Zdrowy styl życia

Skuteczna walka z epidemią czarnej ospy w Polsce. "Po 2 miesiącach wygasła, chociaż WHO przewidywała, że powinna trwać 2 lata"

Zdrowy styl życia

Skuteczna walka z epidemią czarnej ospy w Polsce. "Po 2 miesiącach wygasła, chociaż WHO przewidywała, że powinna trwać 2 lata"

Od wielu miesięcy zmagamy się z pandemią koronawirusa. Niewiele osób pamięta, że w Polsce mieliśmy już do czynienia z podobną sytuacją. W 1963 roku wrocławianie walczyli z szalejącą w mieście czarną ospą. Chociaż WHO przewidywała, że uporają się z epidemią w ciągu 2 lat, dokonali tego w niespełna 2 miesiące. Jak to zrobili? 

Czarna ospa we Wrocławiu

Ospę prawdziwą zwano "czarną panią" lub variola vera. To choroba znana w Europie, Afryce i krajach azjatyckich. Praktycznie była niespotykana w Polsce aż do 1963 roku, kiedy jej epidemia zamknęła Wrocław

Doktor Bogumił Arendzikowski jako pierwszy stwierdził czarną ospę u 4-letniego chłopca, który po przebytej "wiatrówce" ponownie zachorował. Dzieckiem z wielkim oddaniem opiekowała się salowa.

Matkowała mu, czyli tuliła go, śpiewała kołysanki, opiekowała się nim... Ale niestety obydwojga po przewiezieniu do szpitala ospowego nie udało się uratować - wspominała w Dzień Dobry TVN prof. Edyta Rudolf.

Według oficjalnych raportów ospa czarna trafiła do Polski przez pracownika Służb Bezpieczeństwa, który powrócił z podróży służbowej z Indii do Wrocławia.

- Ponieważ był zaszczepiony na ospę prawdziwą uznano, że prawdopodobnie jest to malaria i w ten sposób był leczony - tłumaczyła pani profesor.

Zanim jednak zorientowano się, że agent wywiadu choruje na ospę, zarażonych zostało kilka osób, także lekarze i pielęgniarki.

Osoby kontaktujące się z chorymi musiały być z domu zabierane niemalże siłą - opowiadała Grażyna Trzaskowska z Archiwum Państwowego we Wrocławiu.

Pierwszy szpital ospowy

Na początku zakażeni trafiali do izolatoriów, gdzie byli poddawani oględzinom - lekarze i pielęgniarki sprawdzali skórę i błonę śluzową oraz mierzyli temperaturę.

W zasadzie ci ludzie nie mieli nic tam szczególnego do roboty, w związku z czym kwitło życie towarzyskie. Chorym dostarczano książki, dzieciom zabawki - mówiła Grażyna Trzaskowska.

Potem otworzono pierwszy szpital ospowy w Szczodrem, którego pracownikami byli sami ochotnicy. Jego dyrektorką została Alicja Surowiec. Później doceniono jej poświęcenie - została "Kobietą Roku 1963". Przy bramie natomiast dyżurował dozorca Jan Woźny, który decydował o tym, co może wjechać na teren szpitala, a co nie.

Szpital w Szczodrem bardzo szybko się zapełnił, dlatego też w którymś momencie personel postanowił opuścić pomieszczenia, a zamieszkać w namiotach rozstawionych przed szpitalem, żeby zrobić miejsce pacjentom - podkreślała prof. Edyta Rudolf.

Walka z czarną ospą

Oprócz szpitala stosowano środki zapobiegawcze. Klamki na drzwiach urzędów czy zakładów pracy owijano bandażami nasączonymi chloraminą (substancją odkażającą), a z miasta nie można było się wydostać bez okazania oświadczenia o szczepieniu przeciw ospie. 

- Bali się ludzie śmierci, bo wieść, która latała po mieście - oficjalna podawana w prasie i w radiu - to, że ospa prawdziwa jest prostą drogą do umierania - mówił dr Zygmunt Pośpiech. Wraz z żoną w czasie pandemii byli młodymi lekarzami.

4, 5 dyżurów z rzędu się miało, nie sypiając w ogóle. Człowiek usypiał, gdzie tylko siadł - na krześle, w samochodzie, w karetce... Głowa do tyłu i już spał - wspominał nasz rozmówca.

Choć szczepionka była znana już od 1919 roku, to przed 1963 ten przepis nie był respektowany. Wówczas wrocławianie tłumnie rzucili się do ich przyjęcia. W ciągu miesiąca zaszczepiono aż 3,5 mln mieszkańców Dolnego Śląska. Szczepionki wykonywano poprzez przekłuwanie miejsc w ramieniu od 30 do 40 razy za pomocą igieł.

Sztab działał i zorganizował tę walkę z ospą tak dobrze, że ona w zasadzie po 2 miesiącach wygasła, chociaż Światowa Organizacja Zdrowia przewidywała, że epidemia ospy we Wrocławiu powinna trwać 2 lata - mówił prof. Krzysztof Wronecki. Podczas tej epidemii zmarło tylko 7 osób.

Czym różni się ospa prawdziwa od ospy wietrznej? Wyjaśnia dr Ewa Talarek. Zobacz wideo:

Dzień Dobry TVN

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Reporter: Sylwia Repela
Co sądzisz o tym artykule?
56
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0