Przeżyli masakrę w Buczy i zaczynają od zera. "Codziennie znajdujemy groby zbiorowe"

Życie w Buczy
Bucza - ruiny i zgliszcza
Źródło: Dzień Dobry TVN
Bucza stała się symbolem rosyjskiego bestialstwa. Podczas gdy po wyzwoleniu miasta świat obiegły zdjęcia zamordowanych mieszkańców, reporterka Bianka Zalewska postanowiła porozmawiać z tymi, którzy przeżyli. Ich relacje to straszliwe świadectwo wojennej zbrodni.

Ocaleńcy z Buczy

Niegdyś popularne uzdrowisko dziś stało się symbolem rzezi, przez którą przeszli cywilni mieszkańcy Ukrainy. Bucza była okupowana przez Rosjan od pierwszych dni marca. Gdy miasto udało się odbić, do mediów na całym świecie trafiły wstrząsające zdjęcia: spalone pojazdy, zniszczone domy i setki ciał leżące na ulicach.

- Przeniosłam się z domu do piwnicy, bo tam było cieplej - mówi Anna, jedna z mieszkanek, która przeżyła oblężenie. - Nie było światła, gazu, ani wody. (...) Baliśmy się wyjść z domu. Ciągle padały pociski, ciągle coś wybuchało i płonęło - dodaje. Piwnica pojawia się we wspomnieniach wszystkich ocalałych, ponieważ z dnia na dzień zmieniła się z pomieszczenia, w którym przechowuje się różne rzeczy w ratujący życie schron.

- Wszystko trzeba zaczynać od początku - mówi kobieta, pokazując zdemolowane mieszkanie: wyrwane drzwi, wybite okna, odpadający tynk. - Tak śpimy - zaznacza.

Zbrodnie wojenne w Buczy

Strona ukraińska prowadzi dochodzenie w sprawie zbrodni wojennych, poszukuje świadków i zbiera dowody. - Codziennie znajdujemy groby zbiorowe - mówi policjant pracujący w Buczy. - Są w nich także ciała z przestrzelonymi rękoma i nogami, mają ślady znęcania się. Ta brutalność mnie przeraża. Brutalność wobec pokojowo nastawionych ludzi. To najbardziej mnie przeraża - podsumowuje.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki zobaczysz na Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji na Ukrainie.  Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także: