Przeszła, a 2 sekundy później nastąpił wybuch. Matka z dzieckiem cudem uniknęła tragedii

Łódź. Wybuch w stacji transformatorowej. Matka z dzieckiem cudem uniknęła tragedii
Łódź. Wybuch w stacji transformatorowej. Matka z dzieckiem cudem uniknęła tragedii
Źródło zdj. gł.: Remigiusz Gora/Getty Images, tvn24.pl/KONTAKT24
Zaledwie kilka kroków i kilka sekund zadecydowało o życiu młodej kobiety i jej dziecka. W centrum Łodzi, przy jednej z najbardziej ruchliwych ulic, doszło do gwałtownego wybuchu w stacji transformatorowej. Choć zdarzenie trwało ułamek chwili, jego skutki mogły być dramatyczne.

Dalsza część tekstu poniżej.

Klatka kluczowa-386348
Wybuch biokominka zrujnował jej życie - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Wybuch w centrum Łodzi. Matka z dzieckiem cudem uniknęła obrażeń

Sobota, tuż po godzinie 19. Po chodniku przy ulicy Piotrkowskiej 230 w Łodzi spaceruje kobieta z wózkiem dziecięcym. Zaledwie dwie sekundy po tym, jak mija niewielki pawilon techniczny, jego drzwi otwierają się z hukiem. Wewnątrz doszło do eksplozji w stacji transformatorowej - niewielkiej, ale wystarczająco silnej, by wyrwać metalowe drzwi z zawiasów.

Pan Tomasz, teść kobiety, w rozmowie z dziennikarzami na Kontakt24 opisał ten dramatyczny moment: "Stało się to sekundę, może dwie po tym, jak obok przeszła moja synowa z dzieckiem w wózku".

Na nagraniu z monitoringu, które trafiło do redakcji TVN24, widać wyraźnie, jak kobieta z wózkiem mija drzwi stacji transformatorowej, a chwilę później następuje błysk i potężne uderzenie.

Wideo znajdziesz TUTAJ.

Zwarcie w stacji transformatorowej w Łodzi

Jak poinformował Piotr Wysocki z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi, w sobotę po godzinie 19 doszło do zwarcia jednego z transformatorów średniego napięcia w stacji transformatorowej. Nie wywołało ono jednak pożaru.

- Na miejsce został skierowany jeden zastęp straży pożarnej i pogotowie energetyczne. Sytuacja szybko została opanowana. Nie było osób poszkodowanych - zaznaczył Wysocki.

- Moja synowa z dzieckiem miała naprawdę niesamowite szczęście. Wybuch w rozdzielni prądu miał miejsce sekundę, może dwie po tym, jak przeszli obok. Gdyby nie to, otwierające się drzwi najprawdopodobniej zmiotłyby ich z chodnika - relacjonował w rozmowie z dziennikarzami Kontaktu24 teść widocznej na nagraniu kobiety.

Zobacz także:

Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Berenika Olesińska