Gwiazdy

Kora. Ikona polskiego rocka we wspomnieniach rodziny i przyjaciół

Kora zmarła 28 lipca 2018 roku. Miała 67 lat. Była wokalistką zespołu Maanam. Jedna z najwybitniejszych postaci w historii polskiego rocka. Artystkę wspominaliśmy dziś w Dzień Dobry TVN z jej mężem Kamilem Sipowiczem i siostrą Anną Marią Kubczak. 

W studiu Dzień Dobry TVN gościliśmy męża Kory - Kamila Sipowicza i Annę Marię Kubczak - jej siostrę. Czego dowiemy się o artystce z książki "Miłość zaczyna się od miłości", w której Kamil Sipowicz zdecydował się  opublikować nieznane dotąd zapiski Kory? Jak wspomina  ją siostra, która przechowuje listy otrzymane od Kory? 

Kora miała tak piękne życie duchowe, że chcę, żeby to zobaczyli fani, przyjaciele, oraz ci, którzy nie znali dotychczas twórczości Kory (chociaż nie wiem czy tacy w ogóle są).

Przyjaciele o Korze

Z kamerą Dzień Dobry TVN wspominaliśmy Korę z jej przyjaciółmi i rodziną. Jak zapamiętają  wybitną wokalistkę?

Muniek Staszczyk: Jest piękną kobietą. Miała zawsze charyzmę i seksapil.

prof. Magdalena Środa: 
To była wybitna poetka. Jej poezja była oczywiście przytłoczona muzyką, ale poezja trafia do garstki, a ten rodzaj ubrania poezji w muzykę i wykonawstwo... zmienia pokolenia.

Olga Tokarczuk:
Kora jest kimś takim, kogo się już nie da wymazać z naszej zbiorowej świadomości i wrażliwości. jej tekst i jej obecność między nami zmieniła nas.   

Kamil Sipowicz o Korze w wywiadzie dla magazynu VIVA!

Kora zmarła 28 lipca 2018 roku. Miała 67 lat. Dokładnie w niedzielę minie rok od jej śmierci. W związku z tą datą Kamil Sipowicz udzielił wywiadu dla magazynu VIVA!, w którym opowiedział jak wyglądały ostatnie dni Kory:

Przez ostatni tydzień Kora już się nie komunikowała. Człowiek nawet nie wie, czy ta osoba, kiedy jest już nieświadoma, cierpi czy nie cierpi. Nie można tego wyczuć - powiedział Sipowicz.

Sprawdź też: Niezwykły mural upamiętniający Korę


Opowiedział też, że bardzo dużym wsparciem w tych chwilach była dla niego, i dla Kory - pani Magda:

Pani Magda, która w ostatnich tygodniach najbardziej zajmowała się Korą, twierdzi, że była bardzo szczęśliwa. Mówiła jej nawet, że wstydzi się tego, że czuje się szczęśliwa -

Sipowicz wyznał, że jest mu trudno bez Kory. Co go trzyma przy życiu?

No właśnie... Jest trudno. Bardzo trudno (milczenie). Chyba tylko przez aktywność. Z bliskimi mi ludźmi podejmuję działania, które są związane z Korą, jej dorobkiem i ideami. To nieco łagodzi wszystkie złe myśli (...)
Kiedy jestem na Roztoczu muszę karmić zwierzęta, muszę podlewać rośliny, pielić kwiatowy ogródek Kory, który teraz pięknie kwitnie. Piwonie, róże, tulipanowiec, butleje, które Kora zasadziła. Ogródek warzywny, który Kora zawsze pielęgnowała, trzeba o niego dbać, podlewać, na przykład pomidory. Łąki trzeba kosić, drogę zrobić… 

Zobacz też: Wystawa "Madonny Kory"

Choroba i śmierć Kory

Przypomnijmy, Kora (Olga Aleksandra Sipowicz) urodziła się 8 czerwca 1951 w Krakowie, zmarła 28 lipca 2018 w Bliżowie na Roztoczu. Był przy niej jej ukochany partner Kamil Sipowicz. Kora miała 67 lat. Pogrzeb Kory odbył się 8 sierpnia 2018 o godzinie 11:00 na cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

W 2013 zdiagnozowano u niej rozsianego raka jajnika z przerzutami do otrzewnej. Przełom w leczeniu Kory nastąpił w 2016 roku. Piosenkarka odzyskała siły, a towarzyszący jej od lat ból zniknął. Walczyła wtedy o lepsze życie dla siebie, ale i dla innych chorych kobiet. Kora zwracała się do NFZ o refundację leku na raka jajnika. Miesięczna dawka leku Olaparib, który pozwalał jej żyć, kosztowała aż 24 tysięcy złotych. W 2016 r. Olaparib trafił na listę leków refundowanych.

Zobacz film: Kora jakiej nie znamy... Źródło: Dzień Dobry TVN

Co sądzisz o tym artykule?
85
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
2
13.11.2019
Black Jack
KORA - wspaniała osoba, najcudowniejsza polska artystka ever.
28.07.2019
L. K
Była piękną kobietą💖