Dalsza część tekstu pod wideo:
Ryszard Rynkowski wrócił na scenę
Ryszard Rynkowski to jeden z najpopularniejszych polskich wokalistów. Od lat cieszy się zainteresowaniem mediów i ma liczną grupę fanów. W ostatnich miesiącach miał przerwę od występów, która była spowodowana trudnościami w życiu prywatnym.
W czerwcu ubiegłego roku piosenkarz usłyszał zarzuty za jazdę po alkoholu. Był wówczas w drodze na koncert w Opolu, gdzie miał wystąpić podczas 62. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki. Gdy sprawa wyszła na jaw, muzyk napisał:
- Drodzy Fani, chciałem wszystkich Was najmocniej przeprosić za zdarzenie z dnia 14 czerwca 2025 roku. Zdaję sobie sprawę z tego, że zawiodłem wielu z Was, szczególnie wspaniałą opolską publiczność. Obiecuję, że sytuacja ta stanowić będzie dla mnie lekcję, z której wyciągnę odpowiednie wnioski - przekazał.
We wrześniu Ryszard Rynkowski zmierzył się z rodzinną tragedią - zmarła jego żona. Artysta zdecydował się więc na przeniesienie koncertów.
Ryszard Rynkowski przerwał koncert
W sobotę 31 stycznia w Centrum Kultury i Sportu w Pruszkowie odbył się długo wyczekiwany przez fanów koncert Ryszarda Rynkowskiego. Jak przekazał "Fakt", występ został niespodziewanie przerwany.
- Trochę gorzej chodzę, bo mam tutaj taki kawałek metalu, w środku... W związku z tym trochę wolniej chodzę i nie jest to sprawa ta, która czeka na mnie w sądzie, broń Boże - mówił na scenie wokalista.
- Cieszę się z tego, że ten rok się skończył. Mam nadzieję, że już nic gorszego spotkać mnie nie może. To jest pierwszy koncert, jaki gram dla publiczności... Nie chcę się rozczulać nad sobą, ale dostałem dużą pałką po łbie, tak to nazwę. To jest coś, co mnie bardzo powaliło. Przepraszam, że o tym mówię, ale jest mi ciężko, [...] czas to jest taki dar, dar losu, który pozwala przetrwać, pozwala zapomnieć. Ja nie wiem, czy ja potrafię zapomnieć - dodał piosenkarz.
Niestety po godzinie występu Ryszard Rynkowski zszedł ze sceny, tłumacząc, że musi odpocząć, co wzbudziło niepokój wśród fanów.
- Pan Ryszard pojechał do hotelu. Jest pod naszą opieką, managementu i organizatora i osoby postronne absolutnie nie muszą się niepokoić. Koncert został przerwany. Pan Ryszard nie zaśpiewał jedynie ostatniego utworu - tłumaczył w rozmowie z "Faktem" przedstawiciel organizatora występu.
Zobacz także:
- Brytyjscy Royalsi w żałobie. "Jej Królewska Wysokość odeszła spokojnie"
- Tragiczna śmierć młodej sportsmenki. Zmarła tydzień po urodzeniu córki
- Legenda polskiego kina nie żyje. Środowisko filmowców żegna Marcela Łozińskiego
Autor: Aleksandra Matczuk
Źródło: Fakt.pl
Źródło zdjęcia głównego: mwmedia