Ma 17 lat i przyjechała z Japonii do Wrocławia, by pomóc ukraińskim uchodźcom. "Pracuję w kilku miejscach"

_UDO4401
Przyjechała z Japonii, żeby pomagać uchodźcom
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Jerzy Dudek/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Iroha Ukon to 17-letnia wolontariuszka z Japonii, która 7 maja przyjechała do Wrocławia. Maturzystka przerwała szkołę i zrezygnowała z egzaminu śródsemestralnego, by przez niemal dwa miesiące pomagać w Polsce ukraińskim uchodźcom. Skąd w młodej dziewczynie takie poświęcenie? O tym, jak zorganizowała podróż na inny kontynent, opowiedziała w studiu Dzień Dobry TVN.

Ukraińscy uchodźcy w Polsce. 17-letnia Japonka przyjechała, by im pomóc

Iroha Ukon ma przed sobą egzamin dojrzałości, który będzie zdawała w Japonii pod koniec lipca. 17-letnia uczennica mimo tego zdecydowała się na dwumiesięczną przerwę od nauki, by przyjechać do Polski i pomagać dzieciom z Ukrainy. Bilety lotnicze za 25 tys. jenów, czyli około 8600 złotych, sfinansowała sama. Część dołożyli jej dziadkowie i rodzice, ale ponad połowę zdobyła dzięki szkolnej zbiórce. 

Młoda dziewczyna zamieszkała we Wrocławiu u rodziców Henryka Kalinowskiego - pasjonata Japonii, który podróżował do Kraju Kwitnącej Wiśni niemal sto razy. 20 lat temu, podczas jednej z wypraw, mężczyzna poznał tam polską, katolicką rodzinę, z którą przyjaźni się aż do dziś. Syn jego bliskiego kolegi - Emil - chodzi z Irohą do tej samej klasy.

- Iroha chciała zrobić niespodziankę Emilowi i powiedzieć mu: "Słuchaj, jadę do Polski. Dałam radę wszystko załatwić". Planowała przyjechać do Warszawy, ale nie udało się. Wtedy zwróciła się o pomoc. Była trochę zawiedziona. Albert, czyli tato Emila, skontaktował się ze mną i zapytał, czy jest szansa - opowiada w studiu Dzień Dobry TVN Henryk Kalinowski.

Iroha Ukon, czyli wolontariuszka z Japonii. Jak pomaga ukraińskim dzieciom?

Iroha Ukon przyjechała do Polski 7 maja. 17-latka zostanie we Wrocławiu aż do 20 czerwca, by w tym czasie wesprzeć dzieci, które uciekły przed wojną w Ukrainie. Wolontariuszka zajmuje się maluchami we wrocławskim domu studenckim, w którym mieszkają uchodźcy. Dodatkowo oferuje swoją pomoc w zlokalizowanym tuż obok kąciku dziecięcym.

- To jest okres, w którym one [dzieci - przyp. red.] powinny się rozwijać, uczyć, poznawać, a ta wojna to wszystko im odebrała. Dlatego pomyślałam, że muszę im pomóc - tłumaczy młoda Japonka. Na czym polega jej wolontariat?

- Bawię się z tymi dziećmi. Biegamy, czytamy książki, rysujemy. Pracuję w kilku miejscach. Rano i po południu zajmuję się nimi i pilnuję ich, ale po godz. 16 przechodzę do drugiego miejsca i to nie jest już tylko zabawa, ale uczę je też na temat kultury japońskiej i trochę podstaw języka japońskiego - wyjaśnia Iroha.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz na platformie Player.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Berenika Olesińska