Świat

Pustynia wielkości Francji, mleko z wielbłąda i sokoły z własnym paszportem, czyli Michał Cessanis na kawce u Beduinów

Świat

Pustynia wielkości Francji, mleko z wielbłąda i sokoły z własnym paszportem, czyli Michał Cessanis na kawce u Beduinów

Michał Cessanis tym razem zabrał naszych widzów do słonecznego Dubaju, czyli największego miasta w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Co warto zobaczyć w krainie mlekiem i miodem płynącej? Czy faktycznie dominuje tam przepych?

Dubaj położony jest na południowym wybrzeżu Zatoki Perskiej. Miasto od lat przyciąga ogrom turystów.  W 2019 roku odwiedziło je ponad 16 mln osób z całego świata. O tym dlaczego warto się tam udać opowiedział Michał Cessanis, który zabrał naszych widzów na pustynię.

Dubaj - plaże

Dubaj jest jednym z najszybciej rozwijających się miast świata. Oprócz drapaczy chmur, luksusowych sklepów i oszałamiającej architektury, miasto słynie z pięknych, piaszczystych plaż, które zazwyczaj są bezpłatne.

 Dlatego Michał swoją dubajską przygodę rozpoczął od plaży Jebel Ali, na której spotkał się z Jarosławem Wysmykiem, szefem jednej z restauracji. 

- Bardzo mglisty poranek mamy. Tak jest codziennie w Dubaju? - zapytał nasz dziennikarz.

- Od czasu do czasu. Lato się zbliża, więc jest mglisto, ale około godziny 10:00 to zniknie - odparł restaurator. 

Pomimo mgły z daleka dało się dostrzec Wyspy Palmowe, czyli zespół trzech największych sztucznych wysp na świecie oraz szereg hotel i apartamentów w Jebel Ali, które wybudowano na przestrzeni ostatnich kilku lat. 

Dubaj - kuchnia 

Prosto z plaży mężczyźni udali się do restauracji, w której szefem jest Jarosław. Przypomnijmy, że w mieście tym jest ok. 5000 punktów gastronomicznych. A jaką kuchnię lubią mieszkańcy Dubaju?

- Uwielbiają ryż, ostrą kuchnię, hinduską kuchnię, japońską, jakąkolwiek azjatycką. Uwielbiają słodkie i kawę - wyjaśnił Jarek Wysmyk.

- Tutaj kultura jest taka, że jedzą grupami. Nie zamawiają jednego dania dla jednej osoby, tylko zamawiają wiele i wszyscy się tym dzielą – dodał.

Dubaj przede wszystkim słynie z przepychu i bogactwa. W luksusowej restauracji można nawet otrzymać hamburgera posypanego złotem. Koszt? Około 2 tys. zł. Jednocześnie lecąc do Dubaju, wcale nie trzeba zabierać ze sobą wszystkich oszczędności. W starszej części miasta można zjeść za grosze i równie pysznie. 

Rezerwat Al Marmoom

Mówi się, że Dubaj zaczyna się tam, gdzie kończą się wieżowce. Dlatego Michał Cessanis postanowił wybrać się na zorganizowaną wycieczkę do rezerwatu Al Marmoom, by poznać bliżej beduińską kulturę. Mimo że piasek rozciąga się tam po horyzont, to wydmy tętnią życiem. W rezerwacie znajduje się bowiem ponad 500 gatunków ptaków. Można również spotkać stada koni, gazel oraz wielbłądów.

Michał, widząc przygotowane do podróży wielbłądy, zapytał, czy jazda na nich jest etyczna.

- To bardzo dobre pytanie. Wiele osób się nad tym zastanawia. Wielbłądy mają duże znaczenie w życiu Beduinów, którzy wierzą, że mają w sobie moc ducha pustyni. Tutaj w rezerwacie Al Marmoom traktujemy wielbłądy tak dobrze, jak tylko to możliwe. To są dorosłe zwierzęta. Mogą udźwignąć od 350 do 400 kilogramów, ale nigdy tyle nie nosiły - tłumaczył Edward Robinson, przewodnik.

Koszt wycieczki to ok. 400 zł. W cenie zawarty jest dojazd i przejazd wielbłądem na spotkanie z sokołami. Ptaki te są również ważne dla Beduinów. Stamtąd nasz dziennikarz dotarł do oazy na środku pustyni Al Marmoom, gdzie spotkał się z Beduinami. Na miejscu otrzymał wodę różaną do obmycia twarzy i rąk oraz poczęstunek: kubeczek kawy z dodatkiem kardamonu oraz daktyle.  Na tym nie koniec. Później zaserwowano mu mleko wielbłądzie.

- Bardzo dobre, słodko-słone – przyznał nasz dziennikarz. 

A jak Beduini przenoszą swoje obozy? Odpowiedź na to pytanie znajdziesz w naszym materiale wideo - do zobaczenia w Dubaju!

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz też:

Co zrobić, gdy hotel anulował rezerwację i odmawia zwrotu wpłaconej zaliczki? Adwokat Eliza Kuna odpowiada

Po przejściu na emeryturę zaczął budować modele statków. Jeden z jego pokoi wygląda jak kajuta

Wieża Eiffla i łuk triumfalny na gorących ziemiach Ameryki Południowej. Jakie jeszcze niespodzianki skrywa Boliwia?

Reporter: Mateusz Zieliński
Co sądzisz o tym artykule?
62
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0