Styl życia

"Chcesz być piękna, musisz cierpieć". Dlaczego kobiety są w stanie poświęcić swój komfort dla atrakcyjnego wyglądu?

Styl życia

Autor:
Magdalena
Brzezińska
Kobieca twarz otoczona narzędziami chirurgicznymi. Poświęcenie dla urody.

Kobiety są w stanie wiele poświęcić, by dobrze się prezentować. Wkładają wysokie szpilki i opięte ubrania, nawet jeśli wiąże się to z dyskomfortem, spędzają niemało czasu przed lustrem i chętnie oddają się w ręce chirurgów plastycznych, by uporać się z kompleksami. W pogoni za atrakcyjnym wyglądem stawiają czoła wyzwaniom, na które nie zgodziłby się żaden mężczyzna. Skąd bierze się damski upór w dążeniu do osiągnięcia ideału piękna? Zapytaliśmy o to psychoterapeutkę Zuzannę Butryn.

Przedstawicielki płci pięknej są w stanie wiele zrobić dla urody. Troska o atrakcyjny wygląd w ich wykonaniu nierzadko wiąże się z licznymi wyrzeczeniami, a nawet fizycznym bólem. Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że panowie zdecydowanie rzadziej decydują się poświęcić swoją wygodę na rzecz dobrej prezencji. Niewygodne szpilki, obcisła bielizna korygująca sylwetkę czy bolesne zabiegi upiększające są im niemal zupełnie obce. Nie dziwi zatem fakt, to właśnie z myślą o kobietach powstało popularne powiedzenie: "Chcesz być piękna, musisz cierpieć". Skąd bierze się kobieca skłonność do poświęceń w imię wyglądu? Czy nie lepiej łatwiej byłoby odpuścić i w pełni zaakceptować siebie, zamiast gonić za określonym kanonem piękna?

Poświęcenie dla urody - z czego wynika?

Czasochłonne rytuały pielęgnacyjne, kosztowne kosmetyki, niewygodne buty na wysokim obcasie czy skomplikowane operacje plastyczne to zaledwie część sprawdzonych sposobów na poprawę wyglądu, wykorzystywanych przez współczesne kobiety. Zdecydowana większość z nich wiąże się z nie lada wyrzeczeniami, a jednak wciąż zajmują one wysoką pozycję na liście priorytetów wielu pań. Zdaniem doświadczonej psychoterapeutki, takie podejście jest zupełnie naturalne i zrozumiałe, o ile nie wynika z zaniżonej samooceny bądź presji wywieranej przez otoczenie.

Kiedy warto skorzystać z pomocy terapeuty?

Firewalking dodaje odwagi
Firewalking dodaje odwagi Dzień Dobry TVN
wideo 2/5

- Dawniej kobiety nosiły ciasne gorsety, zapewniające nienaganny kształt sylwetki. Dziś wkładamy bieliznę korekcyjną i wciąż nam się wydaje, że nie możemy rozpiąć guzika spodni, wyciągnąć brzuszka i poczuć się swobodnie. Poniekąd jest to związane z przekonaniami kulturowymi, ale może też wynikać z pewnych deficytów. Wszystko zależy od naszej motywacji. Jeśli robimy to dla siebie i lepiej się dzięki temu czujemy, to wspaniale. Gorzej, jeśli decydujemy się na określone praktyki z powodu wstydu. Stawiamy na takie rozwiązania, bo nie akceptujemy swojego ciała i uważamy, że kobieta powinna nosić rozmiar 34. W takiej sytuacji warto się temu przyjrzeć. Ocenić, czy nie jest to negatywny schemat, który powielamy za namową otoczenia bądź pod wpływem przekonań wyniesionych z domu - zauważa Zuzanna Butryn, jednocześnie podkreślając, że troska o wygląd powinna wynikać przede wszystkim z wewnętrznej potrzeby, a nie z nacisków partnera czy presji wywieranej przez media społecznościowe. - Bądźmy przekonane, że to jest dla nas, nie zatracajmy się w tym - radzi ekspertka.

Zobacz wideo: Modelka szczerze o operacji biustu

Modelka szczerze o operacji biustu
Modelka szczerze o operacji biustu Powiększanie piersi to jeden z najbardziej popularnych zabiegów stosowanych w chirurgii plastycznej. Jak dobrać rozmiar implantów? Źródło: Dzień Dobry TVN

Jak zachować równowagę w dążeniu do poprawy wyglądu?

W kształtowaniu współczesnych kanonów piękna niebagatelną rolę odgrywają popularne serwisy społecznościowe i aplikacje. Treści publikowane w sieci wywierają wpływ na osoby w każdym wieku. Co więcej, nierzadko rzutują na samoocenę odbiorców i stają się źródłem kompleksów, a co za tym idzie zachęcają do podjęcia określonych działań na rzecz poprawy wyglądu.

- W takim wypadku można mówić o destrukcyjnym wpływie mediów społecznościowych, szczególnie na młode dziewczyny. Rodzice powinni uświadamiać swoje pociechy, że świat nie wygląda tak, jak na Instagramie. Jeżeli mówimy o dorosłych kobietach, to kwestia świadomości i odpowiedzialnego podejścia. Czasem świetnym sposobem okazuje się decyzja o zaprzestaniu obserwowania wybranych kont. Nie zawsze to działa, ale dobrze byłoby się odciąć. Znane osoby czy influencerki nie muszą być przecież wzorem do naśladowania. W mojej ocenie ważny jest cieszący się coraz większą popularnością ruch body positive. To ważne, żeby ludzie wiedzieli, że ludzkie ciało nie zawsze jest idealne. Człowiek musiałby spędzić znaczną część swojego życia, żeby osiągnąć ideał, a i tak mogłoby się to nie udać - zauważa Zuzanna Butryn, zachęcając tym samym do zachowania umiaru w dążeniu do perfekcji.

- Można wyrwać się z przekonania, że musimy być idealne. Ważne, by popatrzeć na to, co jest podstawowym czynnikiem, bodźcem, który każe nam dążyć do określonego celu. Czy robimy to pod naciskiem krytyki partnera, środowiska znajomych, czy też z powodu obniżonej samooceny. Dobrze jest poprzyglądać się temu, co wywołuje w nas określone emocje, zachęca do dążenia do ideału, przekonuje do poddawania się kolejnym operacjom plastycznym czy bolesnym zabiegom. Mówimy tu o poczuciu własnej wartości, o pracy nad tymi obszarami. Czasem tylko psychoterapia może pomóc w odzyskaniu równowagi - podsumowuje nasza rozmówczyni.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Magdalena Brzezińska

Źródło zdjęcia głównego: Cravetiger/Getty Images

Pozostałe wiadomości