Straż miejska odebrała mu samochód. Powód? Kierowca nie opłacił gigantycznej liczby mandatów

GettyImages-674925959
Za co płacimy mandaty?
Źródło: Dzień Dobry TVN
Unikanie opłat za mandaty nie ominie nawet najsprytniejszych. Przekonał się o tym 60-letni mieszkaniec Florencji. Mężczyzna od lat nie przejmował się karami. Gdy na jego koncie uzbierało się 175 pouczeń finansowych, włoska straż miejsca odebrała mu samochód.

Mężczyzna nie płacił za mandaty

Ten mężczyzna dostał od staży miejskiej solidną nauczkę. 60-latek zamieszkujący Florencję od lat był na bakier z prawidłowymi zasadami ruchu drogowego. Niereformowalny kierowca mino mandatów wciąż parkował w strefie ograniczonego ruchu, na chodnikach, czy skrzyżowaniach, a także jeździł z nadmierną prędkością. Mimo pouczeń nie wprowadzał zmian, a co więcej, nie opłacał kar. Na jego koncie w końcu uzbierało się 175 mandatów, wynoszących ponad 30 tysięcy euro. Z roku na roku rosły także odsetki.

Straż skonfiskowała samochód kierowcy

Po latach miarka się przebrała, a sprawiedliwość dopadła cwanego kierowcę. W listopadzie zeszłego roku miejscowy urząd ściągający zaległe opłaty podjął decyzję o konfiskacie samochodu dłużnika. Kierowca nie przejął się informacją i nadal korzystał ze swojego auta.

Wkrótce zatrzymano go do rutynowej kontroli, a w trakcie weryfikacji danych odkryto, że pojazd nie powinien być już w rękach jego właściciela. Kierowcy odebrano samochód o wartości 50 tysięcy euro. Co więcej, Włoch otrzymał także 176. mandat o wysokości 2 tysięcy euro za prowadzenie auta objętego konfiskatą.

Więcej przeczytasz na tvn24.pl

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także: