Styl Życia

Pan Adam ma 92 lata i pracuje jako krawiec. "Pokazuje, jak ważne jest to, żeby mieć cel w życiu"

Styl Życia

Pan Adam ma 92 lata i pracuje jako krawiec. "Pokazuje, jak ważne jest to, żeby mieć cel w życiu"

Adam Duraziński od 78 lat pracuje jako krawiec. Dopiero pandemia odebrała mu klientów. Niedawno jedno zdjęcie odmieniło jego życie. Wrocławski rzemieślnik dzięki niemu stał się gwiazdą Internetu.

Krawiectwo pasją Adama Durazińskiego

Adam Duraziński wychował się w 7-osobowej rodzinie i nie wiedział, kim będzie w przyszłości. Z nostalgią jednak wspomina wizyty u pobliskiego krawca, do którego chodził 3 km przez las.

- Było tam żelazko na węgiel, a maszyna była nożna. Poza tym to była ręczna robota wszystko. Materiały były przeważnie takie, że kobiety same robiły na wsi płótno i z tego się szyło. Ja dżinsu nienawidzę do dzisiaj, bo moja mama takie płótno robiła. (...) Szli chłopcy zamożniejsi, ubranka mieli, a ja miałem z tego uszyte, to się wstydziłem - wspominał pan Adam w Dzień Dobry TVN.

Rozpoczął pracę w swoim fachu mając zaledwie 14 lat. Od tamtej pory nieustannie pracuje. Mówi, że krawiectwo to jego narkotyk, a do klientów podchodzi przyszłościowo - szyje im coś do I Komunii, a 20 lat później do ślubu.

- Od kiedy pamiętam dziadek zawsze był profesjonalistą w swoim fachu. W pracy spędzał całe dnie. Szył płaszcze damskie. Z całego Dolnego Śląska przyjeżdżały klientki, żeby się ubrać właśnie u niego - mówił Jarosław Błaśkiewicz, wnuk pana Adama.

Kryzys w dobie pandemii

Dopiero pandemia koronawirusa odebrała 92-latkowi klientów. Starsi ludzie przestali do niego przychodzić, ponieważ bali się zakażenia. 

- Były dni takie, że przychodziłem tylko te swoje godzinki tutaj odczekać, odpracować - powiedział Adam Duraziński w naszym programie.

Jego los odmieniła jednak pewna klientka. Monika Barnaś kilka tygodni temu wybierała się z przyjacielem na koncert w Narodowym Centrum Muzyki we Wrocławiu i chciała wyglądać wyjątkowo. W przymierzalni zorientowała się, że będzie potrzebować krawca. Wówczas jej przyjaciel Mateusz Machowicz znalazł najbliższego rzemieślnika w wyszukiwarce internetowej.

To było niesamowite i urocze, bo wchodząc do tego zakładu nie spodziewałam się, że zobaczę starszego pana. Jakoś czarno widziałam ten cały scenariusz, że on zdąży z tą sukienką, ale zaufałam mu. Dwie godziny później przyjechałam do niego z powrotem i ta sukienka naprawdę była skrócona. (...) On kocha po prostu swoją pracę i kocha ludzi z którymi się spotyka. Każda osoba, która tam wejdzie mam nadzieję, że to odczuwa - wyznała Monika Barnaś.

Oczarowana klientka zrobiła panu Adamowi zdjęcie przy pracy i opublikowała je w mediach społecznościowych. Gdy na drugi dzień uruchomiła Facebooka była zdumiona, jak wiele osób zaczęło udostępniać jej post. Od tamtej pory pan Adam nie narzeka na brak klientów.

- Ta historia pana Adama niesamowicie mnie ujmuje, ponieważ pokazuje, jak ważne jest mieć cel w życiu i jak ważne też jest dla osób starszych być potrzebnym - dodał Mateusz Machowicz.

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Reporter: Sylwia Repela
Co sądzisz o tym artykule?
61
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0