Najnowsze

Gigantyczny przemyt z wielkim nazwiskiem w tle. "Służby nic z tym nie robią"

Najnowsze

Autor:
Sabina
Zięba
Szokujące odkrycie dziennikarzy „Superwizjera”
Dzień Dobry TVNSzokujące odkrycie dziennikarzy „Superwizjera”

Reporterzy "Superwizjera" dotarli do nagrania dotyczącego przemytu olbrzymich ilości papierosów do Europy. Od kilku lat ten materiał jest w posiadaniu polskich służb specjalnych, które nic z tym nie robią. W historii pojawia się bowiem nazwisko wpływowego człowieka powiązanego z jednym z ministrów. O swoim dziennikarskim śledztwie opowiedzieli w Dzień Dobry TVN Jakub Stachowiak i Łukasz Frątczak.

Gigantyczny przemyt papierosów

Dziennikarze "Superwizjera" dotarli do zaskakującego nagrania, które prowadzi do wstrząsających wniosków. Pozyskali materiał z treścią rozmowy z 2018 roku prowadzonej w Dubaju między czterema osobami, które wspólnie planowały gigantyczny przemyt papierosów do Polski. Nie byłoby w tym nic szokującego, gdyby nie znane nazwiska.

- Jedno to jest Grzegorz P. - jeden z tzw. ojców założycieli Centralnego Biura Śledczego i człowiek bardzo blisko powiązany z drugim ważnym nazwiskiem w tej historii, czyli z Mariuszem Kamińskim, ministrem spraw wewnętrznych i koordynatorem wszystkich służb specjalnych w Polsce - mówił w Dzień Dobry TVN dziennikarz "Superwizjera", Jakub Stachowiak.

Grzegorz P. to - jak wyjaśniał Stachowiak w TVN24 - "człowiek z policyjną przeszłością i z zaskakującym, błyskawicznym i spektakularnym awansem do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów". Zaczął pracę w CBA, kiedy powstawało i był w jądrze tej instytucji. Prowadził wszystkie najważniejsze sprawy, które znamy z czołówek gazet, m.in. dotyczące agenta Tomka, posłanki Sawickiej czy operacji przeciwko Aleksandrowi i Jolancie Kwaśniewskim. Warto dodać, że gdy już skończył służbę w CBA, zaczął pracę w spółce Skarbu Państwa - w PKP Cargo. Potem, wykorzystując swoją wiedzę na temat bezpieczeństwa na kolei, poleciał do Dubaju i spotkał się z Igorem T., uznawanym przez polską prokuraturę za jednego z szefów mafii paliwowej. Wspólnie planowali, jak przemycić papierosy do Polski.

- Ustaliliśmy, że nagrania, do których dotarliśmy, to są nagrania rozmów planu przemytów, nagrane w Dubaju w 2018 roku. Są w ABW, CBA oraz w wielu służbach specjalnych od 2018 roku. Praktycznie zaraz po samych rozmowach nagrania trafiły do służb. Gadają tam ze sobą 4 osoby - właśnie były dyrektor CBA, domniemany Igor T. z największej mafii paliwowej w Polsce poszukiwany przez polską prokuraturę listem gończym i jeszcze dwie inne osoby, z których jedna jest również byłym oficerem CBA, co też jest w sumie nie bez znaczenia - ujawnił Łukasz Frątczak.

Reportaż "Człowiek Kamińskiego i wielki przemyt"

W pozyskanym przez dziennikarzy nagraniu występują nie tylko rozmowy pomiędzy baronem paliwowym a człowiekiem Mariusza Kamińskiego o przemycie do Polski papierosów na gigantyczną skalę. Jest również drugi wątek - o załatwieniu listu żelaznego dla Igora T., który się od kilku lat ukrywa w Dubaju. Według śledczych "Superwizjera" to kolejna rzecz, którą powinny się zająć służby, jednak mimo tego, że od trzech lat są w posiadaniu nagrania, nic z tym nie robią. Do tej pory zrobiono jedynie wszystko, by zapomnieć o sprawie.

- Według naszej wiedzy nie jest powiadomiona prokuratura, która de facto jest tym organem, który mógłby podjąć jakieś działania procesowe. Jakie były czynności operacyjne podjęte dalej, też nie wiadomo, ale nic z tego nie wyszło - tłumaczył w naszym programie Łukasz Frątczak.

Dziennikarze zwrócili się o komentarz w sprawie do rzecznika ministra-koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, czyli Stanisława Żaryna. Zadali mu trzy pytania: kiedy dokładnie służby weszły w posiadanie nagrań, dlaczego materiały nie zostały przekazane prokuraturze oraz jakie czynności zostały podjęte. On jednak nieustannie milczy.

- Odpowiedź na te pytania da nam odpowiedź, czy my już żyjemy powoli w kraju, w którym istnieje licencjonowana koncesja na prowadzenie działalności przestępczej - stwierdził Łukasz Frątczak, dziennikarz "Superwizjera". Po publikacji materiałów zaczęli się do nich zgłaszać kolejni ludzie posiadający informacje. Dziennikarze nie osiadają więc na laurach, choć podejrzewają, że władza będzie chciała "wziąć ich" na przeczekanie.

Rezultaty ich śledztwa można obejrzeć we wtorek 5 października o 23:30 na antenie TVN. Reportaż "Człowiek Kamińskiego i wielki przemyt" jest do zobaczenia również na TVN24 GO oraz na Playerze.

Zobacz także:

Autor:Sabina Zięba

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości