Zdrowie

Światowy Dzień Drzemki w Pracy. "To się opłaca pracodawcom"

Zdrowie

Autor:
Patrycja
Sibilska
Dziś Światowy Dzień Drzemki w Pracy

Popołudniowa drzemka jest tak ważnym rytuałem, że doczekała się nawet swojego święta. Każdego roku w marcu obchodzimy Światowy Dzień Drzemki w Pracy. Choć w naszej kulturze trudno wyobrazić sobie szefa, który przychylnym okiem patrzyłby na śpiącego podwładnego, w Chinach takie zachowanie jest nie tylko społecznie akceptowalne, ale także gwarantowane przez konstytucję. Jaki wpływ na nasz organizm ma drzemka?

Drzemka - czy jest zdrowa i kiedy najlepiej ją sobie uciąć?

Wszyscy znamy uczucie senności, które pojawia się znienacka. Wszyscy też mamy swoje sposoby na radzenie sobie z nią, jednak czy rzeczywiście powinniśmy walczyć z tą naturalną potrzebą? Może jednak lepiej iść za przykładem mieszkańców krajów śródziemnomorskich i śladem Hiszpanów czy Włochów udać się na popołudniową sesję?

- Zegar biologiczny, który wybudza nas około 6, 7 rano, to ten sam zegar, który między 14 a 16 podnosi troszkę senność. Ona nie jest tak duża jak w nocy, ale na tyle wyraźna, że jeśli mamy możliwości, powinniśmy pójść spać. Zawsze zastrzegam: w tych godzinach nie powinniśmy pracować. Zwłaszcza nie powinniśmy robić żadnych poważnych rzeczy. Statystyki pokazują, że w tym okresie, czyli między 14 a 16, znacząco rośnie liczba błędów, wypadków drogowych - mówi dr Michał Skalski, psychiatra - 15, 20 minut do pół godziny - dodaje gość Dzień Dobry TVN precyzując, jaka powinna być długość popołudniowej drzemki.

Zbawienny wpływ drzemki zaczynają także dostrzegać pracodawcy. Coraz częściej widzimy przestrzenie w biurach zaaranżowane do odpoczynku dla pracowników.

- Pracodawcom się to opłaca, bo człowiek po takiej drzemce będzie dużo sprawniejszy. Jest nawet takie pojęcie "power nap", czyli takiej super drzemki - wyjaśnia specjalista.

Leżakowanie - czy dzieci też potrzebują drzemki?

Kiedy jako zmęczeni szybkim życiem dorośli przypominamy sobie znienawidzoną przedszkolną rutynę, której absolutnie koniecznym według nauczycieli elementem było leżakowane, oddalibyśmy wiele, żeby ta zasada obowiązywała w miejscu pracy. Dlaczego zatem dzieci nie odczuwają tej potrzeby tak mocno?

- Wśród dzieci ten problem jest o wiele bardziej złożony. Zwłaszcza małe dzieci, 3, 4, 5-letnie muszą jeszcze spać na tyle długo, że nie są w stanie w ciągu nocy przespać tych 9 godzin. Dlatego śpią 8 godzin w nocy i 2, 3 godziny w ciągu dnia. Dopiero około 6, 7 roku życia ten sen znika i się zmienia w drzemkę. Wśród 3-latków podobno sypia jeszcze 70%, wśród 4-latków 60%, a wśród 5-cio, 6- latków już tylko 30%.

Ludzie sukcesu śpią mniej?

Mówi się, że ludzie odnoszący sukcesy zawodowe i najbogatsi przedsiębiorcy mają minimalną potrzebę snu.

-To jest prawda. Po pierwsze skrócenie snu, a wydłużenie pory czuwania poprawia jakość snu. To są te słynne badania pokazujące, że ludzie śpiący 6 godzin są generalnie zdrowsi od tych, co sypiają 8 czy 9. Im dłużej czuwam, im dłużej jestem aktywny, tym bardziej rośnie w moim mózgu potrzeba snu i dzięki temu śpię głębiej - tłumaczy dr Michał Skalski.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Patrycja Sibilska

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości