12-latek przeżywał w domu piekło. Sam zadzwonił na policję. Drzwi otworzyła zapłakana kobieta

GettyImages-638340896
Dlaczego nie reagujemy na przemoc wobec dzieci?
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: iStockphoto
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
12-letni chłopiec zadzwonił na policję, by zgłosić przemoc domową. Policjanci zatrzymali 35-letniego mężczyznę, który usłyszał już zarzut znęcania się nad żoną i dziećmi. Teraz najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia się wolności.

Myszków. 12-latek zadzwonił na policję

Do zdarzenia doszło w miejscowości Myszków. 12-latek zadzwonił na policję, by poinformować o rodzinnej awanturze. Funkcjonariusze natychmiast udali się na miejsce, a drzwi otworzyła im zapłakana kobieta.

Jak podano w komunikacie Komendy Powiatowej Policji, jej mąż wrócił do domu pijany i "zaczął się awanturować, wyzywając i bijąc żonę, oraz szarpiąc ich dzieci". - Mężczyzna urządził rodzinie piekło - zaznaczyli policjanci. Ponadto miał grozić swoim najbliższym śmiercią.

35-letni mężczyzna miał znęcać się nad rodziną

Komenda Powiatowa Policji w Myszkowie podała też, że mężczyzna został zatrzymany.

- Na podstawie zebranego materiału dowodowego, Prokuratura Rejonowa w Myszkowie wystąpiła z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie 35-latka. Sąd przychylił się do tego wniosku. Podejrzany usłyszał zarzut znęcania się nad rodziną - czytamy w oświadczeniu.

Mężczyźnie grozi teraz kara od trzech miesięcy do pięciu lat ograniczenia wolności.

Więcej w TVN24.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Źródło: TVN24
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk