Miał zaplanowane zdjęcia weselne, kiedy wybuchła wojna. Fotograf wspomina ucieczkę z Mariupola

Źródło: Dzień Dobry TVN
Jak wygląda życie w okupowanym Mariupolu?
Jak wygląda życie w okupowanym Mariupolu?
Ewakuacja dzieci z Charkowa
Ewakuacja dzieci z Charkowa
Z planu filmowego prosto na wojnę
Z planu filmowego prosto na wojnę
Uciekły przed wojną, wciąż walczą o życie
Uciekły przed wojną, wciąż walczą o życie
Ul. Wołoska 7 – miejsce wsparcia dla uchodźców z Ukrainy
Ul. Wołoska 7 – miejsce wsparcia dla uchodźców z Ukrainy
Mali wolontariusze dla Ukrainy
Mali wolontariusze dla Ukrainy
Dziennikarze na froncie w Ukrainie
Dziennikarze na froncie w Ukrainie
Bądź bezpieczna!
Bądź bezpieczna!
Wojna w Ukrainie
Wojna w Ukrainie
Jak pomagać uchodźcom z Ukrainy?
Jak pomagać uchodźcom z Ukrainy?
Razem z Ukrainą
Razem z Ukrainą
Wraca na Ukrainę, aby stanąć do walki
Wraca na Ukrainę, aby stanąć do walki
Wojna rozdzieliła ich z bliskimi
Wojna rozdzieliła ich z bliskimi
Ukraińska tożsamość a rosyjskie ambicje
Ukraińska tożsamość a rosyjskie ambicje
Lady Pank dedykuje utwór Ukrainie
Lady Pank dedykuje utwór Ukrainie
Atak Rosji na Ukrainę
Atak Rosji na Ukrainę
Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę
Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę
Pavel Gomzyakov przez lata zajmował się fotografią ślubną w Mariupolu, a jego praca została uhonorowana wieloma nagrodami. Po wybuchu wojny w Ukrainie utalentowany artysta podjął decyzję o ucieczce z rodzinnego miasta. W Dzień Dobry TVN fotograf opowiedział o trudnych doświadczeniach związanych z koniecznością opuszczenia napadniętej ojczyzny.

Pavel Gomzyakov o ucieczce z Mariupola

Pavel Gomzyakov przez wiele lat spełniał się jako fotograf ślubny, dokumentując najszczęśliwsze chwile ludzkiego życia. Wybuch wojny w brutalny sposób odmienił jego codzienność. W obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę artysta musiał podjąć trudną decyzję. Wspólnie z bliskimi opuścił ojczyznę, uciekając przed atakiem najeźdźcy.

- Doskonale pamiętam, jak wszystko się zaczęło. Po prostu spokojnie spałem w łóżku i zbudził mnie telefon mojej córki, która przestraszonym głosem powiedziała: "Tato, zaczęła się wojna. W Charkowie słychać wystrzały". Ja byłem w Mariupolu - wyjaśnił Pavel Gomzyakov. Podkreślił też, że początkowo nie był w stanie uwierzyć w to, co się wydarzyło.

- Miałem robić zdjęcia na dwóch weselach i do ostatniej chwili myślałem, że to się zaraz skończy i jeszcze zdążę zrobić te zdjęcia, że wszystko się uspokoi. Przecież ludzie powinni usiąść do negocjacji niezwłocznie, pogodzić się. Nie może być tak, że w naszych czasach na oczach matki ginie dziecko, jest rozerwane na kilka części. To jest niemożliwe - stwierdził fotograf.

Pavel Gomzyakov o wojnie w Ukrainie

Pavel Gomzyakov wyjechał z Mariupola 15 marca 2022 roku. Co więcej, udało mu się zapewnić bezpieczne schronienie żonie i dzieciom. Niestety w okupowanym mieście pozostali rodzice fotografa. Próby ich ewakuacji nie przyniosły pomyślnych rezultatów.

- To jest współczesna tragedia wszystkich mieszkańców Mariupola. Takich młodych ludzi, jak my, którzy uratowali swoje życie i życie swoich dzieci, ale rozumieją, że nie mogą żyć spokojnie, bo zostali tam ich rodzice - podsumował uznany artysta.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na platformie Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor: Magdalena Brzezińska

Źródło zdjęcia głównego: Anadolu Agency/Getty Images

podziel się:

Pozostałe wiadomości