Nie żyje ikona rocka. Jego "unikalna twórczość zmieniła amerykańską muzykę"

Bob Weir
Bob Weir nie żyje. Współzałożyciel zespołu Grateful Dead miał 78 lat
Źródło: Kevin Mazur/Getty Images
Bob Weir - gitarzysta, wokalista i współzałożyciel zespołu Grateful Dead - zmarł w wieku 78 lat. Informację o śmierci muzyka przekazała agencja AP, powołując się na oświadczenie opublikowane na profilu internetowym artysty. "Odszedł spokojnie, w otoczeniu bliskich" - czytamy.
Kluczowe fakty:
  • W wieku 78 lat zmarł Bob Weir, gitarzysta, wokalista i współzałożyciel legendarnej grupy Grateful Dead.
  • Odszedł spokojnie, w otoczeniu bliskich, po walce z rakiem i problemach z płucami.

Dalsza część tekstu pod wideo:

Żałoba

DD_20220407_Ewart_REP
Źródło: Dzień Dobry TVN
O życiu, reinkarnacji i śmierci klinicznej
O życiu, reinkarnacji i śmierci klinicznej
Jak w XIX wieku pielęgnowano pamięć o zmarłych?
Jak w XIX wieku pielęgnowano pamięć o zmarłych?
Żałoba w trakcie pandemii
Żałoba w trakcie pandemii

USA. Bob Weir nie żyje. Miał 78 lat

"Z głębokim smutkiem informujemy o śmierci Bobby'ego Weira. Odszedł spokojnie, w otoczeniu bliskich, po tym, jak z odwagą pokonał raka, tak jak tylko Bobby potrafił. Niestety, ostatecznie uległ problemom z płucami" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej artysty.

Bob Weir - kariera

Bob Weir, obok Phila Lesha i Jerry'ego Garcii, był jednym z trzech liderów formacji założonej w 1965 roku w San Francisco. Po śmierci Garcii (1995) i Lesha (2024), pozostawał kluczową postacią dbającą o muzyczne dziedzictwo grupy. Artysta dołączył do zespołu (początkowo pod nazwą The Warlocks) jako 17-latek. Przez trzy dekady współtworzył potęgę Grateful Dead, pisząc i śpiewając w takich utworach jak "Sugar Magnolia", "One More Saturday Night" czy "Mexicali Blues". Po śmierci Garcii w 1995 roku Weir kontynuował działalność w ramach licznych projektów, m.in. Dead & Company. – Przez ponad sześćdziesiąt lat Bobby koncertował. Gitarzysta, wokalista, gawędziarz i współzałożyciel Grateful Dead. Bobby na zawsze pozostanie tym, którego unikalna twórczość zmieniła amerykańską muzykę – podkreślono w komunikacie. Choć Weir cieszył się statusem ikony muzyki rockowej, głównie w USA – jako filar sceny rocka psychodelicznego i nurtu jam bandów, poza Ameryką jego popularność ograniczała się do kręgów koneserów muzyki lat 60. i 70. W Polsce posiada niszową, lecz wierną grupę fanów, a jego solowe albumy, w tym "Ace", są dostępne w dystrybucji online.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości