Styl Życia

Pamiątki po Władysławie Szpilmanie. "Po raz pierwszy w Polsce rzeczy po tak znanej osobie są wystawione na aukcję"

Dzień Dobry TVN

Styl Życia

Pamiątki po Władysławie Szpilmanie. "Po raz pierwszy w Polsce rzeczy po tak znanej osobie są wystawione na aukcję"

Dzień Dobry TVN

Był absolutnie wybitnym pianistą. Muzykę pisał i nią żył. Jego przejmującą historię poznaliśmy w filmie "Pianista". Bliscy Władysława Szpilmana, chcąc wciąż popularyzować jego twórczość, przekazują pamiątki po zmarłej legendzie na aukcję. Co znalazło się wśród nich?

Wspomnienie Władysława Szpilmana

Urodził się w 1911 roku w żydowskiej rodzinie, w Sosnowcu. Najpierw studiował w Warszawie, potem wyjechał do Berlina, gdzie tworzył swoje pierwsze utwory symfoniczne. W połowie lat 30. ubiegłego wieku dostał angaż w Polskim Radiu. To właśnie on, 23 września 1939 roku wśród ogłuszającego huku bomb, ledwo mogąc dosłyszeć dźwięki fortepianu, grał przez pół godziny ostatni recital utworów Fryderyka Chopina w rozgłośni. Historię Władysława Szpilmana cały świat poznał w 2002 r., kiedy stała się kanwą słynnego "Pianisty" Romana Polańskiego. Druga wojna światowa doświadczyła go dramatycznie, a on sam niechętnie wracał do tamtego czasu. Grał i tworzył do końca swoich dni.

Fortepian towarzyszył nam wszystkim od rana, każdego dnia, (…) pisanie piosenki trwało u niego 20 sekund

- wspomina Andrzej Szpilman, syn kompozytora.

Niewiele osób wie, że Władysław Szpilman tworzył także muzykę rozrywkową. Współpracował między innymi z Violettą Villas i Ireną Santor.

Usłyszałam opinię pana Szpilmana: 'niewiele umie, ale niech się uczy', to było dla mnie właściwie wyważenie drzwi

- mówi Irena Santor.

Szpilman od razu wiedział, czy ktoś ma talent. Potrafił rozpoznać głos i muzykalność. Był znakomitym muzykiem, świetnym kompozytorem i niezwykłym człowiekiem. Zmarł w 2000 roku. Teraz, jego synowie zdecydowali się przekazać wyjątkowe pamiątki po ojcu na aukcję. Chcą popularyzować jego twórczość.

Pamiątki po Władysławie Szpilmanie

Już 22 września br. w DESA Unicum w Warszawie odbędzie się wyjątkowa aukcja pamiątek po wybitnym kompozytorze.

To jest bardzo ciekawy projekt. Po raz pierwszy w Polsce rzeczy po tak znanej osobie są wystawione na aukcję. Rzeczy, które same w sobie mogą stanowić większą, lub mniejszą wartość, ale tę wartość stanowi ich historia i to, kto je posiadał

- mówi Juliusz Windorbski, prezes domu aukcyjnego.

Jak dodaje, aukcja ma rozpowszechniać postać Władysława Szpilmana, a świeckie relikwie mają stać się częścią życia innych ludzi. Co znalazło się w kolekcji?

Mamy dwa przedmioty, które przetrwały wojnę. Zegarek omega, który w 1937 roku kupił w Paryżu i pióro Mont Blanc

- tłumaczy.

Oprócz tego, będzie można wylicytować partyturę suity "Życie maszyn", a także wyjątkowo dobrze zachowany fortepian, na którym grał mistrz.

Ze względu na pandemię, aukcja odbędzie się tylko za pośrednictwem internetu i telefonów. Zobaczcie całą rozmowę:

Dzień Dobry TVN

Zobacz też:

Przyjęła 3 tysiące porodów w Auschwitz. Oto niezwykła historia położnej Stanisławy Leszczyńskiej

77. rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim. „Zdarzyło się to Żydom, ale może to się zdarzyć każdemu narodowi”

76 lat temu wybiła godzina „W”. "Od powstańców możemy się nauczyć, jak żyć dzisiaj"

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Reporter: Miłka Fijałkowska
Co sądzisz o tym artykule?
105
9
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
1
20.09.2020
Rob
Promowanie wyprzedaży pamiątek rodzinnych, które stanowią dziedzictwo kulturalne naszego państwa jest mi obce i budzi mój sprzeciw w skali makro i mikro. Za żadne skarby nie sprzedam nic co zostalo po moim ojcu, a jest to znaczący dorobek materialny i intelektualny. Panowie synowie nie poczuwają sie do ochrony swojego dziedzictwa ? Przekazać przecież można pamiątki do Muzeum Polin.