicę

Kuchnia na zimowe szaleństwa. "Proteiny są dla nas niesamowicie ważne"
Materiał promocyjny

Kuchnia na zimowe szaleństwa. "Proteiny są dla nas niesamowicie ważne"

Lekarze alarmują: to tykają bomba. Codziennie mamy z tym do czynienia

Lekarze alarmują: to tykają bomba. Codziennie mamy z tym do czynienia

Atuty województwa śląskiego. Tu warto przyjechać w każdą porę roku. "Jesteśmy gościnnym regionem"
Materiał promocyjny

Atuty województwa śląskiego. Tu warto przyjechać w każdą porę roku. "Jesteśmy gościnnym regionem"

Cellulit nie musi być problemem. Sprawdź, jak skutecznie się go pozbyć

Cellulit nie musi być problemem. Sprawdź, jak skutecznie się go pozbyć

Jak przygotować rzeczy do sprzedaży na Vinted?
Materiał promocyjny

Jak przygotować rzeczy do sprzedaży na Vinted?

Marcin Prokop wyznał, jaki jest jego najcenniejszy talent. "Dość dobrze go wykorzystuję"

Marcin Prokop wyznał, jaki jest jego najcenniejszy talent. "Dość dobrze go wykorzystuję"

Taneczna rozgrzewka na stoku. Akcja #DDdance i Projekt Zima

Taneczna rozgrzewka na stoku. Akcja #DDdance i Projekt Zima

Julia Wieniawa zdecydowała się na szczere wyznanie. "Usiadłam i rozpłakałam się"

Julia Wieniawa zdecydowała się na szczere wyznanie. "Usiadłam i rozpłakałam się"

Nowy rok, nowe… wnętrze. Rusza nowy program w Dzień Dobry TVN - Sposób na wnętrze! Weź udział w castingu
Materiał promocyjny

Nowy rok, nowe… wnętrze. Rusza nowy program w Dzień Dobry TVN - Sposób na wnętrze! Weź udział w castingu

Małgorzata Heretyk-Musiał i Ernest Musiał o swoim przepisie na miłość. "Dzięki temu jest spokojniej i bardziej rodzinnie"

Małgorzata Heretyk-Musiał i Ernest Musiał o swoim przepisie na miłość. "Dzięki temu jest spokojniej i bardziej rodzinnie"

Czego mężczyźni oczekują od kobiet?

Czego mężczyźni oczekują od kobiet?

Nie wiesz, jak rozmawiać ze swoim psem? Waszą komunikację poprawi Radek Ekwiński. Napisz do nas

Nie wiesz, jak rozmawiać ze swoim psem? Waszą komunikację poprawi Radek Ekwiński. Napisz do nas

"Detektywi" i pies, który im pomaga. "To jest gwiazda tego serialu"

"Detektywi" i pies, który im pomaga. "To jest gwiazda tego serialu"

Książę Harry o nowotworze u króla Karola III. Zaskakujące wyznanie

Książę Harry o nowotworze u króla Karola III. Zaskakujące wyznanie

Szczere wyznanie Luny dotyczące Eurowizji. Co sądzi o konkursie?

Szczere wyznanie Luny dotyczące Eurowizji. Co sądzi o konkursie?

Kultowi bohaterowie "Samych swoich" powracają na ekrany. "To zupełnie inna historia"

Kultowi bohaterowie "Samych swoich" powracają na ekrany. "To zupełnie inna historia"

"Kochamy i chcemy być kochani". Osoby w spektrum autyzmu mówią o miłości

"Kochamy i chcemy być kochani". Osoby w spektrum autyzmu mówią o miłości

Oszpecała córkę żrącą substancją? Dziecko straciło część ucha

Oszpecała córkę żrącą substancją? Dziecko straciło część ucha

E-sklep TVN. Co jest w ofercie? "Widzowie poczują się częścią czegoś większego"
Materiał promocyjny

E-sklep TVN. Co jest w ofercie? "Widzowie poczują się częścią czegoś większego"

To one nauczą uczestników "Czas na Show. Drag Me Out" sztuki performensu

To one nauczą uczestników "Czas na Show. Drag Me Out" sztuki performensu

Mata w programie "Autentyczni". Czym jest dla niego spektrum autyzmu?

Mata w programie "Autentyczni". Czym jest dla niego spektrum autyzmu?

Wzięli ślub w teatrze. "Po przysięgach wykonaliśmy krótki stand-up o naszych gościach"

Wzięli ślub w teatrze. "Po przysięgach wykonaliśmy krótki stand-up o naszych gościach"

Te znaki zodiaku to prawdziwe królowe lodu. Ich serce ciężko jest zdobyć

Te znaki zodiaku to prawdziwe królowe lodu. Ich serce ciężko jest zdobyć

Coraz więcej singli praktykuje sober dating. "Czujemy to, co autentycznie przeżywamy"

Coraz więcej singli praktykuje sober dating. "Czujemy to, co autentycznie przeżywamy"

Ogromny sukces polskich lekarzy. "To było coś, czego nie zapomnę"

Ogromny sukces polskich lekarzy. "To było coś, czego nie zapomnę"

Prosty i przyjemny trening na zimową chandrę. Jak ćwiczyć na hula hop?

Prosty i przyjemny trening na zimową chandrę. Jak ćwiczyć na hula hop?

"The Traitors. Zdrajcy". Jakie są reguły nowego programu TVN?

"The Traitors. Zdrajcy". Jakie są reguły nowego programu TVN?

Tatiana Okupnik usłyszała od innych: "Zepsułaś wszystko"

Tatiana Okupnik usłyszała od innych: "Zepsułaś wszystko"

Substancje psychoaktywne, kradzieże, seks

Substancje psychoaktywne, kradzieże, seks

"The Traitors. Zdrajcy". Poznaj interesujących uczestników nowego programu

"The Traitors. Zdrajcy". Poznaj interesujących uczestników nowego programu

#DzieńDobrywPolsce. Potrzebujesz interwencji Dzień Dobry TVN? Napisz do nas

#DzieńDobrywPolsce. Potrzebujesz interwencji Dzień Dobry TVN? Napisz do nas