Gwiazdy

Jak Maciej Orłoś poznał Paulinę Koziejowską? Uratował ją już na pierwszym spotkaniu

Gwiazdy

Autor:
Justyna
Piąsta
Reporter:
Mateusz Hładki
Orłoś i Koziejowska w pierwszym wspólnym wywiadzie
Orłoś i Koziejowska w pierwszym wspólnym wywiadzie Dzień Dobry TVN
wideo 2/7

Maciej Orłoś jest szczęśliwie zakochany. Jego partnerką jest Paulina Koziejowska, dziennikarka show-biznesowa. Para postanowiła udzielić pierwszego wspólnego wywiadu. Tylko w Dzień Dobry TVN w rozmowie z Mateuszem Hładkim opowiedzieli, jak się poznali i co najbardziej w sobie wzajemnie cenią. Czy to była miłość od pierwszego wejrzenia?

Maciej Orłoś i Paulina Koziejowska - jak się poznali?

O tym, że Maciej Orłoś i Paulina Koziejowska mają się ku sobie, media spekulowały od dawna, na długo przed oficjalnym potwierdzeniem. Aż wreszcie na początku kwietnia tego roku zakochani postanowili opublikować w mediach społecznościowych wspólne zdjęcie i ogłosili, że są w związku. Ich miłość kwitnie. Jakiś czas temu zamieszkali ze sobą, a niedawno byli na pierwszych wspólnych wakacjach.

W jakich okolicznościach się poznali? Zdradzili to w wywiadzie dla Dzień Dobry TVN. Maciej doskonale pamięta, co pomyślał, gdy ujrzał Paulinę.

- To było piorunujące wrażenie. Kiedy ją zobaczyłem po raz pierwszy, po prostu aż mnie zatkało. Stanąłem jak wryty i nie mogłem oderwać wzroku. To było w centrum Warszawy, na evencie. No i tak to się zaczęło - powiedział Orłoś.

Los chciał, by tych dwoje stanęło na swojej drodze. - Ja uciekałam przed jakimś adoratorem. Mówię szczerze, tak było. Bardzo miły człowiek, ale nie szukałam w ogóle tego dnia jakiejś miłości. Po prostu wyszłam na spotkanie do dobrej koleżanki. - przyznała Koziejowska. - I tak uciekawszy przed tym mężczyzną, wpadłam na Maćka. I mówię: "O! Pan z "Teleexpressu". Pan mnie uratuje" - dodała.

Paulina szybko poczuła, że relacja z dziennikarzem może przerodzić się w coś poważniejszego.

- Powiedziałam Maćkowi, żeby ocenił moje wywiady. To był wywiad bodajże z Anią Korcz i z Piotrem Rubikiem. Maciej wysłał mi na drugi dzień ileś stron, napisał taki elaborat. Głównie chwalił, tam były ze dwa słowa krytyki, co by zmienił, udoskonalił. Ale głównie chwalił. Pomyślałam, że skoro rzeczywiście obejrzał i taki długi feedback mi napisał, to znaczy, że jakoś go zainteresowałam. To był cały ukryty plan - wyznała Koziejowska.

Maciej Orłoś i Paulina Koziejowska - związek z różnicą wieku

Dziennikarzy dzieli spora różnica wieku, bo aż 22 lata. Jednak oboje zgodnie uważają, że metryka nie ma dla nich znaczenia.

- To wszystko siedzi w głowie. Najważniejsze jest to, co jest w naszych głowach. Na co dzień nie myślę o tym w kategoriach różnicy wieku - przyznał Orłoś.

Koziejowska od lat pracuje w mediach jako dziennikarka show-biznesowa. Zwykle to ona opowiada o życiu gwiazd, ale za sprawą związku z Maciejem Orłosiem, znalazła się po tej drugiej stronie, kiedy to inni rozpisują się na temat jej prywatności. Często w tym kontekście powraca wątek dawnej relacji Pauliny z aktorem Jackiem Borkowskim.

- Cieszę się, że jesteśmy tutaj i możemy się skonfrontować z różnymi rzeczami. Rzeczywiście byłam z Jackiem Borkowskim. Trwało to 3 miesiące, bardzo krótko. Trochę bawi mnie, że w każdym artykule jest taka narracja, co kto robił przed naszą relacją. Jakby takie streszczenie naszego życia - powiedziała ukochana Orłosia.

- Mamy za dużo różnych rzeczy do zrobienia w życiu, różnych spraw, zajęć, żeby jeszcze się przejmować i analizować, co inni mówią. Zawsze ludzie będą mówić, będą mieli swoje opinie. Często będą niechętni, krytykanccy - stwierdził Maciej.

Zakochani wyznali, co najbardziej w sobie wzajemnie cenią

- Maciej jest ciekawy świata, co mi się bardzo spodobało. Mimo że tyle doświadczył, tyle lat spędził w telewizji, to cały czas chce się rozwijać. Jest pracoholikiem, to na 100 proc. - wskazała Koziejowska.

Orłoś również zaczął wyliczać zalety Pauliny.

- Piękna, urocza, ciepła. Nieco bałaganiarska, co akurat mi pasuje, bo ja też jestem bałaganiarzem. Ale uważam, że jest bardziej niż ja. Czasami ma tendencję do delikatnego wpadania w panikę. Bez powodu moim zdaniem. Chodzi np. o kleszcza, którego nie było. Już byliśmy blisko jechania do szpitala, ale kleszcz nie okazał się być kleszczem. To jest mały pikuś. Szerszeń wpadł do pokoju. Paulina uciekła do drugiego pokoju, zabarykadowała się. A ja bohatersko uratowałem ją przed szerszeniem. Był naprawdę olbrzymi i niebezpieczny. Ja też się bałem, ale poradziłem sobie z nim - wyznał dumny dziennikarz.

Wszystkie odcinki Dzień Dobry Wakacje i Dzień Dobry TVN znajdziesz na Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Justyna Piąsta

Reporter: Mateusz Hładki

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości