- Roztoczański Park Narodowy opublikował nagranie z "poruszającym się brudnym śniegiem".
- Leśnicy podkreślili, że jest to naturalne zjawisko, związane z aktywnym trybem życia "śnieżnych pcheł".
- Okazuje się, że organizmy te są nieszkodliwe i zimą masowo pojawiają się na śniegu podczas odwilży.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Tajemniczy "brudny" śnieg
Roztoczański Park Narodowy opublikował w mediach społecznościowych wideo, które zaniepokoiło internautów. Na śniegu widać było bowiem drobne, ciemne kropki, które zaczęły się poruszać. Nagranie prędko przyciągnęło uwagę komentujących, którzy zaczęli zastanawiać się, z czym, tak naprawdę, mają do czynienia.
Przedstawiciele Roztoczańskiego Parku Narodowego postanowili wyjaśnić sprawę i rozwiać wszelkie wątpliwości. Jak podkreślili, opublikowane przez nich nagranie nie przedstawiało żadnych zanieczyszczeń.
"Czy widzieliście ostatnimi dniami, poruszający się "brudny śnieg"? Jeśli tak, to wszystko jest z wami w porządku. To bowiem nie sadza ze starego diesla czy kopciucha, ale miliardy ściółkowo-glebowych mieszkańców, które nie gryzą, nie kąsają i nie robią żadnej krzywdy, tylko zażywają odwilżowego powietrza i zawzięcie skaczą, zwłaszcza gdy się do nich zbliżymy" - czytamy w opisie wspomnianego wideo.
"Śnieżne pchły" - czy należy się ich obawiać?
Jak wyjaśnili leśnicy, widoczne na śniegu czarne kropki to skoczogonki - niewielkie organizmy nazywane potocznie "śnieżnymi pchłami". Na co dzień żyją w glebie i ściółce leśnej, gdzie odgrywają ważną rolę w ekosystemie, urozmaicając strukturę gleby i wspomagając procesy jej rozkładu.
Eksperci tłumaczą, że zimą, szczególnie w czasie odwilży, skoczogonki masowo wychodzą na powierzchnię śniegu. To chwilowe zjawisko - wraz z powrotem silniejszych mrozów organizmy te znikają z pola widzenia i, jak obrazowo opisują leśnicy, "mrozy wpędzą je z powrotem w glebową otchłań".
Zobacz także:
- Zamieniają łosie w zombie. "Wysysają całą krew"
- Wyjątkowy łoś dostrzeżony na Mazurach. "Jaśniejsze, łaciate umaszczenie"
- "Kolejny łoś stracił życie na ogrodzeniu". Jest apel Kampinowskiego Parku Narodowego
Autor: Aleksandra Kokot
Źródło zdjęcia głównego: Getty Images/mmac72, Facebook/Roztoczański Park Narodowy