Styl Życia

Międzynarodowy Dzień Bez Kłamstwa. A Ty, jak często kłamiesz?

Jak wyglądałby świat, gdyby wszyscy mówili o sobie całą prawdę? O tym, jak wyglądałby świat bez kłamstwa w studiu Dzień Dobry TVN porozmawialiśmy z Agą Kozak, coachem i dziennikarką oraz z socjologiem Tomaszem Sobierajskim.

  • Z jakich powodów kłamiemy?
  • Kłamstwo to klej społeczny
  • Szczerość niedocenianą cnotą
  • Nie potrafimy się przyznać...

Z jakich powodów kłamiemy?

Zdaniem Agi Kozak, ludzie kochają kłamać, ponieważ lubi to nasz mózg. Ośrodek przyjemności jest wówczas pobudzany. Mówi się, że tylko dzieci mają zbyt bujną wyobraźnię i lubią konfabulować. Zdaniem trenerki dorośli robią to równie często. Jedynie co nas różni, to tematyka kłamstwa.

Wyobraźmy sobie, że w naszym mózgu istnieje jakiś obraz idealnego świata, do którego chcielibyśmy dorosnąć. Kłamiemy po to, żeby się do tego standardu zbliżyć.

-zaznaczyła Aga Kozak

Kłamstwo to społeczny klej

Tomasz Sobierajski dodał, że kłamstwo ma nie tylko psychologiczny aspekt, ale również społeczny. Socjolog określił kłamstwo mianem „kleju społecznego”. Polega to na tym, że mówimy ludziom drobne kłamstewka, żeby nie zrobić komuś przykrości.

Uważam, że można sobie z tym poradzić i to ominąć. Przyjąłem zasadę Pani Beaty Tyszkiewicz. Nie kłamię, ponieważ z lenistwa nie chcę pamiętać, co komu powiedziałem.

- przyznał socjolog.

Szczerość niedocenianą cnotą

Eksperci przyznali, że społecznie szczerość nie jest pożądaną ani docenianą cechą. Żyjemy w społeczeństwie, gdzie kłamstwo jest absolutnie czymś normalnym. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego, by mówić głośno, co tak naprawdę myślimy. Bywa, że kłamiemy, by pokazać się z lepszej strony. Czasami robimy to po to, by dołączyć do danej grupy i chcemy być zaakceptowani.

Nie umiemy się przyznać

Nie potrafimy przyznać się do kłamstwa. Zdaniem socjologa kwestia przyznania się do kłamstwa zależy od naszej dojrzałości.

To jest dokładnie tak samo, jak z przyznaniem się do błędu. Jeżeli jesteśmy dorośli, dojrzali, to przyznamy się do tego, że kłamaliśmy. Bierzemy konsekwencje na siebie.

-zaznaczył Tomasz Sobierajski.

Aga Kozak dodała też, że choć nie lubimy być oszukiwani, to w momencie, gdy ktoś sam przyzna się do kłamstwa, nie tracimy do niego zaufania.

>>> Zobacz też<<<

Sąsiedzi bliscy jak rodzina. Czy to możliwe?

„Co dwie głowy, to nie jedna” – historia cyrkowego małżeństwa.

Mity dotyczące przesilenia wiosennego.


Co sądzisz o tym artykule?
85
9
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0