Gorące tematy

Prowokowali stłuczki i wyłudzali pieniądze metodą na martwe pole. Ekspert: "To perfidne działanie"

Gorące tematy

Autor:
Nastazja
Bloch
Oszuści wyłudzają pieniądze „na stłuczkę”
Oszuści wyłudzają pieniądze „na stłuczkę”Dzień Dobry TVN
wideo 2/9

W województwie kujawsko-pomorskim oszuści wyjeżdżali na trasy szybkiego ruchu i celowo prowokowali stłuczki i kolizje, by wymusić od kierowców pieniądze. Co robić w takich sytuacjach? O tym opowiedział nam ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego Marek Konkolewski.

Oszustwo "na stłuczkę"

Policjanci z komendy wojewódzkiej w Bydgoszczy odkryli szereg oszustw i wyłudzeń ubezpieczeniowych. Jak mówią funkcjonariusze, podejrzani pod osłoną nocy celowo doprowadzają do kolizji drogowych. Jak działają? Sprawcy wypracowali sobie schemat – zajmują pozycję w martwym polu widzenia i oczekują aż kierowca, za którym jechali, zmieni pas ruchu. Następnie gwałtownie przyspieszają, gasząc chwilowo światła. Co więcej, sprawcy pokazują potencjalnej ofierze filmiki, które miałby przekonać ich do winy, a także sugerują, by nie wzywać policji i załatwić sprawę polubownie, wręczając pieniądze prosto do rąk oszustów.

- Perfidne działanie, prowokowali stłuczki. W tej chwili grożą nam bardzo wysokie mandaty karne za spowodowanie kolizji. Otrzymujemy punkty karne, stracimy zniżkę w firmie ubezpieczeniowej. Sprawcy wykorzystali fakt, że zmienialiśmy pas ruchu, znajdowaliśmy się w martwym polu, sytuacja patowa. Do tego dochodzi nagranie z rejestratora. Policja głośno mówi, montujmy rejestratory, bo nagranie może posłużyć jako materiał dowodowy w sądzie i może świadczyć o naszej niewinności – powiedział Marek Konkolewski.

Ekspert podkreślił jednak, że w przypadku kolizji pojawia się problem. Mianowicie stres i emocje. Warto zatem pamiętać, że jeśli jesteśmy poszkodowani, to dzwonimy na policję.

Dlaczego powinna włączyć się czerwona lampka? Sprawca wychodzi i zaczyna w nocy, w miejscu odludnym tłumaczyć, że po co ma pan płacić mandaty, dostawać punkty karne, załatwmy sprawę polubownie. Jeszcze nakręcają nas do tego, żebyśmy podjechali do bankomatu i wypłacili pieniądze. To już jest ostatni sygnał ostrzegawczy. Gdybyśmy spisali oświadczenie, wezwali policję, to prędzej czy później firma ubezpieczeniowa by to zweryfikowała i złapała oszustów 

Kiedy wzywać policję i co zrobić z oświadczeniem?

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja osoby, która spowodowała kolizję drogową, a inaczej ofiary. Osoba, która jest winna chce załatwić sprawę polubownie, dając rekompensatę w gotówce, woli napisać oświadczenie i wzbraniała się przed przyjazdem policji. Z kolei ofiara nie ma nic przeciwko temu, aby zadzwonić na policję, bo wie, że uzyska środki z odszkodowania, a interwencja mundurowych gwarantuję tę pewność i bezpieczeństwo.

Wzywamy więc policję, gdy: sprawca kolizji uciekł z miejsca zdarzenia, kiedy nie wiemy, który z uczestników wypadku była jego sprawcą, wersje obu stron są inne, podejrzewamy, że drugi kierowca może być nietrzeźwy, mamy wątpliwości co do dokumentów drugiego kierowcy, jeśli któryś z uczestników kolizji został ranny lub w inny sposób ucierpiał na zdrowiu.

W przypadku oświadczenia niejednokrotnie występują błędy, a delikwenci zmieniają po tygodniu zdanie i zgłaszają sprawę do ubezpieczyciela wskazując wspólną winę.

- Oświadczenie spisujemy tylko wtedy, gdy trafiamy na osobę, która spowodowała kolizję, w 100 procentach się zgadza, osoba posiada wszystkie dokumenty. Oświadczenie spisuje zawsze sprawca. Oryginał otrzymuje poszkodowany i jak najszybciej zgłasza się do firmy ubezpieczeniowej. Apeluję z całego serca, aby chociaż jeden dokument wozić przy sobie - dodał ekspert.

Nie przyjmujemy oświadczenia:

  • pod wpływem emocji, stresu,
  • gdy druga osoba nie ma dokumentów przy sobie, dowodu, prawa jazdy, ubezpieczenia, dowodu rejestracyjnego,
  • gdy sprawca/poszkodowany jest nietrzeźwy,
  • gdy sprawca/poszkodowany porusza się pojazdem służbowym, użyczonym, pożyczonym – nieswoim,
  • gdy sprawca/poszkodowany ma dokumenty, ale nie ma ważnych badań kontroli pojazdu,
  • gdy czujemy się sprawcą, ale to poszkodowany proponuje nam polubowne załatwienie sprawy.

W oświadczeniu powinny znajdować się najważniejsze informacje dotyczące identyfikacji osób biorących w udział w kolizji, pojazdów oraz opis tego co zaszło. Sprawca powinien napisać w nim, co zrobił, gdzie i czym. Wszystko powinno być podpisane. Poszkodowany dostaje oryginał oświadczenia. Sprawca zabiera kopię. Warto wozić druczki w aucie. Wzory są dostępne na stronach choćby ubezpieczycieli.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na platformie Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Nastazja Bloch

Źródło zdjęcia głównego: Wojciech Olkuśnik/East News

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości