Styl Życia

Dlaczego boimy się zmian? "Nasze mózgi  są leniwe i generalnie wolałyby pozostać w strefie komfortu"

Styl Życia

Dlaczego boimy się zmian? "Nasze mózgi  są leniwe i generalnie wolałyby pozostać w strefie komfortu"

Ten rok przyniósł nam mnóstwo nieoczekiwanych zwrotów akcji, na które musieliśmy się zgodzić niezależnie od nas. Zmęczeni pandemią, zdalną pracą, świętami bez rodziny czy ograniczeniami w wyjazdach marzymy o wielkich zmianach. Czy będziemy do nich tacy skorzy, gdy wszystko ucichnie? O strachu przed tym, co nowe i trudnościach, jakie sprawia podejmowanie życiowych decyzji, opowiedział Jakub Bączek, trener mentalny.

Dlaczego boimy się zmian?

Przed nami Nowy Rok i nowe decyzje, tylko czy jesteśmy gotowi na kolejne zmiany? Rok 2020 dał nam się we znaki, a życie wielu osób zmieniło się o 180 stopni. Tu nasuwa się znana myśl: „A może by tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady?”. Choć w ten sposób myśli sporo osób, tak naprawdę niewiele z nich decyduje się na realne zmiany. Dlaczego?

- Nasze mózgi, jak to mówi noblista prof. Kahneman, są leniwe i generalnie wolałyby pozostać w tzw. "strefie komfortu", bo to już jest opracowane, bezpieczne. Kiedy dochodzi do zmiany pracy, zmiany mieszkania, czy partnera, pojawia się lęk – powiedział Jakub Bączek, trener mentalny.

Jak poradzić sobie z tym lękiem? Zdaniem specjalisty jest kilka ważnych elementów, dzięki którym możemy przygotować się do zmian. Przede wszystkim, te, które są możliwe, warto zaplanować. Ponadto istotne jest pogłębianie wiedzy, która pozwoli nam poukładać w głowie nieznane dotąd schematy. Kluczową rolę odgrywa tu też wspierająca rodzina oraz czerpanie inspiracji z osób, które przechodziły podobne zmiany.

Introwertycy kontra życiowe zmiany

Wśród społeczeństwa znajdują się osoby, które w szybkim tempie parafią przystosować się do nowych warunków, jak i takie, które nie lubią lub wręcz nie akceptują zmian. Jakub Bączek przyznał, że wszystko zależy od cech charakterologicznych oraz naszych skłonności do podejmowania ryzyka. Istotną rolę ogrywają także czynniki sytuacyjne. Pod wpływem presji często jesteśmy skłonni do podejmowania odważniejszych decyzji. Co więcej, odwagi możemy się nauczyć, jednak nie dla wszystkich będzie ona wskazana. Zdaniem specjalisty, przekonywanie do czynności, których dana osoba nie jest pewna, może wywołać więcej stresu niż pożytku. Decyzja o zmianie musi być osobista i przemyślana. 

Zmiany są zazwyczaj dobre. Potrzebujemy wyjść trochę ze strefy komfortu, to sprawia, że docieramy do górnej wartości potrzeby samorealizacji. Ta nas rozwija, wtedy rośniemy i czujemy się bardziej pewni siebie 

– powiedział ekspert.

Kamperem przez świat

I właśnie na zmianę swojego dotychczasowego życia dwa miesiące temu odważyła się rodzina Traczyk. Katarzyna i Robert sprzedali wszystko - włącznie z domem - i wraz z trzema synami: 11-letnim Leonem, 8-letnim Tymonem i 5-letnim Tytusem ruszyli w świat kamperem.

- Życie jest jedno i trzeba z niego korzystać – oświadczył Robert Traczyk w rozmowie z Robertem Stockingerem.

Małżeństwo przyznało, że ich marzeniem była podróż dookoła świata i w końcu postanowili je spełnić.

– Stwierdziliśmy, że ten czas, czyli przekroczenie 40. roku życia, szalejąca pandemia na świecie jest najlepszym momentem, żeby właśnie to zrobić. Spakowaliśmy się i ruszyliśmy w pogoni za słońcem – wyjaśniła Katarzyna Traczyk.

- Nie mamy żadnego planu. Po prostu jedziemy przed siebie. Ciężko jest w obecnych czasach cokolwiek planować. Nie wiemy, które granice będą otwarte, które nagle zostaną zamknięte, więc cieszymy się dniem codziennym i nie planujemy zbyt wiele – dodała.

Do tej pory udało im się zwiedzić Węgry, Słowenię, Rumunię, Bułgarię i przez ponad dwa tygodnie byli z przyjaciółmi w Chorwacji. Obecnie są w Turcji nad brzegiem Morza Czarnego. I tam planują spędzić zimę.

– W Turcji zima nie będzie ostra, także spokojnie czekamy, jaka sytuacja będzie na początku roku - powiedział Robert Traczyk.

Kamper nie tylko służy do przemieszania się i spania. To również miejsce, gdzie Leon i Tymon się uczą. – Chłopcy są na edukacji domowej i tą edukacją zajmujemy się my. Codziennie siadamy na 2-3 godziny, to zależy od chęci chłopaków, czy wolą usiąść do książek, czy wolą pobiegać po plaży. Staramy się realizować podstawę programową. Pod koniec roku będą zdawali egzaminy

– wyjaśniła mama chłopców. 

Zobacz całą rozmowę w naszym materiale wideo: 

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Zobacz także:

Kiedy szczepionka na koronawirusa będzie w Polsce? Minister zdrowia podaje "realny termin"

Zmarła Hanna Stadnik. Słynna sanitariuszka z Powstania Warszawskiego miała 91 lat

Natalia Klimas po raz drugi została mamą. "Szczęście to najlepszy makijaż"

Reporter: Robert Stockinger
Co sądzisz o tym artykule?
52
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0