Gwiazdy

"Kanapowcy". Marek Morus przeszedł moment załamania. "Dalej widzę tego samego upasłego grubasa"

Gwiazdy

Autor:
Oskar
Netkowski
"Kanapowcy". Marek Morus komentuje swoją przemianę
"Kanapowcy". Marek Morus komentuje swoją przemianę TTV
wideo 2/14

Finał 4. sezonu "Kanapowców" zbliża się nieubłaganie. Ostatni uczestnicy drżą przed ostatecznym werdyktem. Zanim jednak poznamy zwycięzcę, warto posłuchać o przemianie Marka Morusa. Mężczyzna opowiedział o swoich demonach, z którymi ciągle walczy.

Marek Morus komentuje metamorfozę

Marek Morus był jednym z najbardziej charakterystycznych uczestników 4. edycji "Kanapowców". Mężczyzna przeszedł ogromną przemianę, gubiąc kilogramy, które utrudniały mu życie. Na początku ważył 131 kg przy wzroście 186 cm. W cztery miesiące schudł ponad 30 kg. Uczestnik bardzo cieszy się, że zszedł z wagi poniżej 100 kg.

- Leżałem w domu na samym początku i płakałem w poduszkę. Było mi ciężko i bardzo źle. Wsparcie moich bliskich bardzo mnie zaskoczyło. Wszedłem już w różne nawyki i mimo odejścia z programu, nie chce wracać do starych przyzwyczajeń. Nie chcę, żeby się to powtórzyło - zwierzył się Marek Morus.

Marek Morus o kompleksach

Choć Marek osiągnął bardzo wiele, ciągle czeka go ciężka praca. To nie koniec przygody z walką o wymarzoną sylwetkę. Lekarz w programie twierdził, że uczestnik może schudnąć o wiele więcej i ważyć 86 kilogramów.

- Dalej widzę tego samego upasłego grubasa, tylko z mniejszymi kilogramami. Mam sobie jeszcze trochę do zarzucenia, że muszę zrzucić. Miałem nawyk, że kiedy przechodziłem obok lustra, to mówiłem sobie, że mam wielki bęben. A dziś widzę klatkę piersiową, która jest większa niż brzuch - powiedział Morus.

"Kanapowcy". Marek Morus o nawykach po programie
"Kanapowcy". Marek Morus o nawykach po programie Źródło: TTV

"Kanapowcy 4." - finał

W najbliższym odcinku zobaczymy wielki finał czwartego sezonu Kanapowców. Szalona kielecka ekipa przez ostatnich kilka miesięcy totalnie odmieniła swoje życie, gubiąc po drodze przeszło 150 kg. Na placu boju pozostali jeszcze Daniel, Kuba, Grzesiek i Marcin. Co takiego się jednak wydarzy, że dwaj z nich nie zostaną dopuszczeni do ostatecznego zadania?

Dzień walki stanie się niezwykłym wydarzeniem pełnym ogromnych emocji, niespodzianek i zaskakujących zwrotów akcji. A poziom adrenaliny sięgnie niebotycznego poziomu. Kanapowców odwiedzą wyjątkowi goście, znani z "Gogglebox. Przed telewizorem" i "Królowych życia" - Krzysztof Radzikowski, Dominik Abus, Damian "Nagana" i Mateusz "Tarzan". Czy stres przed nadchodzącymi walkami nie postawi pod znakiem zapytania wysiłków ostatniego pół roku? I kto zwycięży w finałowych pojedynkach?

O tym dowiecie się, włączając "Kanapowców" już o godz. 22:00 w TTV

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. 

Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Oskar Netkowski

Źródło zdjęcia głównego: TTV

Pozostałe wiadomości