Styl Życia

Pani Agnieszka i pan Wacław – wspólna praca i miłość od 65 lat. "Razem mamy 192 lata"

Dzień Dobry TVN

Styl Życia

Pani Agnieszka i pan Wacław – wspólna praca i miłość od 65 lat. "Razem mamy 192 lata"

Dzień Dobry TVN

To opowieść o miłości, pasji i wsparciu. Pani Agnieszka i pan Wacław małżeństwem są od 65 lat. Podobnie długo wspólnie prowadzą rodzinną firmę. Oto ich niezwykła historia - przygotujcie chusteczki, bo moc wzruszeń gwarantowana. 

60 lat razem w domu i w pracy

Przenieśmy się na chwilę do Trójmiasta. To tam mieszkają Agnieszka i Wacław Sitkowie. Wspaniałą parę odwiedziła nasza reporterka Natalia Górska, żeby przybliżyć historię ich wspólnej miłości i pracy.

Jestem Agnieszka Sitko, z domu Witkowska. To jest mój mąż. Od prawie 65 lat jesteśmy razem i razem pracujemy (…) Razem mamy 192 lata

- mówi pani Agnieszka.

Łączy ich miłość do siebie i do zawodu, który wykonują. 

- Uzupełniają się w każdym stopniu. Każdego dnia to widzę, obserwuję i naśladuję – wyznaje Joanna Górska, córka państwa Sitków, którzy w samym centrum Gdańska prowadzą zakład rymarski. Tworzą w nim własne skórzane wyroby oraz dokonują rozmaitych reparacji. Rodzinna firma funkcjonuje od 1920 roku. 

- Jak dostaliśmy tu miejsce, to były tylko gruzy. I tak powoli, powoli do czegoś doszliśmy – opowiada pani Agnieszka.

Praca stała się ich pasją. 

- Opowiadała moja mama, że jeszcze o 17-ej robiła ostatnią reparację, a o 21-ej już byłam na świecie. Jak byłam malutka, to mnie tu przynosili, leżałam w torbie na stole (…) Chciałabym kontynuować rodzinną tradycję. Już sto lat, dziadek, babcia, rodzice, ja. I niech tak idzie – wspomina córka.

Historia zakładu

Historia rodzinnego zakładu rymarskiego sięga 1920 roku i nierozerwalnie jest związana z historią Trójmiasta. Początkowo firma funkcjonowała w Gdyni.

- Na Świętojańskiej 137, gdzie mieliśmy zakład rymarski, była piwnica. Tam się harcerze zbierali i zbierali plany fortyfikacji Gdyni. Jak wojsko miało wkroczyć do Gdyni, to tatuś uszył plecak z podwójnym dnem, gdzie plany były schowane. Na wierzch dostałam kanapki. Plecak na plecy i szłam. I zaniosłam plecak – wspomina pani Agnieszka. 

Jaki był finał tej historii? Przekonacie się oglądając materiał wideo.

Zobacz też:

Mają za sobą rozwody i medialny kryzys. Dzisiaj cieszą się miłością. Robert i Monika Janowscy: "Stoimy za sobą murem"

W Krakowie powstało Laboratorium Pokoju. To miejsce, gdzie uchodźcy poczują się bezpiecznie

Ślub humanistyczny, czyli wymarzona ceremonia w dowolnym miejscu świata. Ile kosztuje i jak przebiega?

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl.

Reporter: Natalia Górska
Co sądzisz o tym artykule?
81
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0