Tę piosenkę nuci i zna cała Polska
Był rok 1976, to właśnie wtedy ukazał się debiutancki album Zbigniewa Wodeckiego. Sprzed pół wieku pochodzi też piosenka "Lubię wracać tam, gdzie byłem", jedna z najbardziej osobistych w dorobku artysty. Choć przez lata utwór zyskał status ponadczasowego przeboju, jego źródło jest głęboko zakorzenione w rodzinnej historii Wodeckiego.
Jak wspomina Katarzyna Wodecka-Stubbs, córka artysty i producentka festiwalu Wodecki Twist, piosenka opowiada o początkach małżeństwa jej rodziców.
- Tuż po ślubie moich rodziców, oni zamieszkali w takim małym mieszkanku na ulicy Kapucyńskiej w Krakowie, maleńkim. Autorem tekstu był Wojciech Młynarski, który ponoć wpadł do tego mieszkanka. Przyjechał ich odwiedzić, jadąc gdzieś w góry do swojego domeczku. Zobaczył ich w tamtych czasach, zobaczył ich młodych, zobaczył ich z tym balkonem i jest to utwór po prostu o tacie i o mamie. Moja mama w czarnym warkoczu, tata ze skrzypcami - powiedziała Katarzyna Wodecka-Stubbs.
Siła utworu tkwi zarówno w melodii, jak i w słowie. – To jest przepiękna piosenka z genialną melodią i świetnym tekstem. Dzisiaj takich piosenek już po prostu nie ma – podkreśla Andrzej Piaseczny.
W ostatnich latach Zbigniew Wodecki najczęściej wykonywał "Lubię wracać tam, gdzie byłem" razem z Alicją Majewską, swoją wieloletnią przyjaciółką sceniczną. Ich wspólne wykonania stały się symbolem wyjątkowej, muzycznej klasy, a sam duet – ikoną, która na trwałe zapisała się w historii polskiej estrady.
- Oglądam to nagranie i kolejny raz nie mogę się nazdumiewać, z jaką łatwością Zbyszkowi przychodziło śpiewanie, granie na skrzypcach, granie na trąbce, nawet na fortepianie – wspominał Włodzimierz Korcz, kompozytor.
Festiwal Wodecki Twist – wspomnienia artysty
Festiwal Wodecki Twist od początku był czymś więcej niż tylko muzycznym wydarzeniem. To żywa opowieść o artyście, którego obecność wciąż jest silnie odczuwalna. Pierwsza edycja festiwalu odbyła się rok po śmierci Zbigniewa Wodeckiego i była symbolicznym hołdem dla jego twórczości. Jednym z najbardziej poruszających momentów było wykonanie utworu "Lubię wracać tam, gdzie byłem" przez Alicję Majewską z głosem Zbyszka.
- Minęło już przecież osiem lat od śmierci Zbyszka, a właściwie on ciągle istnieje w naszym życiu. Ciągle - powiedziała Alicja Majewska.
Twórczość Wodeckiego wciąż inspiruje kolejne pokolenia muzyków. Jego piosenki doczekały się wielu nowych interpretacji – własne wersje "Lubię wracać…" nagrali m.in. zespół BeMy oraz Baranovski, nadając klasycznemu utworowi współczesne brzmienie i otwierając go na nową publiczność.
- Dzisiaj największe stacje radiowe obok wielkich światowych przebojów grają ten utwór. I ta piosenka często otwiera godziny w największych stacjach, a to znaczy, że jest uwielbiana – podsumował Marcin Wojciechowski, dziennikarz muzyczny polskiego radia.
Wiktor Waligóra interpretuje "Lubię wracać tam, gdzie byłem"
Na zakończenie programu na scenie Dzień Dobry TVN swoją interpretację utworu "Lubię wracać tam, gdzie byłem" wykonał Wiktor Waligóra. Posłuchajcie tego wykonu.
Zobacz także:
- Alice Merton o nowej płycie i własnej wytwórni. "To było dla mnie bardzo frustrujące"
- Małgorzata Ostrowska - pierwszy wywiad po stracie męża. "Żegnał życie w najlepszych warunkach, jakie można mu było zapewnić"
- Policjant, dyrygent i lekarz. Niezwykli dżentelmeni z chóru Słowiki 60
Autor: Nastazja Bloch
Reporter: Ł. Kowalski, W. Sobocińska
Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN