Wasze historie

Mieszkańcy Kijowa uczą się życia w cieniu wojny. "Śpimy na korytarzach, bo tam jest bezpieczniej"

Wasze historie

Autor:
Adam
Barabasz
Reporter:
Bianka Zalewska
Kijów – życie w czasie wojny

Wojna to nie tylko wstrząsające sceny z pola walki. To także codzienność cywilów, których życie wciąż się toczy. Reporterka Bianka Zalewska sprawdziła, jak w cieniu konfliktu zbrojnego wygląda życie mieszkańców Kijowa.

Życie codzienne w Kijowie

24 lutego bomby spadły na Kijów, a życie mieszkańców podzieliło się na dwie części: przed i po wojnie. Stolica, która w pierwszych dwóch tygodniach rosyjskiej inwazji opustoszała, dziś powoli wraca na życia. To jednak jest zupełnie inne i wciąż niezwykle niebezpieczne.

Wojna w Ukrainie

Ewakuacja dzieci z Charkowa
Ewakuacja dzieci z Charkowa Dzień Dobry TVN
wideo 2/16

- Teraz, gdy idę spać, dziękuję Bogu za to, że jestem żywa, a potem dziękuję, że się obudziłam - mówi Swietłana, mieszkanka Kijowa. - 24 byłam tu, a 25 wyjechałam. Nie było mnie 45 dni, dopiero co wróciłam, zawsze tędy chodziliśmy na jarmark. Na szczęście mój blok stał cały, ale jak to zobaczyłam, to wciąż nie mogę w to uwierzyć - patrzy na zrujnowane budynki, powstrzymując płacz.

Powrót do Kijowa

Dwie młode dziewczyny trzymają w ręku telefon, przeglądając miejską aplikację. Kiedyś służyła im m.in. do kupowania biletów na komunikację miejską. Dziś mogą tam znaleźć informacje dotyczące alarmów bombowych. Oprócz tego można tam znaleźć mapę schronów, listę działających aptek, punkty sprzedaży chleba i sklepy zoologicznych.

- Wcześniej nie mieliśmy pojęcia czym jest alarm przeciwpowietrzny, nie znaliśmy tego, mieliśmy pracę, wszystko było zupełnie inaczej - podkreśla Anastazja. - Teraz śpimy na korytarzach, bo tam jest bezpieczniej.

Choć wojna się nie skończyła, to Kijów powoli wraca do życia. Mieszkańcy, z którymi rozmawiała Bianka Zalewska przyznają, że niełatwo jest im powrócić do normalnego funkcjonowania. Z drugiej strony są jednak pełni nadziei.

- Ufamy naszym żołnierzom i wiemy, że wszystko to odeszło trochę dalej i chwilowo Kijów jest bezpieczny, względnie bezpieczny - stwierdza Anastazja. - W każdej chwili można się spodziewać rakiety w swoim domu. Cokolwiek się nie wydarzy, to my zwyciężymy, bo prawda jest po naszej stronie - podsumowuje.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji na Ukrainie.  Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Adam Barabasz

Reporter: Bianka Zalewska

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości