Zostałam babcią - wspomnienia i doświadczenia
Anna Maria Wesołowska na co dzień mieszka w Łodzi. Ma dwie córki Dominikę i Izabelę. Jedna z nich ma 5-cioro dzieci (Emilkę, Ulę, Ignasia, Adę oraz Olę), a druga syna Stasia. Tym samym Anna Maria od kilku lat jest babcią 6-ciorga wnucząt. Jak spełnia się w tej roli?
- Najpierw powinno się być babcią, a potem mamą. Trzeba myśleć na przyszłość, ja tego nie potrafiłam, dlatego prawdopodobnie popełniłam wiele błędów. Zachęcam rodziców do edukacji, żeby mieli świadomość, że ten mały człowiek potrzebuje nas jak powietrza. A my pędzimy, nie wiadomo, za czym. Babcia widzi sercem, a rodzice poczuciem obowiązku. Dlatego rola babci jest tak ważna - powiedziała Anna Maria Wesołowska.
Co więcej, sędzina dodała, że w jej mniemaniu babcia jest po to, żeby w tym zwariowanym świecie dać dziecku chwilę radości wybuchowej. Sama lubi więc rozpieszczać swoje wnuki. - One patrzą, czy będę się złościć. Dzisiaj się nauczyłam tego, że się nie złoszczę. Kiedyś bym tego nie umiała – dodała.
Iwona Guzowska jest zaś babcią dwóch wnuków: Bernarda i Gerarda.
- Kiedy dowiedziałam się, że będę babcią, poczułam taką radość. Nie mogłam w to uwierzyć, że będzie ten mały człowiek. Nie mogłam się doczekać, aż go poznam, zobaczę. Zrobił nam super niespodziankę. Miał się pojawić w połowie stycznia, a urodził się 25 grudnia. Mieliśmy piękny świąteczny prezent – wyjaśniła.
Na pytanie, jak poradziła sobie z nowym etapem w życiu, dodała: - W żaden sposób nie było to doświadczenie deprymujące bądź niepokojące z punktu widzenia, że upływ czasu i jestem stara. To była wielka radość. Najważniejsze jest to, jak my się czujemy. Przede wszystkim jestem człowiekiem, kobietą – powiedziała Iwona Guzowska.
Rozpieszczające babcie kontra surowi rodzice
Relacje między dziadkami a rodzicami bywają pełne ciepła, ale też różnic w podejściu do wychowania. Tam, gdzie rodzice stawiają granice, pilnują zasad i konsekwencji, dziadkowie często pozwalają sobie na więcej luzu, pobłażliwości i rozpieszczania wnuków. To zderzenie dwóch perspektyw bywa źródłem napięć, ale — jak podkreślają sami dziadkowie, nie musi prowadzić do konfliktów, jeśli towarzyszą mu wzajemny szacunek, rozmowa i wspólne wartości.
- Ważne, żeby szanować pewne ustalenia i zachowania. Kiedy jestem z wnukami, wspieram moje dzieci w tym, czego oni od nich wymagają, jakie im stawiają zadania. Dzięki temu uczą się stabilnego i odpowiedzialnego podejścia. Ale jak jest szaleństwo, to jest szaleństwo totalne. Ważna jest komunikacja, umiejętność słuchania i obserwacji. Jak byłam młodsza, to też popełniłam dużo błędów. Jestem dużo lepszą babcią, niż byłam mamą. Dzięki temu chłopcy dostają miłość w nieograniczonych ilościach. To jest symbioza, nie walczyć, wspierać, obserwować, uważnie słuchać, a jeśli są rzeczy, z którymi się nie zgadzamy, to nie przy dzieciach, tylko na osobności – podsumowała Iwona Guzowska.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Już niedługo Dzień Babci. Poznaj historię tego pięknego święta
- Pomysł na Dzień Babci - gdzie pójść, co kupić, jakie złożyć życzenia?
- Prezenty last minute na Dzień Babci. Co można kupić na ostatnią chwilę?
Autor: Nastazja Bloch
Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN