Michał Cessanis odkrywa tajemnice Puszczy Białowieskiej. Jakie perełki kryją się na Podlasiu?

Polska


Michał Cessanis tym razem zabrał nas do Puszczy Białowieskiej. Po drodze zatrzymał się jednak w kilku miejscach, by udokumentować coś, o czym warto opowiedzieć. Mowa o kolorowych cerkwiach. Niebieskie, zielone, brązowe czy żółte, te kolory nie są bez znaczenia, gdyż każdy z nich niesie pewną intencję. Odwiedzając Podlasie, warto więc uważnie się rozglądać, bo czasami gdzieś pod lasem można znaleźć prawdziwe perełki.

W odwiedzinach w Puszczy Białowieskiej

Wyjątkowy szlak w kierunku Puszczy Białowieskiej wiedzie przez Trześciankę i Narew. Warto tu zajrzeć ze względu na krainę otwartych okiennic, czyli wyjątkowo bogato zdobione drewniane domy. Michał Cessanis spotkał się z mieszkańcem Białowieskiego Sioła, Sergiuszem Niczyporukiem, który o rodzimych terenach wie chyba wszystko.

Mężczyzna ma sentyment do starych tradycyjnych domów, gdyż sam w podobnym się wychowywał. Zaprosił naszego reportera do środka i pokazał, jak wyglądają wnętrza takich drewnianych chatek.

- Jest to najstarsza chata chłopska w naszym województwie podlaskim. Wybudowana w 1836 roku. Tę chatę ocalił nasz syn, który zobaczył człowieka, który z piłą motorową zabiera się do jej pocięcia na opał. Zatrzymał się i po pół godziny dobili targu. Odkupił tę chatę za tysiąc złotych - opowiedział.

Sergiusz Niczyporuk przyznał również, że choć dom taki z zewnątrz może wydawać się bardzo prymitywny, wewnątrz jest perełką.

Wielokulturowość i tradycyjne potrawy

Niesamowitym bogactwem wsi jest także wielokulturowość. Sergiusz Niczyporuk przyznał, że każdy z narodów, który zamieszkiwał pobliskie tereny, wprowadził cząstkę swoje kultury i tradycji.

- Mówimy tutaj o prawosławiu, o katolikach, którzy mieszkają na terenie tej ziemi. To są także Holendrzy, Niemcy, Żydzi, Cyganie, to wszystko są narody, które tutaj były i uczestniczyły w tworzeniu dóbr materialnych. Mieli oni znaczący wpływ na przykład na kuchnię.

Sergiusz Niczyporuk pochwalił się tradycyjnymi potrawami kuchni białowieskiej. Pierwszym z przysmaków, który robiła babcia jego żony, jest kiszka mięsna podawana z ogórkiem kiszonym. Na stole znalazły się również tradycyjne pierogi pieczone w piecu zwane kibicami litewskimi. Szef kuchni przyniósł także gulasz z dzika z haluszkami, żurawiną, z bukietem surówek i opieńką marynowaną.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Zobacz także:

Dubaj złotem płynący. Michał Cessanis odkrywa luksusowy targ i sukienki po pół miliona złotych

Pustynia wielkości Francji, mleko z wielbłąda i sokoły z własnym paszportem, czyli Michał Cessanis na kawce u Beduinów

Dubaj – co warto zobaczyć? Michał Cessanis odkrywa mniej znane atrakcje

Autor: Nastazja Bloch

Reporter: Marek Zieliński