Aranżacje wnętrz

Oryginalna rezydencja niezwykłej malarki. "To jest najbardziej szalony dom, jaki w życiu widziałam"

Aranżacje wnętrz

Oryginalna rezydencja niezwykłej malarki. "To jest najbardziej szalony dom, jaki w życiu widziałam"

Choć Katarzyna Jaroszyńska swój cykl "Odpicowane mieszkanie" realizuje 5. rok i odwiedziła już prawie 170 domów i mieszkań w całej Polsce, o wnętrzach z najnowszego odcinka mówi: "Czegoś takiego jeszcze nie widziałam". Co zrobiło na niej takie wrażenie?

Niezwykły dom pani profesor

Dom Wioletty Jaskólskiej z zewnątrz nie wyróżnia się niczym szczególnym. Budynek szokuje dopiero, gdy znajdziemy się w środku. Widać, że artyści rzeczywiście robią rzeczy, które są eksperymentem i swego rodzaju nowinkami. Wnętrza te bowiem należą do malarki i równocześnie profesora uczelnianego na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie.

To jest zdecydowanie najbardziej szalony dom, jaki ja w życiu widziałam

- stwierdziła już na początku Katarzyna Jaroszyńska.

Pomieszczenia zaskakują połączeniem kolorów, faktur, barw i wzorów. Choć teoretycznie nic nie powinno do siebie pasować, wszystko świetnie się ze sobą komponuje.

Ten dom jest odzwierciedleniem mamusi i mnie. My jesteśmy takie, jak ten dom - barwne, sympatyczne i otwarte

- powiedziała w programie córka profesor, Apolonia Jaskólska.

Wnętrza domu malarki

W samym salonie jest bardzo dużo oryginalnego wzoru, raczej niewykorzystywanego we wnętrzach - panterki. Print ten jest obecny zarówno na ścianie, jak i licznych lampach na suficie. Co ciekawe, na sąsiedniej ścianie znajduje się już wielki mural przedstawiający wielobarwne kwiaty, a jeszcze dalej surowa, betonowa powierzchnia.

Ja się tutaj świetnie czuję. Myślę, że ten salon to jest właściwie taka wypadkowa designu lat 70. (...) To jest rodzaj odwagi, myślę, że dobrze zakomponowany. Panterka jest zestawiona z surowizną ściany. To jest celowy zabieg - pozostawienie tego tynku cementowo-wapiennego, wspaniałego

- mówiła w Dzień Dobry TVN Wioletta Jaskólska, właścicielka domu.

Dodatkowo owe wnętrza ozdobiła wykonanymi przez siebie obrazami. Choć na co dzień maluje w odcieniach szarości, do swojego domu wykonała wiele kolorowych dzieł.

Od 25 lat maluję w szarościach, w bielach, w czerniach. To są obrazy o tematyce weduty, portretu miasta. Moi znajomi nazywają mnie mistrzynią szarości. Postanowiłam troszeczkę od tego odejść i właśnie celowo wykonałam świadomie obrazy, które są dekoracją ścian. Ich nie wystawiam w galeriach, służą tylko dla mnie do dekoracji

- tłumaczyła profesor.

Pomysłowe rozwiązania

W pomieszczeniach malarka zastosowała wiele pomysłowych rozwiązań, które nadały wnętrzom szczypty luksusu niewielkim kosztem. Doskonałym na to przykładem, jest np. mebel pod umywalkę w nieco pałacowej łazience. Szukała go bardzo dużo czasu, gdyż musiał mieć odpowiednią wysokość.

Od razu wiedziałam, że muszę przygotować pod umywalkę ten blat, więc mój pomysł polegał na tym, żeby wyciąć taflę szkła, a pod tą taflą jest wydruk udający onyks - więc to jest taki tani zabieg. Świetnie się sprawdza, dobrze się myje, także rewelacja 

- zdradziła właścicielka domu.

Ponadto w łazience zastosowała "lustrzaną boazerię angielską", która dodała pomieszczeniu niezwykle oryginalnego charakteru.

Pomysł na to, żeby powiększyć optycznie łazienkę. To jest tani zabieg, liczy się pomysł tak naprawdę. Odrobina lustra na lustrze przeklejona do ściany

- podpowiedziała Wioletta Jaskólska.

Niecodzienna i innowacyjna jest również sypialnia. Oprócz panterki obecne są w niej kwiatowe wzory, a także ubrania na wieszakach, które pełnią funkcję dekoracyjną. Dla artystki są one rodzajem abstrakcyjnego obrazu. Uwagę zwracają także okna.

Okna są tym elementem, z którego jestem najbardziej zadowolona. Sama je zaprojektowałam. To też jest powrót do klasyki - okna przedwojenne są zapamiętane z filmów czarno-białych. Mają podobne wzory. To też jest klasyka designu na świecie

- dodała malarka.

Okazuje się, że styl, w którym dominuje bałagan ma swoją nazwę. Cluttercore (od słów: clutter - bałagan i core - podstawa) stał się modny w pandemii. Jego wielbiciele uważają, że to powiew naturalności, którego brakuje perfekcyjnym zdjęciom w katalogach firm meblowych. Czym się charakteryzuje? Sprawdź w poniższym wideo.

Niech żyje bałagan, czyli styl cluttercore. Zobacz wideo:

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Reporter: Katarzyna Jaroszyńska
Co sądzisz o tym artykule?
93
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0