Koronawirus

Gorączka i ból mięśni po szczepionce przeciw COVID-19. Kiedy należy zgłosić się do lekarza?

Dzień Dobry TVN

Koronawirus

Gorączka i ból mięśni po szczepionce przeciw COVID-19. Kiedy należy zgłosić się do lekarza?

Dzień Dobry TVN

Szczepienia przeciwko COVID-19 trwają w już od kilku miesięcy. Mimo że dostępne preparaty zostały przebadane i uznane za bezpieczne, to część osób uskarża się na nieprzyjemne dolegliwości, które wystąpiły po podaniu szczepionki. Czy to normalna rekcja organizmu? Kiedy i jakie objawy powinny nas zaniepokoić? W Dzień Dobry TVN rozmawiamy o tym z dr. Pawłem Grzesiowskim, immunologiem, ekspertem Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19.

Reakcje poszczepienne - jakie występują 

W Polsce dostępne są trzy szczepionki przeciwko COVID-19 - Pfizer, Moderna i AstraZeneca. Ta ostania podawana jest obecnie pracownikom oświaty. Niestety wielu nauczycieli źle się czuje po jej przyjęciu, mają dreszcze, gorączkują. Czy taka reakcja organizmu na szczepienie jest właściwa? 

- Szczepienie może wywołać taką reakcję, gdyż jest to bodziec dla naszego układu immunologicznego. W zależności od naszych indywidualnych cech możemy mieć dreszcze lub gorsze samopoczucie i wtedy faktycznie warto zostać w domu - mówił w Dzień Dobry TVN dr Paweł Grzesiowski.

Specjalista podkreślił, że taka reakcja może wystąpić niezależnie od tego, którą szczepionkę otrzymaliśmy, a zamieszanie wokół antidotum od AstraZenca jest zupełnie niepotrzebne.

- Pojawiała się ona na rynku, jako trzecia i mówiona, że jej skuteczność sięga 70 proc. A to nie jest prawda. Szczepionka ta w 100 proc. chroni przed śmiercią i ciężkim zachorowaniem na COVID-19, a te sugestie, że produkt jest gorszej jakości, były zupełnie niepotrzebne - mówił specjalista.

Zdaniem dr. Grzesiowskiego obawy co do szczepionki wzięły się stąd, że po podaniu pierwszej dawki częściej występują odczyny poszczepienne niż po podaniu drugiej, czyli odwrotnie niż w przypadku szczepionek Pfizera czy Moderny.

Szczepienia przeciwko COVID-19 - jak się przygotować?

Mimo że do przyjęcia szczepionki nie trzeba się badać ani wykonywać testu w kierunku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2, to warto zrobić tzw. rachunek zdrowia.

- Przed kwalifikacją i samym szczepień pacjent musi wypełnić ankietę. Znajdują się w niej pytania dotyczące stanu zdrowia, kondycji, przyjmowanych leków oraz ewentualnych chorobach. Dopiero na jej podstawie i po rozmowie z pacjentem lekarz zdecyduje czy możemy zostać zaszczepieni, czy nie - mówił specjalista.

Trzeba pamiętać, że nawet jeśli jesteśmy zdrowi i nic nam nie dolega, po szczepieniu mogą się pojawić dreszcze, gorączka, ból w miejscu wkłucia. Jakie objawy powinny nas zaniepokoić i skłonić do wizyty u lekarza?

- Warto spotkać się lekarzem, jeśli mamy powiększone węzły chłonne lub dokuczają nam bóle głowy czy mięśni, które nie ustępują po zwykłych lekach przeciwbólowych - mówił specjalista.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Zobacz także:

Nie tylko Zanzibar zaprasza Polaków. Te kraje odwiedzisz bez kwarantanny i testu na koronawirusa

Zoo szczepi zwierzęta przeciw COVID-19. "Naszą dewizą jest przede wszystkim nie wyrządzać szkody"

Zmiany w programie szczepień - są nowe terminy podania drugiej dawki. "Wszystko zgodnie z zaleceniami producenta"

Co sądzisz o tym artykule?
67
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
1
05.03.2021
OjO
Na 150 tyś. zaszczepionych tylko ok. 400 odczynów albo ok. 0.1% osób z NOP? To jakaś kpina. Rozmawiałem na forum prowadzących jedne zajęcia dydaktyczne z kilkunastoma osobami szczepionymi w tym tygodniu i zdecydowana większość ma wyraźne odczyny, kilka nie było wręcz w stanie prowadzić zajęć: wysoka temperatura, wymioty, bóle mięśni, dreszcze i tym podobne atrakcje. Powtarzam, w zdecydowanie ponad połowie przypadków ludzi szczepionych AZ, z którymi rozmawiałem, pojawiło się wyraźnie pogorszenie stanu zdrowia. A powtarzam, było to forum prowadzących jedne z zajęć dydaktycznych, a nie forum poświęcone szczepieniom i temat wynikł przypadkiem, kiedy okazało się, że niektórzy prowadzący nie są w stanie wziąć z domu udziału w spotkaniu, ponieważ jak napisały, ledwie są w stanie mówić.
Mam wrażenie, że tak zwani "eksperci" najzwyczajniej w świecie robią ludzi w bambuko przytaczająć statystyki występowania odczynów poszczepiennych nic nie mające z rzeczywistością, żeby nagonić ludzi na szczepionia.