Gwiazdy

Joanna Przetakiewicz o współpracy z synem: "Nie mogłabym sobie wymarzyć lepszej sytuacji w firmie"

Gwiazdy

Joanna Przetakiewicz o współpracy z synem: "Nie mogłabym sobie wymarzyć lepszej sytuacji w firmie"

Joanna Przetakiewicz od 10 lat z sukcesem prowadzi markę modową. Często bywa tak, że dzieci nie są zainteresowane tym, co robią ich rodzice. W tym przypadku było odwrotnie. 6 lat temu do jej firmy dołączył syn Aleksander i zajął stanowisko prezesa. Jak teraz wygląda ich współpraca?

Joanna Przetakiewicz i jej syn Aleksander

Joanna Przetakiewicz od sześciu lat współpracuje ze swoim synem. Jak przyznaje, jest zachwycona taką możliwością. Uważa, że ich sukces ma swoje źródło w niewielkiej, jak na mamę i syna, różnicy wieku.

To jest niesamowite, jaka w ogóle jest nasza relacja, bo (...) my jesteśmy mamą i synem w bardzo partnerskim układzie i relacji. Miałam 21 lat, kiedy zostałam mamą. Urodziłam Aleksandra po pierwszym roku studiów. (...) Byłam młodziutka, w związku z tym my się czasami - mam wrażenie - wychowywaliśmy nawzajem. I nawet wręcz do dzisiaj mam takie wrażenie, że Aleksander jest dojrzalszy, niż ja

- wyznała Joanna Przetakiewicz w Dzień Dobry TVN.

Jej zdaniem, na postawę syna miał wpływ pewien kryzys w dzieciństwie. Kiedy Aleksander miał zaledwie 13 lat, Joanna rozwiodła się z mężem. Wówczas synowie stali się jej protektorami, a także wielkim wsparciem.

Na pewno smutną częścią tej historii jest to, że takie dzieci tracą pewną część beztroski. Ale z kolei piękną częścią jest to, że dojrzewają znacznie szybciej, są na pewno też mniej roszczeniowe. Mój syn Aleks jest dzisiaj moją ogromną podporą i wsparciem i ja sobie nie mogłabym wymarzyć lepszej sytuacji w firmie, kiedy mogę tak w 100 proc. mu zaufać

- podkreśliła dyrektor kreatywna La Manii.

Współpraca w La Manii

Okazuje się jednak, że pomysł nawiązania współpracy nie wyszedł od Joanny, a od Aleksandra. On również uważa, że wszystko miało swój początek już w wieku nastoletnim, kiedy tracąc ojca, a będąc najstarszym synem, wszedł w rolę głowy rodziny. To sprawiło, że dosyć szybko dojrzał i stał się odpowiedzialny.

Ja widziałem, ile pracy w to szło, ile wysiłku, jak się w ogóle tworzy bardzo fajna rzecz. Uważałem, że gdzieś tam moje zdobyte doświadczenie już w poprzedniej firmie pozwoli mi na to, żebyśmy wspólnie budowali sobie razem przyszłość biznesową. Uważam, że mało kto może się tak dobrze zrozumieć, tak połączyć, jak my się połączyliśmy. Tam jest idealnie zachowany balans. Mama jest niesamowitym wulkanem energii, pomysłów i tych inicjatyw, a ja znowu buduję długoterminową strategię

- wyjaśnił w Dzień Dobry TVN Aleksander Przetakiewicz.

Dziś często musi hamować mamę z jej pomysłami. Twierdzi, że taka jego rola. Stara się niekiedy studzić jej zapał i wszystko planować.

Wypracowaliśmy już taki model współpracy, gdzie bardzo staramy się odłączyć sferę stricte prywatną od tej biznesowej, więc jak jest czas rodzinny, wyjazdy itd. to jest czas rodzinny. Chociaż zdarza nam się wieczorami, wiadomo, jak się siedzi, to gdzieś tam te tematy się pojawiają. (...) Musi to się opierać na szacunku i wspólnej otwartości w mówieniu bezpośrednio

- dodał prezes zarządu.

Współpraca matki i syna przepisem na sukces?

Oboje są niezwykle zadowoleni z łączącej ich relacji - zarówno prywatnej, jak i zawodowej. Choć wydawać by się mogło, że współpraca w rodzinie może być utrudniona, oni tego nie czują.

Ja każdej mamie bardzo polecam taką pracę na przyszłość, dlatego że niesamowite jest to, że nasza relacja oparta jest na przyjaźni. Oczywiście teoretycznie mogłoby się wydawać, że obcej osobie dużo łatwiej jest właśnie zwrócić uwagę, dużo łatwiej jest powiedzieć o swoich ewentualnych pretensjach czy o jakiś oczekiwaniach. Natomiast w naszej sytuacji, nasz związek mamy i syna jest oparty na wielkiej przyjaźni

- zaznaczyła Joanna Przetakiewicz.

Projektantka nie ukrywa, że buduje życie na relacjach i emocjach. Chce, żeby było pięknie i tym się kieruje. Rzadko spogląda w Excela i nie jest fanką strategii biznesowych, dlatego też jest ogromnie wdzięczna, że mogła to zrzucić na syna.

To było cudowne uczucie, ja się tego nie spodziewałam, że to będzie możliwe. Że ja wreszcie odetchnę i nie będę musiała w ogóle się oglądać na księgowość. (...) Niesamowite jest pracować ze swoim synem. Niesamowite też jest odczuwać wielką dumę z tego, jak na moich oczach on z młodego chłopaka stał się bardzo dorosłym i odpowiedzialnym mężczyzną

- stwierdziła dyrektor kreatywna La Manii.

Joanna Przetakiewicz i Rinke Rooyens o swoim ślubie w Dzień Dobry TVN. Zobacz wideo:

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Co sądzisz o tym artykule?
60
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0