Newsy

Konsekwencje powrotu Nawalnego do Rosji: czołowy opozycjonista skazany na łagier. "Tam jest po prostu ciężko przeżyć"

Newsy

Konsekwencje powrotu Nawalnego do Rosji: czołowy opozycjonista skazany na łagier. "Tam jest po prostu ciężko przeżyć"

Sprawa Aleksieja Nawalnego oburzyła ludzi na całym świecie. Lider rosyjskiej opozycji w ubiegłym tygodniu został skazany na pobyt w kolonii karnej. Choć światowi przywódcy apelują o zwolnienie go z aresztu wydaje się, że nic to nie da. Dlaczego? O tym w Dzień Dobry TVN mówił dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich, dr Adam Eberhardt.

Aleksander Nawalny - lider rosyjskiej opozycji 

Aleksiej Nawalny znalazł się na ustach całego świata. Kilka miesięcy temu został otruty przez rosyjskie służby, cudem udało się go uratować w szpitalu w Niemczech. Po leczeniu wrócił do swojego kraju, gdzie od razu został zatrzymanyWe wtorek 2 lutego Moskiewski Sąd Miejski zastąpił karę w zawieszeniu wyrokiem 3,5 roku kolonii karnej. Lider rosyjskiej opozycji w 2014 r. spędził 10 miesięcy w areszcie domowym, przez co rzeczywista kara to 2 lata i 8 miesięcy. Wtorkowy wyrok nie jest prawomocny, a adwokaci zapowiedzieli złożenie apelacji. Nawalny pozostaje w areszcie śledczym.

- Nawalnego władze przedstawiają jako zdrajcę i wroga narodu. Propaganda opisuje działania OMON-u na ulicach Moskwy jako zabezpieczenie porządku, a tak naprawdę to terror wobec obywateli Rosji. Masowy terror, pobicia, przesłuchania itd., ale o tym oczywiście na rządowych kanałach nie powiedzą - tłumaczył w rozmowie z Dzień Dobry TVN Mikhail Fishman, rosyjski dziennikarz opozycyjny. 

Dlaczego Nawalny wrócił do Rosji?

Wiele osób zastanawia się, dlaczego Aleksiej Nawalny zdecydował się wrócić do Rosji, choć zdawał sobie sprawę z tego, że może być prześladowany. 

Dlatego, że inwestuje w swoją karierę polityczną. Uważa, że jeżeli zostałby na emigracji, to - po pierwsze - niekoniecznie byłby bezpieczny, wówczas mógłby zostać zabity, (...) a jednocześnie uznał, że to jest tradycja rosyjska. Wszyscy dzielą się na tych, którzy siedzieli, siedzą albo będą siedzieć - mówił dr Adam Eberhardt, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.

Jak podkreślił, wszystkie ważniejsze postaci w rosyjskiej historii miały łagrowe doświadczenia. Poza wielką odwagą cywilną Nawalnego chodzi również o kalkulację polityczną.

- Długo się zastanawialiśmy nad tym, co się może stać, gdy Nawalny wróci. On wiedział, że mogą go zamknąć. Rozumieliśmy, że tak się może stać, ale mieliśmy nadzieję, że władze nie wybiorą najgorszego scenariusza, bo to najgłupszy i najbardziej prymitywny dopuszczalny wariant wydarzeń, a oni wybrali właśnie ten. Władimir Putin nigdy w swojej politycznej karierze nie zetknął się z prawdziwą konkurencją. On nie umie inaczej postępować, niż niszczyć i zamykać ludzi - wyjaśniał kolega i współpracownik Aleksieja Nawalnego, Ruslan Shaveddinov.

Kiedy Aleksiej Nawalny wyjdzie na wolność?

Obecnie Nawalny znajduje się w łagrze pod kontrolą FSB. To właśnie oni próbowali otruć go latem 2020 roku. Co to oznacza?

- Jesteś w całkowitej izolacji od zewnętrznego świata, nie otrzymujesz żadnych informacji, jesteś pod kontrolą służb. To straszne miejsce, którego nie życzyłbyś nawet najgorszemu wrogowi, bo tam nie ma ludzkich warunków, tam jest po prostu ciężko przeżyć. Znamy historie, że ludzie odbierali sobie życie, bo było tak trudno. Rosyjskie więzienia to miejsca, gdzie człowiek przestaje być człowiekiem. Nie ma podstawowych praw, nie ma zaspokojonych podstawowych potrzeb, nie ma namiastki medycznej pomocy. To straszne miejsce - opowiadał Ruslan Shaveddinov.

Nawalny ma nadzieję, że przeżyje pobyt w łagrze. Okazuje się jednak, że może zostać tam dłużej niż 2 lata i 8 miesięcy, ponieważ trwają przygotowania do innych spraw i oskarżeń w niego wymierzonych.

- Mam wrażenie, że Nawalny wyjdzie z kolonii karnej wówczas, gdy z Kremla wyprowadzi się Władimir Putin - stwierdził dr Adam Eberhardt w dzień Dobry TVN.

Według opozycjonistów, protesty i międzynarodowe naciski na Władimira Putina spowodują, że będzie musiał wypuścić Aleksieja na wolność. Jednak może do tego nie dojść, bo prezydent Rosji ma inne priorytety.

- Nie mogą przynieść skutku, jeżeli chodzi o samego Nawalnego, bo proszę pamiętać, że dla samego Putina to, co jest kluczowe, to jest wymiar wewnętrzny, tzn. zachowanie jego władzy, czyli eliminacja wszelkich możliwych przeciwników i uniemożliwianie powstania alternatywnego rządu. Więc to, czy Zachód się obrazi czy nie obrazi, jest absolutnie drugorzędne z punktu widzenia Putina. Natomiast to jest koszt polityczny w relacjach z Zachodem, który albo władze rosyjskie zapłacą albo znowu przekonają wszystkich, że z Rosją trzeba rozmawiać taką, jaka ona jest - podsumował dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Co sądzisz o tym artykule?
82
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0