Styl życia

Czy dziecko to pretekst do ślubu? "Oświadczyny to świadoma decyzja mężczyzny, ciąża niekoniecznie"

Styl życia

Autor:
Adam
Barabasz
GoodLifeStudio / Getty ImagesŚlub w ciąży

Czasy, w których nieślubna ciąża oznaczała obowiązkowe zamążpójście, zdają się odchodzić do lamusa. Czy zatem przyszła mama powinna oczekiwać natychmiastowych oświadczyn? - Jeśli podstawą relacji jest posiadanie wspólnego dziecka, to taki układ szybko się wypala - ostrzega psycholog Katarzyna Kucewicz.

Ślub a ciąża

Liczba małżeństw zawieranych "wobec Boga i Kościoła" systematycznie spada. W 1990 roku na sakramentalny związek małżeński zdecydowało się 230 tys. par, 28 lat później przed ołtarzem stanęło ich już tylko 193 tys. Na spadek liczby liczby ślubów kościelnych ma wpływ wiele czynników. Pośród nich istotną rolę odrywa demografia, ekonomia oraz fakt, że młodzi coraz częściej odchodzą z Kościoła. Dodatkowo cywilna ceremonia umożliwia zorganizowanie modnego wesela w plenerze, na co wciąż kościelni hierarchowie spoglądają mocno podejrzliwie. Do spadku zawieranych małżeństw konkordatowych przyczyniła się również pandemia - młodzi decydowali się na śluby cywilne, odkładając kościelną uroczystość na spokojniejsze czasy.

Jak wynika z badań Uniwersytetu Łódzkiego, większość małżeństw wyznaniowych w Polce jest zawierana w obrządku rzymsko-katolickim - stanowią one 99% religijnych uroczystości tego typu. Pomijając duchowy charakter wydarzenia, dla wielu - nawet niepraktykujących katolików - ślub w pięknym kościele jest częścią tradycji luźno związanym z wiarą w Boga. Nikogo nie dziwi już dowolnie interpretowana symbolika ślubnych obyczajów, a w dziewictwo panny młodej zazwyczaj wierzą już tylko prowadzący kursy w poradniach przedmałżeńskich. Liczba dzieci przychodzących na świat z nieformalnych związków wzrasta z roku na roku i w 2019 roku stanowiła 1/4 wszystkich urodzeń. I choć mogłoby się wydawać, że rodzicielstwo bez ślubu nikogo nie zdziwi w XXI wieku, wciąż w wielu środowiskach pokutuje przekonanie, że ciąża jest równoznaczna z małżeństwem.

- Kiedy byłam w ciąży i rodzice mojego chłopaka wymyślili, że powinien mi się oświadczyć, od razu powiedziałam że nie przyjmę, bo to ma być nasza decyzja na którą będziemy gotowi - mówi Marta. - W mojej rodzinie był przypadek, że dziewczyna 2 miesiące po zaręczynach dowiedziała się, że jest w ciąży. Żartowała, że udało się jej przyszłemu mężowi zmieścić w czasie, bo teraz nie przyjęłaby oświadczyn. Po prostu nie miałaby pewności, czy prawdziwy powód to dziecko, czy miłość i chęć spędzenia razem życia - dodaje.

Podobnego zdania jest nasza kolejna rozmówczyni, Wiktoria.

- Uważam, że wymuszanie na partnerze tego, żeby się oświadczył jest trochę słabe - stwierdza. - Jestem w związku od 3 lat i nigdy do głowy by mi nie przyszło, żeby w jakiś sposób wymusić zaręczyny. Jeśli facet będzie gotowy, to zrobi to z własnej woli, a nie z musu. Zaręczyny to ważna i piękna sprawa, nie wyobrażam sobie, żeby były z litości albo przymusu - zaznacza.

Zdarza się jednak, że presja rodziny jest naprawdę silna.

- Często zaręczyny są wymuszone, ale przez rodziców, bo "tak wypada, zaręczyny, szybki ślub i żeby ludzie nie gadali" - mówi Agnieszka. - Może w dzisiejszych czasach takie sytuacje się już rzadziej zdarzają, niemniej jednak kiedyś było to powszechnie obserwowane zjawisko - przyznaje.

Czy małżeństwa z przymusu są mniej trwałe?

Ślub i wesele to olbrzymi stres dla młodej pary. Należy również wziąć pod uwagę możliwość, że panna młoda może mieć obniżone samopoczucie i nie skorzysta z imprezy, za którą słono zapłaci.

- Oczywiście wszystko zależy od samopoczucia kobiety i przebiegu ciąży - wyjaśnia psycholog Katarzyna Kucewicz. - Są kobiety, które w ciąży łagodnieją, przejmują się mniej, mają dystans i z nim planują wesele. Natomiast te bardziej reaktywne, bardziej nerwowe, lękowe, w ciąży mogą podwójnie doświadczać napięcia, co oczywiście nie pozostaje bez wpływu na rozwijające się dziecko - podkreśla.

Sam ślub jest jednak dopiero początkiem. Gdy zwiędną kwiaty i opadną emocję, może się okazać, że związek potrzebuje silniejszego spoiwa niż wspólne rodzicielstwo.

- Na pewno posiadanie dziecka sprawia, że oboje rodzice, o ile są zaangażowani w jego wychowanie, dojrzewają i stają się bardziej odpowiedzialni jednostkowo - tłumaczy ekspertka. - Natomiast fundamentem związku nie powinno być posiadanie potomstwa, tylko miłość, szacunek do siebie i przyjaźń. Jeśli podstawą relacji jest posiadanie wspólnego dziecka, to taki układ szybko się wypala, ponieważ maluch generuje dużo stresów, nieoczekiwanych sytuacji i kompromisów - przestrzega psycholożka.

Ostatecznie jednak decyzja należy do rodziców i tego, czy zechcą ugiąć się pod społeczną presją, czy wybiorą życie po swojemu. Potomstwo może być wspaniałym ukoronowaniem związku, ale nasze rozmówczynie zgodnie twierdzą, że wychodzenie za mąż z miłości do dziecka nie jest najlepszym pomysłem.

- Oświadczyny muszą być świadomą decyzją mężczyzny. Ciąża niekoniecznie - podsumowuje jedna z nich na zakończenie.

Zobacz wideo: Piękne i niedrogie suknie ślubne z sieciówek

Piękne i niedrogie suknie ślubne z sieciówek
Piękne i niedrogie suknie ślubne z sieciówek
Dzień Dobry TVN

Zobacz także:

Autor:Adam Barabasz

Źródło zdjęcia głównego: GoodLifeStudio / Getty Images

Pozostałe wiadomości