Dalsza część tekstu poniżej.
Wybuch w centrum Łodzi. Matka z dzieckiem cudem uniknęła obrażeń
Sobota, tuż po godzinie 19. Po chodniku przy ulicy Piotrkowskiej 230 w Łodzi spaceruje kobieta z wózkiem dziecięcym. Zaledwie dwie sekundy po tym, jak mija niewielki pawilon techniczny, jego drzwi otwierają się z hukiem. Wewnątrz doszło do eksplozji w stacji transformatorowej - niewielkiej, ale wystarczająco silnej, by wyrwać metalowe drzwi z zawiasów.
Pan Tomasz, teść kobiety, w rozmowie z dziennikarzami na Kontakt24 opisał ten dramatyczny moment: "Stało się to sekundę, może dwie po tym, jak obok przeszła moja synowa z dzieckiem w wózku".
Na nagraniu z monitoringu, które trafiło do redakcji TVN24, widać wyraźnie, jak kobieta z wózkiem mija drzwi stacji transformatorowej, a chwilę później następuje błysk i potężne uderzenie.
Wideo znajdziesz TUTAJ.
Zwarcie w stacji transformatorowej w Łodzi
Jak poinformował Piotr Wysocki z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi, w sobotę po godzinie 19 doszło do zwarcia jednego z transformatorów średniego napięcia w stacji transformatorowej. Nie wywołało ono jednak pożaru.
- Na miejsce został skierowany jeden zastęp straży pożarnej i pogotowie energetyczne. Sytuacja szybko została opanowana. Nie było osób poszkodowanych - zaznaczył Wysocki.
- Moja synowa z dzieckiem miała naprawdę niesamowite szczęście. Wybuch w rozdzielni prądu miał miejsce sekundę, może dwie po tym, jak przeszli obok. Gdyby nie to, otwierające się drzwi najprawdopodobniej zmiotłyby ich z chodnika - relacjonował w rozmowie z dziennikarzami Kontaktu24 teść widocznej na nagraniu kobiety.
Zobacz także:
- Wybuch instalacji grzewczej w samochodzie przerobionym na kamper. Dwie osoby trafiły do szpitala
- Przed świętami dostała paczkę. W środku była bomba, która miała zabić ją i dzieci. "Mamo, dobij mnie!"
- Ściana runęła na łóżeczko, w którym spało trzymiesięczne dziecko. "Synek był zasypany"