Gwiazdy

Głodzenie się, tabletki przeczyszczające, obsesja wagi. Martyna Kaczmarek o przemocy wobec własnego ciała

Gwiazdy

Autor:
Michalina
Kobla
Reporter:
Michalina Kobla
Choroba to nie moda - Martyna Kaczmarek

Martyna Kaczmarek zapisze się w historii programu "Top Model" jako jedna z najbarwniejszych uczestniczek. Jej życie jednak nie zawsze było kolorowe. O zmaganiach z zaburzeniami odżywiania podsycanymi przez kulturowe wymogi aktywistka opowiedziała w cyklu "Choroba to nie moda" Michaliny Kobli.

Martyna do świata mody wkroczyła z jasnym celem - reprezentowania ciał, które nie mieszczą się w wąskich ramach branży. I choć każde z nich zasługuje na miłość i szacunek, to pamiętać należy również, że nasz wpływ na własną aparycję jest bardziej ograniczony niż mogłoby się wydawać. Jak podkreśliła Martyna: "Dwie osoby, jeśli będą jadły tyle samo i ćwiczyły tyle samo - nie będą wyglądały tak samo". 

Czego nie uczą nas w szkole?

Prawdę o funkcjonowaniu i różnorodności ciał modelka musiała jednak, jak i wiele innych osób, odkryć na własną rękę.

 - Nie mieliśmy w szkole żadnej wiedzy na temat tego, co to jest ten bilans kaloryczny, którego nasze ciało potrzebuje w ciągu dnia, na podstawie naszego wzrostu i wagi. I ja np. mając 180 cm wzrostu w porównaniu do moich koleżanek, które miały po 160 cm, miałyśmy różne zapotrzebowanie kaloryczne, ale każda z nas była na diecie 1000 kcal - mówiła Martyna.

Nieprzekazywanie tak elementarnej wiedzy doprowadziło do sytuacji, w których nie powinno uczestniczyć żadne dziecko.

Choroba to nie moda

Choroba to nie moda - Martyna Kaczmarek
Choroba to nie moda - Martyna Kaczmarek
wideo 2/8

 - Nie chciałabym w szkole przeżywać bilansu u pielęgniarki, na który wchodziło się w kilka osób razem do gabinetu i moja waga była komentowana przez samą pielęgniarkę i inne osoby głośno. Bo ja nigdy nie byłam bardzo szczupłą osobą, ale nie byłam też grubą osobą. Byłam, jak to się mówiło, "dobrze zbudowana". Ale przez to, że byłam wysoka bardzo szybko, to już w tej szkole podstawowej ważyłam z 15 kg więcej niż moje koleżanki. (...) Przez to jak bardzo już wtedy byłyśmy uczone oceniania swojej wartości przez to, jak wyglądamy i czy jesteśmy ładne, to 15 kg więcej było dla mnie czymś takim okropnym. Ja się tego wstydziłam. Ja ukrywałam to, jak tylko mogłam. A było to szeroko komentowane, że jestem taka wielka, nie dość że żyrafa, to jeszcze ważę tyle - wyznała aktywistka.

Zaburzenia odżywiania

Rzeczywistość, w której dojrzewała Martyna i tysiące jej rówieśniczek, popchnęła modelkę w otchłań zaburzeń odżywiania. Dziś mówi wprost, że stosowała przemoc na własnym ciele. Czym się ona przejawiała?

 - Np. głodzenie się. Wiem, że dzisiaj np. wychodzę wieczorem na imprezę, no to kilka lat temu do tej godziny byłabym bez jedzenia, bo wiem, że wychodzę, więc potem pewnie będzie jedzenie, będzie go dużo, więc [głodziłabym się - przyp. red.], żeby zrobić sobie miejsce. Ważenie się obsesyjne, takie codziennie, albo kilka razy dziennie, czy mierzenie. Sprawdzanie, kontrolowanie cały czas, czy wszystko jest w "normie". Tabletki przeczyszczające. Jakoś nigdy, szczęście, nieszczęście, nie doszłam do etapu wymiotowania, bo mam lęk przed wymiotowaniem, ale było dużo pudełek tabletek przeczyszczających, które można kupić od ręki w aptece i nikt nie pyta cię: "po co?", "w jakim celu?". A czasem na jakichś blogach jak byłam nastolatką, można było spotkać artykuły mówiące, że jak dużo zjadłaś, to możesz wziąć taką tabletkę - wspominała.

