Styl Życia

Na czym polega koncepcja zero waste?

Idea zero waste, czyli życie bez śmiecenia, robi się powoli naturalne dla wielu grup. W dobie globalizacji, efektu klimatycznego i problemów ze składowaniem śmieci, cenne staje się wszystko: nawet odpady. No waste był początkowo pomysłem ekologów, jednak obecnie coraz więcej ludzi angażuje się i wierzy w „zero waste life”, czyli życie bez śmiecenia.

Zobacz też: Nowe zasady segregowania śmieci. Jak to robić? >>>

Nasz reporter  - Marcin Sawicki postanowił sprawdzić jak żyć wg wytycznych "zero waste life"

Są osoby, które twierdzą, że da się dzisiaj w Polsce żyć "bezśmieciowo". Jak to się robi? Ile to kosztuje? Czy to jest bardzo trudne?





Aneta Borizovski:

Najbardziej przełomowym momentem był zakup pojemnika na kompost. Wtedy zorientowaliśmy się, że w koszu na śmieci zmieszane właściwie nie ląduje nic.





Zobacz też: Życie bez śmieci? To możliwe! >>>

Ludzie co roku generują olbrzymie ilości śmieci i wyrzucają żywność, co jest bardzo niekorzystne dla środowiska naturalnego. Ekologowie od dawna myślą o idei 0 waste , a w 2011 roku powstała organizacja Zero Waste Europe . Na czym polega idea no waste i jak można skorzystać z jej postulatów w życiu codziennym? Podpowiadamy.

W Dzień Dobry TVN, o sposobach na ograniczenie ilości śmieci, które produkujemy, rozmawialiśmy z Sylwią Walendowską-Majcher  i Katarzyną Wągrowską.

Ile śmieci produkujemy? 

Katarzyna Wągrowska:

Jeżeli mówimy o "zero waste" to mówimy często o takich zasadach pięciu "R"

Zasady zero waste

Istnieje pięć głównych zasad koncepcji 0 waste, które zwane są 5R:

  • refuse, czyli odmawiaj (na przykład ulotek rozdawanych na ulicy),
  • reduce, czyli ograniczaj liczbę rzeczy, które kupujesz,
  • reuse, czyli używaj ponownie konkretnych opakowań lub produktów (na przykład torbę foliową można wykorzystać jako worek na śmieci),
  • recycle, czyli segreguj odpady,
  • rot, czyli kompostuj, przerabiaj odpady naturalne.

Na czym polega idea zero waste

W dosłownym tłumaczeniu „zero waste” oznacza „brak śmieci”, „brak odpadów” lub „brak marnowania”. Koncepcja no waste wiąże się jednak nie tylko z tym, aby nie marnować żywności, ale także, aby dbać o środowisko naturalne i żyć w sposób ekologiczny . Propagatorką ruchu zero waste jest Bea Johnson. W Polsce odpady często nie są odpowiednio segregowane i tylko 20% z nich podlega recyklingowi. Na jednego Polaka przypada około 300 kilogramów śmieci rocznie, co jest połową średniej europejskiej. Oznacza to, że Polacy nie śmiecą aż tak dużo, jednak nie segregują odpadów. Idea zero waste wiąże się ze świadomością ekologiczną i poczuciem bycia odpowiedzialnym za środowisko. Koncepcja no waste jest także powiązana ściśle z ideą minimalizmu. Im mniej kupujemy, im mniej produktów mamy w domu, tym mniej wyrzucamy i tym bardziej jesteśmy ekologiczni.

W tym miejscu pojawia się pytanie, czy jest możliwość, aby w ogóle przestać wytwarzać śmieci. Rzeczywiście, na świecie istnieją osoby, które starają się, aby ich roczne odpadki zmieściły się w jednym pudełku. W praktyce tak drastyczne ograniczenie liczby śmieci może powodować problemy z zakupem nowych produktów i odpowiednim odżywianiem. Dużo ważniejsze jest po prostu zmniejszenie liczby wytwarzanych odpadów.


No waste w życiu codziennym

Ruch zero waste staje się coraz popularniejszy w Polsce, czego przykładem może być nawet grupa w mediach społecznościowych. Liczba członków tej grupy cały czas rośnie i w 2018 roku wynosiła około 13 tysięcy osób. Współcześnie wiele osób na całym świecie wykorzystuje koncepcję zero waste w życiu codziennym. Zdaniem ekologów i badaczy środowiska największym problemem są zużyte plastikowe butelki i folie spożywcze . Od 2018 roku w Polsce wycofane zostały darmowe folie na zakupy, które oferowała większość sklepów. Od tego momentu za każdą reklamówkę trzeba zapłacić około 20 groszy. Konsumenci coraz częściej przychodzą na zakupy z torbami materiałowymi, które służą przez długi czas i są bardziej ekologiczne. Bardzo prostą zmianą jest rezygnacja z papierowych ręczników i wykorzystanie bawełnianych ścierek, a także używanie drewnianej szczotki do zmywania zamiast gąbek, które co chwilę zmieniamy. Możemy także zrezygnować z folii aluminiowej, papierowych talerzyków i kubeczków. Kolejnym rozwiązaniem typu „zero waste life” jest filtrowanie wody z kranu i przelewanie jej do bidonu lub specjalnej butelki. Dzięki temu zmniejsza się liczba plastikowych butelek . W supermarkecie wystarczy zrezygnować z zakupu drogich i niezdrowych produktów, na przykład płatków śniadaniowych lub ciastek i cukierków. Produkty te pakowane są zwykle nie tylko w folię, ale także w kartonowe pudełko, co zwiększa liczbę odpadów. Dodatkowo motywować może fakt, że ładnie zapakowane produkty są droższe, ponieważ producenci sztucznie zawyżają ich cenę. Gotowe płatki śniadaniowe lub ciastka są także bardzo niezdrowe, zawierają dużą liczbę węglowodanów, a zwłaszcza cukru. Rezygnując z tych produktów, możemy również zadbać o własne zdrowie. Owoce i warzywa warto kupować na targu, gdzie dostaniemy je bez plastikowych podstawek czy dodatkowych opakowań. Co więcej, owoce i warzywa z targu, zwłaszcza lokalnego, są zwykle zdrowsze niż te z supermarketu. Jeżeli chodzi o inne produkty, na przykład do użytku domowego, ważne, aby kupować rzeczy dobrej jakości. Dzięki temu będziemy rzadziej je wyrzucać. Idea zero waste, stosowana w życiu codziennym, pozwala na ograniczenie negatywnego wpływu odpadów na środowisko, większe oszczędności dla rodziny, a także na stworzenie nowoczesnego stylu w domu.

autor: Redakcja Dzień Dobry TVN
Co sądzisz o tym artykule?
24
0
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
1
14.02.2019
Ania
Owoce i warzywa z targu zdrowsze?!?! Przecież, o ile nie są ekologiczne, są tak samo nafaszerowane sztucznymi nawozami, herbicydami, pestycydami, jak te z marketu- taka smutna prawda. Poza tym, w wielu miastach na targach stoją głównie handlarze zaopatrujący się w hurtowniach. Choć to się powoli zmienia.
P.s. Kupujmy zatem lokalnie, bezpośrednio od rolników ekologicznych.