Gwiazdy

Paweł Domagała nie zostawia suchej nitki na polskim show-biznesie. Co go zdenerwowało?

Dzień Dobry TVN

Gwiazdy

Paweł Domagała nie zostawia suchej nitki na polskim show-biznesie. Co go zdenerwowało?

Dzień Dobry TVN

Paweł Domagała udzielił szczerego wywiadu, w którym opowiedział o swoich poglądach na polski show-biznes, cieniach sławy i wierze w Boga.

Paweł Domagała o show-biznesie

Pod koniec listopada zeszłego roku ukazała się trzecia solowa płyta Pawła Domagały – "Wracaj". Jego piosenki zdobywają listy przebojów, a on pozostaje sobą. W niedawno udzielonym wywiadzie dla serwisu Plejada.pl aktor opowiedział o polskim show-biznesie.

Paweł bardzo mocnymi słowami wypowiedział się na temat celebrytów i chyba zaryzykuję stwierdzenie – jest pierwszą osobą, która w przestrzeni publicznej tak mówi o show-biznesie

- mówi Sandra Hajduk.

Co takiego powiedział? Przede wszystkim zwrócił uwagę na to, jak funkcjonują social media celebrytów. - Każdy może mieć swoje podejście do social mediów i ma prawo zarabiać pieniądze tak, jak mu się podoba, oczywiście w granicach prawa. Ja osobiście nie chcę, żeby mój Instagram stał się słupem albo słupkiem reklamowym, ale to jest moje podejście i jest to czysto biznesowy ruch. Nie chcę tracić na wartości. Jak podpiszę kontrakt z jedną konkretną firmą, to wtedy bardzo proszę - zauważył.

Chociaż Paweł Domagała niezaprzeczalnie jest częścią świata show-biznesu, podchodzi do niego z dużym dystansem. - Szczerze mówiąc, nie uważam, żeby w Polsce istniał jakiś specjalny świat show-biznesu. Skoro po niecałym roku pandemii, niektóre największe gwiazdy narzekają, że nie mają za co żyć, to jaki mamy show-biznes? Nie mówię oczywiście o obsłudze technicznej czy firmach koncertowych, bo to inny temat. Moim zdaniem u nas, poza kilkoma wyjątkami, nie ma ani wielkich gwiazd, ani wielkich pieniędzy. Wszystko kręci się wokół dziwnych PR-owych kreacji, które z rzeczywistością mają niewiele wspólnego, a koniec końców obracają się przeciwko samym celebrytom – opowiedział.

Paweł Domagała o sławie

Niektórym osobom wydaje się, że bycie popularnym wiąże się tylko i wyłącznie z korzyściami z tego płynącymi. Paweł Domagała pokazuje, że wcale tak nie jest. - Po prostu nie zgadzam się na selfie, bo tego nie lubię. Zresztą, wyjaśniłem to wszystko w piosence "Chmury" na mojej nowej płycie. Teraz każdy ma telefon, zależy mu, żeby zrobić to zdjęcie, a mnie to bardzo denerwuje. Po sukcesie "Weź nie pytaj" miałem wrażenie, że zaczęło się polowanie na małpę – żeby tylko mieć selfie z Domagałą. Mało kto chciał pogadać, tylko słyszałem: "mordo, uśmiechnij się", a potem raz jeszcze, bo coś nie wyszło. Źle znosiłem to i psychicznie, i fizycznie. Wobec czego podjąłem decyzję, że nie będę robił sobie selfie. Na początku bałem się, jak ludzie na to zareagują. Ale okazało się, że 99,9% osób uważa, że to świetny pomysł. Po koncercie wolę wyluzować się i pogadać z moimi słuchaczami. Myślę, że dla większości z nich to cenniejsze niż zdjęcie – wyznał.

Sandra Hajduk zauważa, że mało kto ma odwagę na taką szczerość. - To jest bardzo cenny głos myślę sobie, bo mało kto ma odwagę w show-biznesie powiedzieć, że trochę tak jest. Najpierw chce się w nim być, a jak się już w nim jest, to się chce z niego wycofać – mówi.

Paweł Domagała o wierze w Boga

Na nowej płycie artysty znalazła się piosenka "Rzeka". Paweł Domagała opowiada w niej o swojej relacji z Bogiem. - Mówienie publicznie o relacji z Bogiem to bardzo niebezpieczna rzecz. Jest to tak intymna i osobista sprawa, że nie lubię się o tym wypowiadać publicznie. Ale nie ukrywam, że jestem katolikiem i wierzę w Jezusa, a swoją wiarę traktuję poważnie. I jestem zrozpaczony tym, co się dzieje w polskim Kościele, a najgorsze jest to, że znikąd nie widzę ratunku. Nikt nic nie wie, nikt nic nie pamięta, nikt za nic nie odpowiada. To wręcz mafijne rzeczy: ukrywanie pedofilii, brak chęci wzięcia odpowiedzialności i stanięcia w Prawdzie. Bezkarność, bezczelność i plucie na ofiary. Wszystko można kupić i sprzedać. Przykład, jaki dają hierarchowie, sprawia, że naprawdę czuję rozpacz. Za mało jest dla mnie w Kościele wiary, a za dużo klerykalizmu i źle rozumianej władzy – tłumaczy.

Zobacz też:

Jan Błachowicz został ojcem. Narzeczona o jego nowej roli: "Jestem zaskoczona, Janek radzi sobie lepiej ode mnie"

Siła, niezależność i pewność siebie, czyli Bovska i jej singiel "Wujek G."

"Noce i dnie" powstały dzięki Jadwidze Barańskiej. Jerzy Antczak o żonie "Była darem Boga"

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Źródło: Plejada.pl |
Co sądzisz o tym artykule?
82
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0