Martyna Kaczmarek o zdrowiu psychicznym

Martyna jest jednym z wielu dowodów, że "choroba to nie moda" a przepisane przez specjalistę leki mogą uratować lub poprawić jakość naszego życia.

 - Już z 6 lat mi mija jak przyjmuję leki SSRI, których celem jest walka z atakami paniki i stanami lękowymi. Swój pierwszy atak paniki miałam jako 6-latka. Niewiele rzeczy pamiętam z okresu, kiedy miałam 6 lat, ale pamiętam swój pierwszy atak paniki. Był atak na WTC w 2001 roku. Ja siedziałam na kanapie, leciała telewizja na żywo w tle, moja mama prasowała. Parę lat później stwierdziliśmy z moim lekarzem, że chcę się tak wspierać, żeby zminimalizować te ataki - wyznała.

 - Mierzyłam się ze stereotypami. Pamiętam, jak pierwszy raz mi zostały takie leki przepisane. Miałam wtedy 13 lat, to było zaraz po diagnozie (...) kiedy miałam taki duży epizod tych ataków paniki (...). I nawet moi rodzice, którzy są bardzo otwartymi ludźmi, którzy opierają swoje decyzje o naukę i fakty, bali się tego, że ja te leki biorę. Mieli takie: "czy to jest konieczne?", "czy to nie zmieni Martyny?" - dodała podkreślając, że leczenie farmakologiczne przede wszystkim poprawiło jakość jej życia.

Pomoc dla najbardziej bezbronnych

Podczas gdy walka z chorobami psychicznymi stanowi jedno z największych wyzwań, przed jakim stają tysiące dorosłych, trudno wyobrazić sobie cierpienie najmłodszych. Zwłaszcza, jeśli pod uwagę weźmiemy stan psychiatrii dziecięcej w Polsce. Sytuację doskonale obrazuje reportaż TVN24 Cierpią. Są coraz młodsze będący częścią cyklu Depresja systemu. Wszystkie jego odcinki znaleźć można na platformie TVN24 GO.

Centrum Psychiatrii Dzieci i Młodzieży - jak wesprzeć budowę

Tymczasem możecie również sami dołożyć swoją cegiełkę do walki z uprzedzeniami, których największymi ofiarami są najmłodsi. To właśnie z myślą o nich Fundacja TVN buduje Centrum Psychiatrii Dzieci i Młodzieży. Jest to jedno z działań podjętych w kierunku kompleksowej aktywności zmierzającej do poprawy sytuacji dzieci i młodzieży zmagającej się z problemami. Jeśli chcesz ją wesprzeć, możesz:

  • wysyłać SMS o treści "Pomagam" pod numer 7356 (koszt SMS 3,69 zł z VAT);
  • wysyłać przelew na Telefon BLIK na numer 509 559 966;
  • dokonać wpłaty na konto PL 25 1140 1010 0000 2581 1800 1001;
  • bezpośrednio na stronie Fundacji TVN;
  • na Facebooku i Instagramie Fundacji, klikając przycisk "przekaż datek".

"Choroba to nie moda" jest cyklem rozmów z osobami, które miały odwagę powiedzieć światu o swojej walce z chorobami psychicznymi oraz ekspertami. Jego tytuł odnosi się do jednego najpopularniejszych i zarazem najbardziej krzywdzących mitów dotyczących depresji - sugestii, że jej coraz częstsze diagnozowanie jest wynikiem trendu. Tymczasem problemy psychiczne nie są modą, a realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia cierpiących na nie osób. Mogą dotknąć każdego, niezależnie od społecznego statusu i wykonywanego zawodu. Zapraszając do cyklu osoby znane z mediów chcemy pokazać, że choroba i proszenie o pomoc to nie wstyd.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Michalina Kobla

Reporter: Michalina Kobla

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN Online

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości