Gwiazdy

Kazimierz Kord we wspomnieniach. "Koncert liczy się wtedy, gdy latam pod sufitem"

Gwiazdy

Kazimierz Kord był jednym z najwybitniejszych polskich dyrygentów. Artysta przez lata kierował Filharmonią Narodową, a także występował na największych scenach w Polsce i na świecie. Artysta odszedł w kwietniu tego roku w wieku 90 lat. Jak wspominają go współpracownicy i najbliżsi?

Kazimierz Kord – wspomnienie wybitnego dyrygenta

Kazimierz Kord swoją artystyczną podróż rozpoczął w 1949 roku w muzycznym liceum w Katowicach. Jego talent i sukcesy szybko dostały dostrzeżone. Kiedy skończył trzydzieści lat, powierzono mu prowadzenie krakowskiej opery. - Były obawy, ale szybko okazało się, że jego sposób myślenia i prowadzenia opery były przełomowe - mówił w rozmowie z naszym reporterem Bogusław Nowak, dyrektor Opery Krakowskiej.

W ocenie Waldemara Dąbrowskiego, dyrektora Teatru Wielkiego - Opery Narodowej, Kazimierz Kord osiągnął wyżyny artystyczne, kierując najważniejszymi instytucjami muzycznymi w Polsce. - Przez prawie 25 lat kierował Filharmonią Narodową, a także Teatrem Wielkim - Operą Narodową. W tym czasie zaczęła się jego kariera międzynarodowa. Przez sześć sezonów występował w Metropolitan Opera - wyliczał Waldemar Dąbrowski.

Danuta Zdanowska, która współpracowała z Kazimierzem Kordem, wyznała, że muzyk był perfekcjonistą i za wszelką cenę dążył do ideału. - Powtarzał mi: "Pani Danuto, koncert liczy się wtedy, gdy latam pod sufitem" - wspominała. - Może męczył orkiestrę próbami i muzycy nie zawsze wiedzieli, co chce osiągnąć, to kiedy był zachwycony - czuli to wszyscy - podkreśliła.

Kazimierz Kord we wspomnieniach najbliższych

Po ponad 24 latach na stanowisku dyrektora filharmonii Kazimierz Kord odszedł z pracy. Wraz z żoną przeprowadził się do Niemiec, gdzie zmarł pod koniec kwietnia 2021 roku. Muzyk miał 90 lat. - Stryj nie miał dzieci i te wszystkie uczucia rodzicielskie kierował na nas, na dzieci swojego rodzeństwa. Bardzo się nami interesował, wspierał nas. Często spędzał z nami wakacje - opowiadała Anna Miga, bratanica Kazimierza Korda.

Przyjacielem Kazimierza Kordy był Krzysztof Zanussi. Panowie przez wiele lat mieszkali w jednym domu. Jak reżyser wspomina na ten czas? Dowiecie się tego z naszego materiału.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl.

Zobacz także:

Księżna Kate stworzyła fundację. Będzie pomagać małym dzieciom

Jessie Ware i jej najbardziej zwariowany rok: "Kocham każdą sekundę, która minęła"

Ewa Farna w intymnej rozmowie z Dorotą Wellman. "Jak ktoś mi pisał, że jestem gruba, to mówiłam: zjem jeszcze więcej"

Autor: Katarzyna Oleksik

Reporter: M. Jarosławski, A.Reczek

Pozostałe wiadomości